
Oryginalny tytuł: Halfhead
Autor: Stuart MacBride
Wydawnictwo: Editio Black
Ilość stron: 400
Data wydania: 17.08.2017
Obecne czasy różnią się od tych, które znamy.
Przestępcy już nie tylko są zamykani w więzieniach, ale zostają
ubezwłasnogłowieni, czyli pozbawieni zdolności samodzielnego myślenia oraz
trwale okaleczani na różne sposoby, a oprócz tego muszą pracować społecznie.
Przeprowadzone na osadzonym zmiany są nieodwracalne, nie ma zatem powrotu do
poprzedniego życia po jakimś określonym czasie odbycia kary. Czy aby na pewno?
Glasgow. Will Hunter pomaga rozwiązać sprawę
tajemniczego morderstwa, które popełniono w miejscu, które wyzwala w nim demony
przeszłości. Czy uda mu się ustalić sprawcę oraz go schwytać?
Muszę przyznać, że często do przeczytania książki
zachęca mnie okładka, jesteśmy w końcu w większości wzrokowcami lub opis
lektury, ale w tym przypadku to tytuł był tym czynnikiem, który mnie mocno
zaintrygował. To co zasługuje na szczególną uwagę, to z całą pewnością
rzeczywistość, jaką wykreował autor. Ubezwłasnogłowieni za dokonanie zbrodnie
są traktowani bezwzględnie. Trwałe zmiany, jakie zostają na nich dokonane
zmuszają do zastanowienia, czy to adekwatna kara i co by było gdyby takie kary
były dokonywane w naszej rzeczywistości? Czy po odsiedzeniu wyroku można wrócić
do normalnego życia, czy ubezwłasnogłowienie jest lepszą metodą?
Kolejną istotną sprawą dla miłośników kryminałów jest
spora ilość opisów zawierających okrutne i makabryczne sceny. Osoby oczekujące
od tego gatunku książki mocnych wrażeń zdecydowanie nie powinny tu narzekać.
Sposób w jaki autor oddaje pewne rzeczy może wywołać niepokój i lęk, a także sprawić, że nie będziecie mogli po nią sięgnąć w nocy, a przecież
przy czytaniu takich książek o to chodzi.
Dla mnie „Ubezwłasnogłowieni” to kryminał trzymający
w napięciu, taki od którego ciężko się oderwać, aż nie pozna się zakończenia.
Akcja pędzi ze strony na stronę, a zakończenie raczej ciężko przewidzieć.
Myślę, że najbardziej wybredni fani tego gatunku nie powinni mieć wiele tej
książce do zarzucenia.
Polecam tę książkę – za pomysł, za świetne opisy nie
oszczędzające okrutnych szczegółów oraz za to, że zwyczajnie wciąga J