Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Burda Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Burda Książki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 maja 2019

Samantha Young – Z dala od świateł

Samantha Young – Z dala od świateł


Tytuł książki: Z dala od świateł
Oryginalny tytuł: As dust dances
Autor: Samantha Young
Wydawnictwo: Burda
Ilość stron: 464
Data wydania: 03.04.2019

Skylar Finch jeszcze półtora roku temu była sławną wokalistką zespołu pop-rockowego. Obecnie żyje w Glasgow, jest bezdomna, sypia w namiocie na cmentarzu, a zarabia na jedzenie śpiewając na ulicy. Za wszelką cenę stara się pozostać anonimowa i odciąć od dawnego życia. Pewnego dnia zwraca na siebie uwagę Killiana O’Dea, dyrektora wytwórni muzycznej, której właścicielem jest jego wujek. Mężczyzna chce jej pomóc i proponuje jej kontrakt. Czy kobieta zdecyduje się powrócić do dawnego życia? Jak to spotkanie wpłynie na losy tej dwójki?


Samantha Young mieszka w Szkocji. Jest autorką ponad trzydziestu powieści dzięki, którym jej nazwisko wielokrotnie trafiło na listy bestsellerów „New York Timesa” oraz „USA Today”. Jej najbardziej popularną serią jest „On Dublin street”. Do tej pory miałam okazję przeczytać tylko dwie książki autorstwa Young, w tym pierwszą część serii „Play on”, czyli „Wszystko przed nami”. Jej najnowszą książkę można czytać bez znajomości poprzedniego tomu, ponieważ prawie nie ma do niego żadnych nawiązań.

Historia przedstawiona została w narracji pierwszoosobowej, a wydarzenia teraźniejsze przeplatają się z przeszłymi. Cieszę się, że autorka zdecydowała się na takie zabieg, ponieważ dzięki temu zbudowała pewne napięcie i wzbudzała w czytelniku ciekawość odnośnie kilku niewiadomych, które postawiła już na samym początku. Opowiedziana tu historia wydawała mi się bardzo realna, choć jeden wątek wydał mi się mocno przerysowany. Mimo, iż sama nie znalazłam się w podobnej sytuacji to ciężko mi uwierzyć, że ktoś mógłby dobrowolnie podjąć decyzję o nocowaniu w namiocie na cmentarzu. Powody głównej bohaterki zostają przedstawione, ale uważam, że jest wiele innych i o wiele bardziej rzeczywistych sposobów na ucieczkę od dawnego życia, że Young mogła to rozwiązać inaczej.

Skylar to postać, którą polubiłam. Swoją decyzją o zniknięciu z showbiznesu i porzuceniu dawnego życia wykazała się niezwykłą odwagą. Nawet kiedy rozpoczęła nowe życie, jej charakter na tym nie stracił, dalej bywała porywcza, czy nawet zadziorna. Zarówno Skylar jak i Killian wiele w swoim życiu przeszli. Mężczyzna mimo tego dalej jest ambitny i ciężko pracuje, aby zasłużyć sobie na uznanie swojego wuja. Początkowo nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, ale później się to zmieniło.

„Z dala od świateł” to historia o poszukiwaniu siebie, nowych początkach, próbach radzenia sobie z przeszłością, miłości oraz pokazuje jak wyniszczające mogą być plotki. Young w tej powieści zdecydowała się przedstawić negatywne skutki sławy oraz bezlitosny świat showbiznesu. W książce znajdziemy wiele tekstów piosenek, co było ciekawym urozmaiceniem. Podsumowując, mimo pewnej schematyczności, czy nie zawsze zrozumiałego dla mnie postępowania głównej bohaterki to historia bardzo realistyczna, która może dostarczyć czytelnikowi wiele emocji.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.



poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Kathryn Croft – Nie pozwól mu odejść

