![[Przedpremierowo] Robert Małecki – Zadra](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjr8pc6kUaWVj8oSK3n4Q9bR7tTAJ9VhA79eDHIMiv9xmt1c5UVzDPNqXR0FfrLCM5ln1yPjPsJRUJJcuR58TH5OP14MRM8I2fbMGweDN0AdnDFqbsUYji2JqCZ7c9QEdFmH1as3akInNDR/s400/IMG_20191227_074224_590.jpg)
Tytuł
książki: Zadra
Autor: Robert
Małecki
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 528
Data
premiery: 15.01.2020
Tym razem Bernard Gross zajmuje się sprawą
odnalezionego z podchełmżyńskim lesie ciała. Widok jest dość nietypowy,
ponieważ wygląda na samobójstwo, ale dlaczego ktoś dokonał tego w tak trudno
dostępnym miejscu? Zagadka ta okazuje się być powiązana z tragicznymi
wydarzeniami sprzed szesnastu lat, kiedy to zaginęła para studentów. Co łączy
te wydarzenia? Czy uda się odnaleźć tę parę żywą? I czy prawda o tych
wydarzeniach nie będzie zbyt wstrząsająca?
Robert Małecki to jeden z moich ulubionych autorów
polskich kryminałów. Każdej kolejnej książki tego autora wyczekuję z
niecierpliwością. A po lekturze „Zadry” utwierdzam się w tym, że po każdą
kolejną książkę Małeckiego mogę sięgnąć w ciemno, bo wiem, iż przypadnie mi do
gustu. „Zadra” to trzeci tom serii o komisarzu Bernardzie Grossie. Bardzo się
cieszę, że nie ostatni i będę mogła jeszcze przeczytać o dalszych losach
polubionych przeze mnie bohaterów.
Tak jak w poprzednich częściach, w „Zadrze” również
występuje narracja trzecioosobowa. Dynamika akcji nie jest zawrotna, ale dzięki
temu napięcie zostało odpowiednio zbudowane. W zagadkę kryminalną, Małecki
wplata również wątki obyczajowe, które są równie interesujące i przejmujące, co
główna sprawa. Kryminał ten jest wielowątkowy, a autor stopniowo odkrywa przed
czytelnikiem kolejne niewiadome. I kiedy już mogłoby się wydawać, że jest się
na dobrej drodze do rozwiązania zagadki, okazuje się, że jednak tylko się
wydawało.
Wobec wykreowanych przez Małeckiego bohaterów nie
można być obojętnym. Bernard Gross jest komisarzem sumiennie wykonującym swoje
obowiązki służbowe, nawet jeśli cierpi na tym jego życie prywatne. Został tak
dotkliwie doświadczony przez los, że nie da się mu nie współczuć i nie żywić
nadziei, że mężczyzna w końcu zazna trochę szczęścia. Zazwyczaj w kryminałach
wątek obyczajowy jest jedynie ciekawym, choć mało istotnym urozmaiceniem, natomiast
tutaj jest bardzo wciągający i sprawia, że niektóre emocje przeżywa się razem z
Bernardem.
Żałuję, że ta lektura jest już za mną, ponieważ była
rewelacyjna i zazdroszczę tym, którzy mają ją przed sobą. „Zadra” zawiera
wszystkie elementy, które według mnie kryminał powinien zawierać. Jest
intrygująca i wielowątkowa zagadka, odpowiednio zbudowane napięcie, mylne tropy
i wyraziści, autentyczni bohaterowie. Kolejny tom zapowiada się wyjątkowo
ciekawie i chciałabym móc już go przeczytać.
Moja ocena: 8/10
Za przedpremierowy egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.