
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 340
Data wydania: 14.11.2017 (wyd. II)
Michał to mężczyzna z przeszłością nazywany przez
miejscowych jednym z „chłopaków z Santany”. Każdy w mieście wie, że lepiej z
nim nie zadzierać. Jego życie to łatwe do zdobycia pieniądze, nielegalne interesy,
szybkie samochody i łatwe oraz mało inteligentne kobiety. Jednak z drugiej
strony to wrażliwa osoba, która samotnie wychowuje swojego młodszego brata,
starając się, aby zapewnić mu to, czego jemu samemu brakowało w dzieciństwie,
ale nie zawsze mu to wychodzi.
Magda to kobieta z perspektywą świetlanej
przyszłości. Właśnie ukończyła studia i wróciła do swojej rodzinnej
miejscowości, aby objąć stanowisko szkolnego pedagoga. Od razu dostrzega
zdolności, jakie posiada Marcin, jednak martwi ją jego problematyczne
zachowanie. Dzięki temu Magda i Michał spotykają się po latach i choć
początkowo nie darzą się sympatią to szybko rodzi się między nimi uczucie.
Jednak każdy dookoła im powtarza, że pochodzą z dwóch różnych światów, a życie
rzuca im mnóstwo kłód pod nogi. Czy mimo przeciwności losu tych dwoje stworzy
prawdziwy związek?
„W zapomnieniu” to romans, który niestety jest dość
schematyczny – niegrzeczny on i ułożona ona z wyższym wykształceniem. Nie chcę
zdradzać zbyt wiele z fabuły, bo może jednak opisywane wydarzenia innego
czytelnika zaskoczą, jednak ja zdecydowaną większość przeszkód, jakie spotkało
głównych bohaterów przewidziałam. Cóż, sięgając po ten gatunek, często tak się
zdarza, ale zdecydowałam się przeczytać tę książkę, bo to moja pierwsza książka
tej autorki. Mimo tego, muszę przyznać, że historię czytało mi się dość dobrze
ze względu na lekki styl Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Warto tutaj dodać, że
autorka postarała się dostosować język do gangsterskiego światka – nie używała
tu górnolotnego słownictwa, złożonych i przydługich zdań, tylko raczej wulgaryzmów,
krótkich i treściwych sformułowań, co moim zdaniem dodawało całości realności.
Ale z kolei momentami dialogi pomiędzy dwójką głównych bohaterów były dla mnie
zbyt przesłodzone – rozumiem czułe słówka, wyznawanie sobie miłości, itp., jednak
tego moim zdaniem było trochę za dużo.
To, co mi się podobało to na pewno to bohaterowie.
Są dość dobrze wykreowani, spotykają się z mnóstwem problemów i wydali mi się
dość realni. Ważne, że mimo, iż główny bohater prowadzi nielegalne biznesy,
autorka postanowiła trochę to rozwinąć i nie ograniczać się tylko do samego
Michała, ale przybliżyła czytelnikowi także inne postaci z tego środowiska.
Moją sympatię zdobył również Marcin – spotkało go wiele okropnych rzeczy, a
mimo tego nie powtarzał błędów brata i okazał się nadzwyczajnie dojrzały w
porównaniu do innych dziesięciolatków. Z niecierpliwością wyczekuję kryminału z
tym bohaterem w roli głównej, czyli „Szóstego”.
Jeżeli lubicie historie miłosne z bohaterami
pochodzącymi z dwóch różnych światów,
którzy walczą z mnóstwem przeciwności losu, bo uczucie ich łączące jest
tak silne, że nie są w stanie bez siebie żyć i nie przeszkadza Wam przy tym
pewna schematyczność to jest to pozycja warta uwagi. Na pewno ciekawym
dodatkiem jest rozwinięty wątek brudnych interesów głównego bohatera i jego
znajomych z tym związanych. Książka jest lekka i można przyjemnie spędzić z nią
czas.