Kathryn Croft – Nie pozwól mu odejść


Tytuł książki: Nie pozwól mu odejść
Oryginalny tytuł: The warning
Autor: Cathryn Croft
Wydawnictwo: Burda
Ilość stron: 392
Data wydania: 27.02.2019


Trzy lata temu życie rodziny Zoe wywróciło się do góry nogami. Jej wtedy czternastoletni syn Ethan razem ze swoim przyjacielem Joshem utonęli w jeziorze. Aby poradzić sobie z tą tragedią, rodzina postanowiła się przeprowadzić. Choć kobieta nie może zapomnieć o tym wydarzeniu to wydaje się, że udało jej się na nowo ułożyć życie. Jednak niespodziewanie otrzymuje e-maila, w którym ktoś sugeruje, że to wcale nie był wypadek. Wkrótce potem otrzymuje kolejne anonimowe wiadomości. Czy uda jej się odkryć prawdę?

Kathryn Croft  mieszka w Guildford w południowej Anglii. Była nauczycielką języka angielskiego, a następnie rzuciła pracę, aby zrealizować się jako pisarka. Jest autorką kilku thrillerów psychologicznych, z których każdy osiągał bardzo wysokie miejsca na Amazonie. To moje trzecie spotkanie z twórczością Croft. Poprzednie były  udane, więc po kolejną jej książkę sięgnęłam w ciemno.

Trochę już wiedziałam, czego mogę się spodziewać, jeśli chodzi o styl autorki. Wydarzenia poznajemy z perspektywy kilku osób, m. in. Zoe, jej męża Jake’a, ich syna Harley’a, Roberty, czy też osoby, która nie wiemy, kim jest. Bardzo podobał mi się taki zabieg, ponieważ dzięki niemu autorka świetnie zbudowała napięcie. Croft przerywała dany fragment w kluczowym momencie. Jednak najbardziej intrygowała mnie tajemnicza postać, o której początkowo nie wiadomo nic, ani tym bardziej, jaki ma związek z wydarzeniami z przeszłości. Tak opowiedziana historia pozwoliła również zajrzeć czytelnikowi do umysłu danej postaci i lepiej ją zrozumieć.

Croft kolejny raz udowodniła, że bardzo dobrze radzi sobie z psychologiczną kreacją swoich postaci. Okazuje się, że każdy z bohaterów ma coś za uszami, każdy z nich skrywa jakąś tajemnicę, której nie chce ujawnić. Było to dość intrygujące i sprawiało, że razem z Zoe snułam różne przypuszczenia, co do prawdy. Jej życie było pozornie poukładane, a za sprawą jednej wiadomości zaczęło się rozsypywać jak domek z kart.


„Nie pozwól mu odejść” to solidny thriller psychologiczny. Autorka dobrze zbudowała napięcie, ze starannością wykreowała postaci, co sprawiło, że książkę czytało mi się bardzo dobrze. Warto tu jednak wspomnieć, że ze względu na mocno rozwinięty aspekt psychologiczny oraz wątek obyczajowy, akcja w tej książce jest niespieszna. Jednak uważam, że w niczym to nie przeszkadzało, a dawało czytelnikowi czas na własne domysły. 


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.


sobota, 16 marca 2019

Hannah Beckerman – Gdybyś tylko wiedziała

Hannah Beckerman – Gdybyś tylko wiedziała


Tytuł książki: Gdybyś tylko wiedziała
Oryginalny tytuł: If only I could tell you
Autor: Hannah Beckerman
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 400
Data wydania: 14.02.2019


Audrey ma ponad sześćdziesiąt lat i cierpi na śmiertelną chorobę. Zostało jej niewiele czasu i chce go wykorzystać jak najlepiej. Prawie przed trzydziestoma laty jej córki Jess i Lily pokłóciły się. W wyniku tamtych wydarzeń, obie kobiety nie rozmawiały ze sobą od tamtej pory. A konflikt ten sięga o wiele dalej, bo ma również wpływ na dorastające wnuczki Audrey, które nigdy się nawet nie poznały. Co takiego wydarzyło się lata temu i czy Audrey uda się na nowo zjednoczyć rodzinę?

