Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Córka zegarmistrza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Córka zegarmistrza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 maja 2019

Kate Morton - Córka zegarmistrza

Kate Morton - Córka zegarmistrza


Tytuł książki: Córka zegarmistrza
Oryginalny tytuł: The Clockmaker's Daughter
Autor: Kate Morton
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 546
Data premiery: 13.03.2019

Elodie Winslow jest młodą archiwistką z Londynu. Pewnego dnia odnajduje skórzaną torbę zawierającą szkicownik artysty z rysunkiem domu oraz zdjęcie w kolorze sepii przedstawiające niezwykle piękną kobietę. Dziewczyna postanawia dowiedzieć się, kim jest kobieta na fotografii oraz dlaczego Birchwood Minor wydaje jej się znajome. Doprowadza ją to do wydarzeń sprzed 150 lat, kiedy grupa artystów w tym miejscu szukała inspiracji. Niestety ich pobyt trwał krócej niż planowali, ponieważ przewodzący im Edward Radcliffe stracił cenną rodzinną pamiątkę, jedna z uczestniczek została zastrzelona, a inna zniknęła. Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty? I jaką rolę odegrała w tym córka zegarmistrza, Birdie Bell?

Kate Morton urodziła się w 1976 roku. Studiowała w Londynie w Trinity College, a następnie w University of Queendlans. Jej mąż jest muzkiem jazzowym i kompozytorem, a mieszkają na przedmieściach Brisbane w Paddington. Debiutowała w 2006 roku powieścią „Dom w Riverton”, która stała się bestsellerem. Ja swoją przygodę z twórczością autorki zaczęłam właśnie od jej debiutu i od razu polubiłam jej pióro. Kiedy dowiedziałam się o premierze kolejnej jej książki, wiedziałam, że niedługo po premierze po nią sięgnę.



Styl Kate Morton jest tutaj podobny jak w jej innych książek. Mamy tutaj niespieszną akcję, świetne zbudowany klimat poprzez liczne opisy, a także przeplatającą się narrację w różnych ramach czasowych. Głównie poznajemy tutaj wydarzenia teraźniejsze dziejące się w 2017 roku oraz te sprzed blisko stu pięćdziesięciu lat, a dokładnie rozgrywające się w 1862 roku. Autorka zestawiła tutaj wiktoriańską Anglię ze współczesną. Muszę przyznać, że jej piękne opisy sprawiły, iż niemal przeniosłam się do tamtych lat razem z bohaterami książki. Morton posiada niebywałe umiejętności, ponieważ czasami opisy w niektórych książkach wydają się zbędne i nużą, natomiast tutaj tworzą niepowtarzalny klimat. A opisy malowniczego Birchwood Manor – domu znajdującego się u zakola rzeki, sprawiły, że chętnie bym go odwiedziła.

Im dalej czytelnik zagłębia się w lekturę, tym więcej odkrywa tajemnic. Choć pojawia się tu zagadka w postaci niewyjaśnionego morderstwa oraz zaginięcia to nie dajcie się zwieść, bo ta książka nie ma w sobie prawie nic z kryminału. Przede wszystkim jest poruszającą i niezwykle emocjonalną historią. To opowieść o miłości, pożądaniu, stracie, sztuce, ale i o walce dobra ze złem, a także ukazująca najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu. Przybliża czytelnikowi bowiem motywacje osób, które są w stanie popełnić straszne czyny.


„Córka zegarmistrza” to wspaniała, wielowątkowa opowieść, która wyzwoli w czytelniku wiele emocji, a także zabierze w podróż po wiktoriańskiej Anglii. Choć wydarzenia rozgrywają się niespiesznie to warto zagłębić się w tę historię powoli odkrywać tajemnice. Kate Morton stała się jedną z moich ulubionych autorek literatury pięknej, zaraz za Lucindą Riley.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger