![[Przedpremierowo] Ker Dukey & K. Webster – Skradzione laleczki](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhGt3ZkUoPjHmlXypxR6n-ZNPcuV8zwwczgFDEaV54bzjPG61y5LnMXAE6otYMB7PGkp6hvxkadRoZ1c3Mm3VZGDbIwe1jWQCS_4yupCmdq0-AD5E0jc_KvgVpXKDqZOiiP4jHNNNClT-PP/s400/IMG_20180529_115929_250.jpg)
Tytuł
książki: Skradzione laleczki
Oryginalny
tytuł: Pretty stollen dolls
Autorki:
Key Dukey, K. Webster
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość
stron: 250
Data
premiery: 30.05.2018
Kiedy Jade miała czternaście lat, a jej siostra Macy
dziewięć, zostały uprowadzone z pchlego targu. Dziewczynki były więzione przez
okrutnego mężczyznę imieniem Benny. Warunki w jakich je trzymał były okropne,
jednak zdecydowanie gorsze były tortury, jakim je poddawał. Po czterech latach
Jade udaje się uciec, ale nie mogła zabrać ze sobą siostry. Obiecała sobie
wtedy, że wróci po nią. Obecnie po dwunastu latach od tych wydarzeń kobieta
pracuje w policji. Każdą wolną chwilę spędza w pracy wciąż nie tracąc nadziei i
szukając nowych tropów, które doprowadzą ją do siostry. Najnowsza sprawa, którą
się zajmuje wydaje jej się przypominać wydarzenia z przeszłości i uważa, że jej
oprawca powrócił.
Nie znałam do tej pory twórczości autorek, więc
kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej książce. Opis mnie
bardzo zaciekawił i po jego przeczytaniu liczyłam na lekturę mroczną i
wciągającą. Czy tak było?
Zacznę od tego, że kiedy otrzymałam książkę i
zobaczyłam jak dla mnie dość niewielką ilość stron, obawiałam się, że potencjał
nie zostanie wykorzystany i że temat zostanie potraktowany po macoszemu. Z
przyjemnością przyznaję, że się myliłam. Ta książka zawiera mnóstwo
drastycznych i brutalnych opisów tortur zarówno psychicznych jak i fizycznych.
Myślę, że z tego powodu nie jest to książka dla każdego, ale dobrym pomysłem
było umieszczenie takiej informacji na samym początku książki. Jednak osoby
lubiące mocne wrażenia i miłośnicy gatunku z pewnością będą zadowoleni.
Mimo poruszanej naprawdę ciężkiej tematyki takiej jak
porwanie, przemoc, trauma i zmaganie się z demonami przeszłości, książkę czyta
się szybko. A to dlatego, że książka naprawdę wciąga i nie da się jej odłożyć
dopóki nie pozna się zakończenia, a kiedy już się je pozna to natychmiast
będzie się chciało sięgnąć po kolejną część! Mimo tego, że w tej książce
głównym wątkiem jest wątek kryminalny to znajdziemy tu również bardzo dużo scen
erotycznych. Dla mnie było ich trochę zbyt dużo.
Jade Phillips jest bohaterką z krwi i kości i bardzo
ją polubiłam oraz współczułam z powodu tego co przeżyła. Mimo czterech lat
życia w „piekle” potrafiła zawalczyć o swoją przyszłość i została policjantką.
Była bardzo zdeterminowana i nigdy nie przestała poszukiwać siostry. Uważam, że
autorki całkiem nieźle poradziły sobie w ujęciu psychologicznym z tą postacią,
bo jednak nie da się wymazać z pamięci tego, co przeżyła ta kobieta. Miewa
koszmary, trudności z nawiązaniem bliższej relacji z mężczyzną, czy nawet z
własnymi rodzicami. Pierwszoosobowa narracja ułatwia czytelnikowi zrozumienie
odczuć głównej bohaterki.
„Skradzione laleczki” to książka mroczna, pełna
przemocy i wciągająca. Jest to książka mocna, momentami szokująca, z pewnością
nie dla ludzi o słabych nerwach. Mi jednak bardzo się podobała i wyczekuję
kolejnej części.
Moja ocena: 7/10