Hannah Beckerman jest dziennikarką i przez dwanaście lat pracowała w telewizji. Początkowo w dziale produkcji BBC, a następnie jako redaktorka programów artystycznych oraz dokumentalnych w Discovery Channel USA. Oprócz tego zajmuje się również krytyką literacką i publicystyką w gazetach. Jest także jurorką w różnych konkursach literackich takich jak Costa Book Awards. Muszę przyznać, że sceptycznie podchodziłam do lektury „Gdybyś tylko wiedziała”, ponieważ opis zapowiadał zwykłą historię obyczajową.

Występuje tutaj narracja trzecioosobowa, a wydarzenia czytelnik poznaje z przeplatających się rozdziałów z perspektywy Audrey, Jess oraz Lily. Część przedstawianych wydarzeń rozgrywa się w teraźniejszości, ale pojawiają się również liczne retrospekcje, które przenoszą nas do roku 1988, w którym stało się to, co spowodowało rozpad rodziny. Od samego początku byłam zaintrygowana tym, co mogło poróżnić dwie siostry i wywołać tym samym tak dramatyczne skutki dla całej rodziny. Z niecierpliwością wyczekiwałam tej informacji i myślę, że wielu czytelników nie będzie tego w stanie przewidzieć i tym samym wielu z nich będzie zaskoczonych.

Bardzo podobało mi się przedstawienie historii z perspektywy trzech bohaterek, ponieważ dzięki temu o każdej mogłam się wiele dowiedzieć i zrozumieć jej obecne problemy, myśli, czy to co każdą z nich kierowało. Obie siostry choć są na zupełnie innych etapach w życiu, zmagają się z różnymi problemami. Jess jest samotną matką i trudno jest poradzić jej sobie z przytłaczającymi ją emocjami. Zaś Lily teoretycznie ma piękny dom i męża, ale czy to zawsze oznacza brak trosk i pełnię szczęścia? Autorka naprawdę dobrze wykreowała swoje bohaterki i każdą z nich byłam w stanie zrozumieć.


Beckerman stworzyła powieść obyczajową, która jest zupełnie nieszablonowa. Tak jak pisałam wyżej, nie miałam wielkich oczekiwań. Opis z tyłu książki, nie obiecywał zbyt wiele i spodziewałam się przeciętnej historii. Jednak to, co tutaj otrzymałam zdecydowanie pozytywnie mnie zaskoczyło. Książka jest bardzo dobrze napisana, intryguje i ciężko ją odłożyć dopóki się jej nie skończy. Jednak jej największą zaletą jest to, jaki czytelnik otrzymuje tu ciężki ładunek emocjonalny. „Gdybyś tylko wiedziała” to opowieść o utraconych szansach oraz latach, sekretach, poświęceniu oraz próbie naprawienia błędów i zjednoczenia rodziny. Gwarantuję, że wielu czytelników będzie wzruszonych podczas tej lektury!

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.


sobota, 9 marca 2019

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Randka z Hugo Bosym

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Randka z Hugo Bosym


Tytuł książki: Randka z Hugo Bosym
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 380
Data wydania: 13.02.2019


Jagoda Borówko wybiera się na ślub swojej przyjaciółki, jednak jak zwykle w jej przypadku nie obywa się bez przygód. Wdaje się w utarczkę słowną z przystojnym mężczyzną, który chce jej zabrać taksówkę. Kiedy dociera na miejsce, okazuje się, że on również jest jednym z gości. Przez całą noc świetnie się bawią w swoim towarzystwie i kiedy kobieta myśli, że więcej go nie spotka, okazuje się, że Hugo jest jej nowym szefem. Jak ta zmiana wpłynie na jej pracę oraz życie?

