Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Editio Black. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Editio Black. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 września 2017

Damien Boyd - W linii prostej

Damien Boyd - W linii prostej






Tytuł książki: W linii prostej
Oryginalny tytuł: As the crow flies
Autor: Damien Boyd
Wydawnictwo: Editio Black
Ilość stron: 192 
 Data wydania: 17.08.2017













Komisarz Nick Dixon pracuje nad wyjaśnieniem powodów śmierci swojego dawnego przyjaciela, który odpadł od skały i runął w dół. Jake Fayter był świetnym wspinaczem, który pokonywał od wielu lat trasy o różnym stopniu trudności. Na miejscu nic nie wskazuje, aby ktoś brał w tym udział i wygląda to na nieszczęśliwy wypadek. Ze względu na dawną przyjaźń policjant próbuje poznać prawdę o tej śmierci, ponieważ nie wierzy, że przyjaciel mógłby źle zawiązać węzeł i zginąć z własnej winy. Sprawa robi się coraz bardziej tajemnicza, kiedy zostaje zabita osoba, która mogła udzielić informacji o Jake’u.

Książkę czyta się błyskawicznie, ponieważ zawiera niespełna 200 stron. Została napisana dość prostym językiem, jednak pewne spowolnienie i trudność może sprawić specjalistyczne słownictwo związane typowo ze wspinaczką. Rozwiązanie tego problemu znajduje się na końcu książki w postaci słowniczka zawierającego wyjaśnienie najważniejszych terminów, co uważam za przydatne, bo osobom, które nie mają z tą dyscypliną nic wspólnego mogą się wydać niezrozumiałe.

Akcja książki rozwija się dość szybko, ale to zapewne zasługa tego, że nie jest zbyt obszerna. Moim zdaniem nie zawiera niestety zbyt wielu zwrotów akcji, ani mylnych tropów, które umiejętnie wodziłyby czytelnika za nos. Zabrakło mi tu trochę wyczekiwania w napięciu na dalszy rozwój wydarzeń, bo od momentu morderstwa wszystko toczy się dość poprawnie i swoim zwyczajowym torem bez żadnych większych przeszkód, ani niespodzianek.

Przez to, że książkę czyta się tak szybko i zawiera po prostu kolejne etapy śledztwa, bohaterowie zostali jakby zepchnięci trochę na drugi plan. Moim zdaniem postaci są za mało rozbudowane i nie zdążyłam się z żadnym z nich polubić, zżyć, utożsamić, czy w ogóle ciężko, żeby wywołali we mnie jakieś głębsze emocje.

Sam pomysł na fabułę był niezły i miał potencjał, ale dla mnie zabrakło tych kilku rzeczy, które opisałam powyżej, abym mogła darzyć tę książkę szczególną sympatią. Skoro to pierwsza część przygód komisarza Dixona to pozostaje mi mieć nadzieję, że w kolejnych częściach jest lepiej.


Moja ocena: 5/10



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Editio.



poniedziałek, 18 września 2017

Stuart MacBride - Ubezwłasnogłowieni

Stuart MacBride - Ubezwłasnogłowieni







Tytuł książki: Ubezwłasnogłowieni
Oryginalny tytuł: Halfhead
Autor: Stuart MacBride
Wydawnictwo: Editio Black
Ilość stron: 400
 Data wydania: 17.08.2017










Obecne czasy różnią się od tych, które znamy. Przestępcy już nie tylko są zamykani w więzieniach, ale zostają ubezwłasnogłowieni, czyli pozbawieni zdolności samodzielnego myślenia oraz trwale okaleczani na różne sposoby, a oprócz tego muszą pracować społecznie. Przeprowadzone na osadzonym zmiany są nieodwracalne, nie ma zatem powrotu do poprzedniego życia po jakimś określonym czasie odbycia kary. Czy aby na pewno?

Glasgow. Will Hunter pomaga rozwiązać sprawę tajemniczego morderstwa, które popełniono w miejscu, które wyzwala w nim demony przeszłości. Czy uda mu się ustalić sprawcę oraz go schwytać?


Muszę przyznać, że często do przeczytania książki zachęca mnie okładka, jesteśmy w końcu w większości wzrokowcami lub opis lektury, ale w tym przypadku to tytuł był tym czynnikiem, który mnie mocno zaintrygował. To co zasługuje na szczególną uwagę, to z całą pewnością rzeczywistość, jaką wykreował autor. Ubezwłasnogłowieni za dokonanie zbrodnie są traktowani bezwzględnie. Trwałe zmiany, jakie zostają na nich dokonane zmuszają do zastanowienia, czy to adekwatna kara i co by było gdyby takie kary były dokonywane w naszej rzeczywistości? Czy po odsiedzeniu wyroku można wrócić do normalnego życia, czy ubezwłasnogłowienie jest lepszą metodą?

Kolejną istotną sprawą dla miłośników kryminałów jest spora ilość opisów zawierających okrutne i makabryczne sceny. Osoby oczekujące od tego gatunku książki mocnych wrażeń zdecydowanie nie powinny tu narzekać. Sposób w jaki autor oddaje pewne rzeczy może wywołać niepokój i lęk, a także sprawić, że nie będziecie mogli po nią sięgnąć w nocy, a przecież przy czytaniu takich książek o to chodzi.

Dla mnie „Ubezwłasnogłowieni” to kryminał trzymający w napięciu, taki od którego ciężko się oderwać, aż nie pozna się zakończenia. Akcja pędzi ze strony na stronę, a zakończenie raczej ciężko przewidzieć. Myślę, że najbardziej wybredni fani tego gatunku nie powinni mieć wiele tej książce do zarzucenia.

Polecam tę książkę – za pomysł, za świetne opisy nie oszczędzające okrutnych szczegółów oraz za to, że zwyczajnie wciąga J





Moja ocena:8/10



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Editio.




Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger