
Tytuł
książki: Zmora
Autor: Robert
Małecki
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 446
Data
wydania: 14.04.2021
Robert Małecki jest politologiem, filozofem i nauczycielem kreatywnego pisania. Zdobył najważniejsze polskie kryminalne trofea literackie takie jak Nagroda Wielkiego Kalibru i Nagroda Kryminalnej Piły. To jeden z moich ulubionych polskich autorów kryminalnych i na każdą jego książkę czekam z niecierpliwością. "Zmora" to drugi thriller Małeckiego i byłam go bardzo ciekawa.
Dziennikarka Kama Kosowska wraca do Torunia i bierze udział w programie o tajemniczym zaginięciu dziecka z 1986 roku, ponieważ jest osobą, która jako ostatnia widziała je żywe. W dniu zaginięcia Piotr Janocha miał siedem lat i do dziś nie znaleziono po nim śladu. Komisarz Lesław Korcz postanawia jeszcze raz przyjrzeć się tej sprawie. Czy uda mu się odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed lat?
Małecki zastosował tu narrację pierwszoosobową z perspektywy Kamy oraz Korcza. Dodatkowo wydarzenia z teraźniejszości są przeplatane retrospekcjami z 1986 roku. Podobał mi się ten zabieg, ponieważ czułam się jakbym razem z bohaterami uczestniczyła w ich śledztwie. Tempo akcji jest niespieszne, co w tym przypadku uznaję za zaletę. Dzięki temu autor stworzył niesamowity, gęsty, duszny klimat pełen tajemnic, a także dobrze zbudował napięcie, co sprawiło, że nie mogłam się oderwać od tej lektury.
Uważam, że bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Wypadają wiarygodnie i nie są płascy. Mają swoje problemy, bagaż doświadczeń z przeszłości, a także nie są bez wad. Kama jest niespełnioną dziennikarką, a wydarzenie sprzed lat, kiedy to zaginął Piotrek odcisnęło na niej piętno. Korcz to taki bohater, któremu się kibicuje, aby osiągnął sukces doprowadzając sprawę do końca.
"Zmora"
to drugi thriller Roberta Małeckiego i muszę przyznać, że w tym wydaniu jego
twórczość również przypadła mi do gustu. Choć w tej akurat książce możemy się
doszukać również elementów kryminału. Zawiła zagadka sprzed lat, ciekawa
narracja i dobrze zbudowane napięcie. Polecam.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.