Agnieszka Lingas-Łoniewska mieszka we Wrocławiu i przez swoich czytelników jest nazywana Dilerką Emocji. Ma na swoim koncie ponad 30 bestsellerów z różnych gatunków, zarówno romansów jak i sensacji. Uwielbia zwierzęta i wspiera wrocławskie fundacje, prowadząc między innymi akcję Karma zamiast Kwiatka. Do tej pory przeczytałam kilka książek tej autorki i z chęcią sięgnęłam po najnowszą, ponieważ już tytuł stanowił zabawną grę słów.

Jagoda Borówko to 32-letnia kobieta, która pracuje w agencji kreatywnej i zajmuje się kampaniami reklamowymi znanych marek. Jest przebojowa i uwielbia spędzać czas w towarzystwie swoich przyjaciół. Niedawno rozstała się z chłopakiem, który był jej zupełnym przeciwieństwem, ale jednocześnie klientem jej pracodawcy. Smutki zapija winem, zajada jagodową konfiturą i stara się poukładać swoje życie osobiste. Dziewczyna od razu zyskała moją sympatię. Hugo Bosy niedawno rozwiódł się z żoną, która go zdradziła. Ma złamane serce, problemy z zaufaniem i jest bardzo tajemniczy. Od początku mnie intrygował.

Styl autorki jest lekki, a sama książka opiewa na niecałe 300 stron, więc właściwie można ją przeczytać w jedno popołudnie. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby ta lektura była trochę grubsza, a wątki poboczne zostały rozwinięte, myślę, że wyszłoby to na dobre. Występuje tutaj narracja pierwszoosobowa i przeplata się, raz poznajemy wydarzenia z perspektywy Jagody, a kolejnym razem z perspektywy Huga. Ciekawym elementem jest również umieszczenie pod każdym tytułem rozdziału, wykonawcy oraz tytułu piosenki, które z pewnością umilą tę lekturę.


Znajdziemy w tej książce mnóstwu humoru i bardzo mi się to podobało. Począwszy od imion i nazwisk głównych bohaterów, przez dialogi, po wiele wydarzeń. Myślę, że rozbawienie to najczęstsza emocja, która towarzyszyła mi podczas tej lektury. Tym razem Agnieszka Lingas-Łoniewska stworzyła prostą historię o miłości, pożądaniu i budowaniu zaufania. Czytało mi się ją dobrze, jednak tak jak pisałam powyżej, w moim odczuciu można było dopracować i rozwinąć pewne wątki.

Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.


poniedziałek, 31 grudnia 2018

Louise Jensen - Randka

Louise Jensen - Randka

Tytuł książki: Randka
Oryginalny tytuł: The date
Autor: Louise Jensen
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 368
Data wydania: 17.10.2018

Alison próbuje poradzić sobie z niedawną separacją i rozpadającym się małżeństwem. Przyjaciele namawiają ją do pójścia na randkę z mężczyzną poznanym na portalu randkowym. Wydawać by się mogło, że to będzie sobotni wieczór jak każdy inny. Jednak, kiedy kobieta budzi się w niedzielę rano, odkrywa, że nic nie jest takie jak dawniej. Na głowie ma guza, na dłoniach zaschniętą krew, a kiedy patrzy w lustro, nie rozpoznaje własnej twarzy. Czy kobiecie grozi niebezpieczeństwo?

Louise Jensen już jako dziecko marzyła by zostać pisarką, a w wieku trzydziestu lat postanowiła to urzeczywistnić. Jej debiutancka powieść „Siostry” stała się bestsellerem i utrzymywała się na pierwszym miejscu listy najlepiej sprzedających się książek w Wielkiej Brytanii przez pięć tygodni. W 2016 roku powieść „Siostry” została nominowana do nagrody Goodreads Awards w kategorii Debiut Roku. Już od jakiegoś czasu miałam chęć przeczytać jakąś książkę Jensen i w końcu mój wybór padł na tę najnowszą.

