
Tytuł książki: Władca ciemności
Oryginalny tytuł: Il maestro delle ombre
Autor: Donato Carrisi
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 336
Data premiery: 30.01.2019
W wyniku gwałtownej burzy w Rzymie doszło do awarii
elektrowni. Zmusiło to władze do podjęcia decyzji o ogłoszeniu
dwudziestoczterogodzinnej przerwy w dostawie prądu. Być może nie byłoby w tym
nic niezwykłego gdyby nie pewna tajemnicza przepowiednia. Ponad pięćset lat
temu papież Leon X ostrzegał przed tym wydarzeniem. Miasto pogrążone w ciemności
opanowuje panika i chaos, którym towarzyszą zwłoki. Do rozwiązania tej zagadki
zostaje zaangażowany penitencjariusz Marcus, który jest łowcą cieni
przeszkolonym w rozpoznawaniu anomalii występujących na miejscach zbrodni.
Donato Carrisi jest włoskim pisarzem, scenarzystą i
dramaturgiem. Ukończył prawo ze specjalizacją z kryminologii. W czasie studiów
pisał sztuki dla grupy teatralnej Vivarte, którą założył. Od 1991 roku
współpracuje z telewizją RAI, a także jest autorem scenariuszy kilku
popularnych we Włoszech seriali. Swoją przygodę z twórczością autora zaczęłam
właśnie od serii o Marcusie i od razu pokochałam jego pióro! Dlatego ucieszyłam
się na wiadomość o premierze trzeciego tomu tej serii i wiedziałam, że muszę ją
niebawem przeczytać.
Styl autora był mi już znany i dobrze wiedziałam,
czego się spodziewać. Lekturę tę czytało mi się dość szybko, a to dzięki
dynamicznej akcji. Występuje tu narracja trzecioosobowa. Carrisi w tej książce
ponownie zabiera czytelnika do Rzymu, który tak jak w poprzednich częściach,
okazuje się miastem mrocznym i tajemniczym. We „Władcy ciemności” przeplata się
wiele wątków takich jak seryjne morderstwa, zaginięcie chłopca sprzed lat,
sekta wyznawców Władcy Cieni, a to wszystko w mieście odciętym na dobę od
prądu.
Pomysł na awarię elektrowni był świetną okazją do
wykazania się kreatywnością przez autora i moim zdaniem w pełni to wykorzystał.
Carrisi przedstawił obraz apokaliptycznej wizji Rzymu w dość realny sposób.
Panika i chaos spowodowane niecodziennym wydarzeniem doprowadzają do wielu
tragicznych w skutkach wydarzeń. Nie chcę opisywać zbyt wiele, ale z całą
pewnością mogę stwierdzić, że dzieje się w tej książce tak wiele, że nie da się
przy niej nudzić.
Jeżeli szukacie thrilleru z dynamiczną akcją,
mnóstwem nieoczywistych zwrotów oraz z intrygującymi bohaterami to polecam „Władcę
ciemności” oraz dwa poprzednie tomy serii. Marcus jest bohaterem, który posiada
ciekawe zdolności i jeszcze ciekawszą przeszłość, a do tego jest pełen tajemnic
ze względu na swoją amnezję. Choć można się domyślić, kto za wszystkim stoi to
Carrisi umiejętnie manipuluje czytelnikiem.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.