
Tytuł
książki: Pan wyposażony
Oryginalny
tytuł: Big rock
Autor: Lauren
Blakely
Wydawnictwo: Editio
Red
Ilość
stron: 255
Data
wydania: 11.01.2018
Spencer Holiday jest młody, przystojny i bogaty.
Wychował się w szczęśliwej rodzinie, zdobył znakomite wykształcenie, a do tego
prężnie rozwija swój biznes u boku swojej wieloletniej przyjaciółki. Młody
mężczyzna nie czuje jednak potrzeby ustatkowania się i nawiązuje liczne
przelotne romanse. Pewnego dnia, przed podpisaniem najważniejszej umowy w swoim
życiu, ojciec prosi Spencera, aby do momentu jej zawarcia nie wywoływał
publicznych skandali i najlepiej, żeby sprawiał wrażenie ustatkowanego.
Mężczyzna zrobi wszystko, żeby mu pomóc i dlatego prosi swoją najlepszą
przyjaciółkę Charlotte o to by udawała jego narzeczoną.
„Pan wyposażony” to przyjemny romans, który czyta
się bardzo dobrze, a to za sprawą lekkiego stylu autorki. Dialogi nie były
sztuczne, a do tego pojawiało się w nich sporo humoru, co przypadło mi do gustu.
Jest to lektura, która będzie idealną rozrywką na jeden wieczór.
Narracja jest pierwszoosobowa, więc wszystkie
wydarzenia znamy z perspektywy Spencera. Podobało mi się to, że dzięki temu
mogłam zaobserwować pewną przemianę, jaka zaszła w bohaterze. Jednak uważam, że
autorka mogła pokusić się o pokazanie tych wydarzeń także z perspektywy
Charlotte. Z powodu tego braku czułam pewien niedosyt.
Miałam pewne obawy, jeśli chodzi o bohaterów.
Autorka wykreowała ich na młodych, pięknych, bogatych, odnoszących sukcesy i
brzmiało to zbyt idealnie i obawiałam się, że są zbyt nierealni. Na szczęście w
trochę ich ubarwiła o nie do końca doskonałe zachowania pokazując w ten sposób,
że jednak mają jakieś wady. Ciężko było mi polubić na początku Spencera.
Rozumiem, że w życiu wszystko przychodziło mu łatwo i bardzo było widać po jego
zachowaniu, że jest zbyt pewny siebie, a momentami wręcz zadufany w sobie. Na
szczęście później, pod koniec lektury zyskał trochę mojej sympatii. Za to
Charlotte okazała się być wspaniałą przyjaciółką, na którą zawsze można liczyć
i taką, która potrafi się poświęcić, aby ratować bliskich w potrzebie.
Autorka bardzo dobrze wyeksponowała siłę i rolę
przyjaźni w życiu każdego człowieka. To, że ta prawdziwa przyjaźń jest na wiele
lat oraz fakt, że na prawdziwym przyjacielu można liczyć w każdej potrzebie.
Prawdziwy przyjaciel pomoże zawsze, nie zważając na konsekwencje, nawet jeśli
te nie będą przyjemne dla niego samego.
„Pan wyposażony” to lekki i przyjemny romans z odrobiną
erotyki, który z pewnością umili wieczór. Zabrakło mi jednak w tej
niezobowiązującej lekturze, czegoś zaskakującego.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio Red.