Autorka zdecydowała się tutaj na narracją pierwszoosobową. W moim odczuciu było to dobre posunięcie, ponieważ dzięki temu podczas lektury przeżywałam razem z główną bohaterką lęk, zdezorientowanie, niepokój, czy bezradność. Wpływanie na emocje lub odczucia czytelnika wymaga umiejętności i doceniam ten aspekt w książkach. Styl autorki jest lekki, teoretycznie książkę czyta się dość szybko ze względu na prosty język.

Muszę jednak przyznać, że mam pewne zarzuty, co do fabuły. Początek książki trochę mnie wynudził ze względu na przydługie opisy, które nie wiele wnosiły do całej historii. Później, kiedy akcja trochę się rozwinęła, było o wiele lepiej – nie mogłam się wręcz oderwać. Jedną rzecz przewidziałam już na samym początku i potem potwierdziło się moje przypuszczenie, ale co do reszty, ciągle zmieniałam zdanie. Uważam więc, że Jensen całkiem nieźle podsuwała mylne tropy i wodziła czytelnika za nos.

Ciekawym wątkiem, z którym ja nieczęsto spotykam się w literaturze, było poruszenie zagadnienia prozopagnozji. Jest to zaburzenie polegające na braku umiejętności rozpoznawania twarzy, nawet członków rodziny, czy przyjaciół. Nie znam nikogo, kto cierpiałby na to zaburzenie, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak dezorientujące musi być życie ze ślepotą twarzy.

„Randka” to całkiem niezły thriller psychologiczny. Pomijając przydługi początek, pełen zbyt dużej ilości opisów to ciekawa i wciągająca lektura, której zakończenie z pewnością zaskoczy wielu czytelników. Sięgnięcie po powieść Jensen było dobrą decyzją i koniecznie muszę nadrobić jej poprzednie książki.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.




poniedziałek, 24 grudnia 2018

Colleen Wright - Miłość na Gwiazdkę

Colleen Wright - Miłość na Gwiazdkę

Tytuł książki: Miłość na Gwiazdkę
Oryginalny tytuł: The White Christmas Inn
Autor: Colleen Wright
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 352
Data wydania: 14.11.2018

Niewielki pensjonat Evergreen Inn znajdujący się w Vermont to miejsce, które krzyżuje ze sobą drogi różnych bohaterów. Część planowała spędzić tu Święta, a część została zmuszona błagać o wolny pokój, ponieważ ze względu na śnieżycę, drogi zostały pozamykane i udaremniło im to dalszą podróż. Molly przybywa do pensjonatu napisać książkę, ponieważ terminy ją gonią, ale poznaje tu przystojnego mężczyznę z dwoma córkami, które jej to uniemożliwiają. Hannah z rodzicami oraz przyjaciółką przybyła tu na swój ślub. Zaś Jeanne i Tim borykają się z kłopotami finansowymi i wszystko wskazuje na to, że po Świętach będą zmuszeni sprzedać to malownicze miejsce.

Colleen Wright wychowała się w zaśnieżonych miesteczkach w Michigan, gdzie uwielbiała czytać książki przy kominku. Obecnie mieszka oraz pracuje na Brooklynie. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej autorce, a natrafiłam na nią podczas poszukiwań świątecznej lektury. Opis obiecujący wielowątkową fabułę oraz piękna i klimatyczna okładka, przykuły moją uwagę i postanowiłam sięgnąć po tę książkę.

Styl Colleen Wright jest lekki, książkę czyta się bardzo szybko. Autorka postawiła tu na narrację trzecioosobową. Rozdziały są krótkie i przeplatają się na zmianę – w istotnym momencie Wright postanawia przerwać i rozpocząć kolejny rozdział z wątkiem innych bohaterów. Dzięki temu ciężko było odłożyć tę lekturę, chociaż jestem pewna, że większości czytelników uda się trafnie przewidzieć zakończenie każdego wątku.

Każda z postaci jest na innym etapie życia i zmaga się z jakimś problemem. Molly goni termin oddania książki, a także doskwiera jej samotność po śmierci mamy. Marcus wciąż próbuje się mierzyć z samodzielnym wychowywaniem dwóch córek. Hannah zostaje porzucona. Zaś Jeanne i Tim to małżeństwo z wieloletnim stażem, które oprócz kłopotów finansowych musi popracować nad wzajemnym zrozumieniem. Oczywiście to nie wszyscy bohaterowie, ale ich wątki podobały mi się najbardziej. Mam pewne zastrzeżenia, że Hannah bardzo szybko poradziła sobie z cierpieniem po tym, co ją spotkało. Jednak cała akcja książki rozgrywa się w ciągu około 48 godzin, więc biorąc poprawkę na to, nie za bardzo widzę możliwość rozwinięcia bardziej tego wątku w tak krótkim czasie. Najbardziej urzekł mnie wątek Molly i Marcusa oraz dziewczynek.

Tym, co szczególnie zwróciło moją uwagę i bardzo mi się spodobało są opisy wprowadzające w świąteczny klimat. Mam na myśli, zarówno charakterystykę ozdób ręcznie wykonanych prze Jeanne jak i każdej rzeczy, którą kupiła z myślą o wystroju pensjonatu. Ale oprócz dekoracji nie mogę nie wspomnieć o opisach aromatycznych potraw i słodkości, od których można zgłodnieć!


„Miłość na Gwiazdkę” to ciepła opowieść o miłości, samotności, życzliwości wobec drugiego człowieka, a także stawianiu czoła przeciwnościom losu. Choć historie rozgrywające się na kartach tej powieści są do bólu przewidywalne to dokładnie takiej lektury potrzebowałam w tym przedświątecznym okresie, a gdyby Evergreen Inn istniało naprawdę to z przyjemnością bym się tam wybrała!


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.


poniedziałek, 29 października 2018

[Przedpremierowo] Samantha Young - Ostrożnie z miłością

[Przedpremierowo] Samantha Young - Ostrożnie z miłością
Tytuł książki: Ostrożnie z miłością
Oryginalny tytuł: Fight or Flight
Autor: Samantha Young
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 400
Data premiery: 31.10.2018



Caleb kupił ostatni bilet w pierwszej klasie, utrudniając tym powrót do domu Avie. Jej lot został odwołany i zmuszona została wracać okrężną drogą przez Chicago. Jakby tego było mało, spotyka tam aroganckiego Szkota, poznanego wcześniej na lotnisku. To spotkanie jednak kończy się namiętną nocą, która dla obojga jest jednorazową przygodą. Tyle, że pewnego dnia los ponownie stawia ich na swojej drodze. Czy tym razem połączy ich głęboka i długotrwała relacja?

Samantha Young to Szkotka, która  na swoim koncie ma już ponad dwadzieścia powieści o tematyce erotycznej oraz romansów. W 2012 roku została nominowana do Goodreads Choice Award dla najlepszego autora oraz do nagrody Best Romance w 2014 roku. Czytałam o tej autorce mnóstwo pozytywnych opinii, więc postanowiłam w końcu sięgnąć po jakąś jej książkę i mój wybór padł na tę najnowszą.

Początkowo po zapoznaniu się z opisem książki, obawiałam się, że to historia jakich czytałam już wiele i że niczym mnie nie zaskoczy. Bardzo się jednak myliłam! Po pierwsze styl autorki jest bardzo przyjemny, książkę czyta się szybko i nie zanudza czytelnika zbędnymi opisami. Po drugie to nie jest zwykły romans, a historia, która ma drugie dno. Podoba mi się, że Young nie skupiła się tu tylko na wątku romantycznym, ale poruszyła także głębsza problemy jak ból, cierpienie, zdrada, śmierć, czy radzenie sobie z trudnymi życiowymi sytuacjami.

Autorka nie oszczędzała w tej powieści swoich bohaterów. Oboje są doświadczeni przez los i zmagają się z własnym bagażem doświadczeń. Nie są przerysowani, czy zbyt idealni, bo nawet uroda może się okazać nie zawsze atutem. Podobało mi się także to jak rozwijała się między nimi relacja – początkowa niechęć przerodziła się w prawdziwe uczucie. Dialogi między Avą i Calebem mogą bawić, ponieważ on bywa arogancki, a ona umie się odgryźć i błyskotliwie zripostować jego przytyk.


„Ostrożnie z miłością” to pierwsza książka Samanthy Young, którą przeczytałam i z pewnością nie ostatnia. Autorka ma lekkie pióro, jej historia jest zabawna, ale przy tym porusza też trudniejsze tematy. Wczoraj miałam okazję być na spotkaniu autorskim i muszę przyznać, że autorka jest bardzo pozytywną osobą i sprawia wrażenie sympatycznej.


Moja ocena: 7/10


Za przedpremierowy egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.




niedziela, 5 sierpnia 2018

Helen Russell – Nie ma mowy!

Helen Russell – Nie ma mowy!


Tytuł książki: Nie ma mowy!
Oryginalny tytuł: Gone Viking
Autor: Helen Russell
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 416
Data wydania: 18.07.2018

Alice to zabiegana i dobrze zorganizowana matka dwójki dzieci. Wszystko planuje i jest przezorna, np. w samochodzie zawsze wozi wielorazowe torby na zakupy. Oprócz tego pracuje jako dentystka, aby utrzymać całą rodzinę. Kobieta jednak po pracy nie ma dla siebie chwili wytchnienia, tylko rzuca się w wir obowiązków domowych. Pewnego razu na wyjeździe służbowym zalicza wpadkę w postaci urwanego filmu. Po tym zdarzeniu daje się namówić swojej siostrze Melissie, z którą od lat jest skłócona, na wyjazd do spa. Jednak po przybyciu na miejsce, okazuje się, że siostra zaplanowała im wyjazd na obóz przetrwania dla wikingów znajdujący się na odludziu.

Helen Russell jest brytyjską dziennikarką oraz autorką międzynarodowych bestsellerów. Zaczynała karierę pisząc dla the „Sunday Times”, później przeniosła się do „Take a Break”, a potem do „Marie Claire”. Obecnie mieszka w Danii i jest skandynawską korespondentką „Guardiana” oraz pisze felietony dla „The Telegraph”. Natomiast „Nie ma mowy!” jest jej debiutancką powieścią. Nie słyszałam wcześniej o tej autorce, natomiast opis książki mnie zainteresował i postanowiłam sprawdzić, czy przypadnie mi do gustu.

Zacznę od tego, że styl autorki jest niezwykle lekki i bardzo mi się podoba. Przede wszystkim zawiera mnóstwo humoru, zarówno sytuacyjnego jak i w dialogach. Cenię sobie ten aspekt w książkach. Ważne, żeby lektura wywoływała emocje, wtedy od razu w moich oczach rośnie jej ocena. „Nie ma mowy!”, mimo swojej lekkości, potrafi zarówno rozbawić jak i wzruszyć, bo omawia również problemy, z którymi zmagają się bohaterki.

Alice i Melissa, choć są siostrami, znacznie się od siebie różnią. Pierwsza z nich i zarazem starsza z sióstr ma wszystko dokładnie wyliczone (np. ilu pacjentów tygodniowo jest w stanie przyjąć) oraz zaplanowane (np. mimo swojej pracy na pełen etat, świetnie daje sobie radę z zapamiętywaniem dodatkowych zajęć swoich dzieci oraz godzin, kiedy należy je odebrać). W jej życiu nie ma miejsca na niespodzianki. Natomiast młodsza kobieta jest spontaniczna i żyje z dnia na dzień w pogoni za tym, co ją uszczęśliwia. Obie kobiety bardzo polubiłam – choć tak od siebie różne, wydały mi się zwyczajnie realne, nie bez wad, z problemami, które mogą dotknąć każdego.


„Nie ma mowy!” to w moim odczuciu świetny debiut i bardzo chętnie sięgnę po inne książki autorki. Ta książka opowiada o zwyczajnym życiu, pełnym radości i problemów oraz o tym, co jest w nim tak naprawdę ważne. Jest to historia pełna ciepła, a jej lekkość i mnóstwo humoru, sprawiają, że jest to książka idealna na lato! 


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.




wtorek, 30 stycznia 2018

Kathryn Croft - Tylko jedno kłamstwo

Kathryn Croft - Tylko jedno kłamstwo

Tytuł książki: Tylko jedno kłamstwo
Oryginalny tytuł: While you were sleeping
Autor: Kathryn Croft
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 350
Data wydania: 08.11.2017



Tara Logan ma kochającego męża i dwójkę cudownych dzieci: siedemnastoletnią Rosie oraz jedenastoletniego Spencera. Kobieta pracuje w szkole, a oprócz tego w wolnych chwilach spełnia się artystycznie malując. Wraz z rodziną mieszkają w spokojnej okolicy i mają wspaniałych sąsiadów. Pewnego dnia jej poukładane i szczęśliwe życie wywraca się do góry nogami. Tara budzi się w nie swoim łóżku obok mężczyzny, który nie jest jej mężem i nie pamięta nic z tego co działo się w nocy. Jednak jest przekonana, że nie zabiła swojego sąsiada Lee oraz że między nimi do niczego nie doszło.

Tytułowe jedno kłamstwo pociągnęło ich za sobą całą lawinę. Kłamstwo choćby z pozoru niewinne potrafi nieść za sobą fatalne w skutkach konsekwencje, a to jak autorka się tutaj nim posłużyła idealnie to oddaje. Z czasem zaczęła odkrywać przed czytelnikiem, że życie naszej bohaterki było pozornie takie idealne. Bo przecież nie da się wieść idealnego życia i każdego dosięgają problemy, zarówno w małżeństwie jak i w pracy, czy problemy wychowawcze z dziećmi. Podobało mi się to stopniowe odsłanianie przed czytelnikiem zwyczajności tej rodziny.

Styl Croft jest lekki i książkę czyta się naprawdę szybko. Może sam pomysł na fabułę nie jest oryginalny, ale ta książka ma w sobie coś, co sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Chciałam jak najszybciej poznać zakończenie, bo razem z Tarą zdarzyło mi się mocno pogubić w kłamstwach pozostałych bohaterów. Muszę przyznać, że autorce udało się mnie zaskoczyć, bo podejrzewałam zupełnie inną osobę. W tej książce pojawia się cała sieć kłamstw, które skutecznie utrudniają przewidzenie zakończenia. Wielokrotnie wydawało mi się, że już wiem, co się dokładnie wydarzyło i kto jest mordercą, by za chwilę stwierdzić, że jednak to na pewno nie było tak. Czytaniu tej książki towarzyszy napięcie związane z dalszym biegiem wydarzeń i muszę przyznać, że autorka umiejętnie połączyła naprawdę wiele wątków oraz podsuwała różnych podejrzanych.

„Prawda zawsze nas w końcu dogoni. Czasami inną drogą, niż moglibyśmy się tego spodziewać.”

„Tylko jedno kłamstwo” to książka o sile kłamstwa i o tym, że jeśli dalej się w nie brnie to można wywołać efekt domina, którego konsekwencje mogą być tragiczne. Poza tym jest to wciągający thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu i ciężko przewidzieć jego zakończenie. Po tej lekturze czuję się zachęcona do zapoznania się z innymi książkami tej autorki. 


Moja ocena:7/10


Za e-booka serdecznie dziękuję księgarni internetowej Virtualo.

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger