![[Przedpremierowo] Corinne Michaels – Consolation](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQJ2sFqogZJjq5P8eSf67GDZa1te-SHYYarsPHm1DrIgC8oUqCUZkc__USNn-_dUfJhffbgRcyzcXImBj81G_aqYcVuqHs6qK2HaWOMNTW7LxAltF7KIUDF4pvcPO_B3bl6tZt853qW26K/s320/IMG_20171007_093231_878.jpg)
Autor: Corinne
Michales
Wydawnictwo: Szósty
Zmysł
Ilość
stron: 348
Data
premiery: 11.10.2017
Natalie ma 27 lat, spodziewa się dziecka i właśnie została wdową. Jej mąż Aaron był żołnierzem, więc sporo czasu spędzał poza domem na niebezpiecznych misjach, gdzie podczas jednej z nich stracił życie. Aaron był dla niej całym światem odkąd skończyli 16 lat. Lee jest załamana, ale może liczyć na wsparcie bliskich jej osób. Jedną z nich jest Liam, który pracował razem ze zmarłym. Spędza z Natalie mnóstwo czasu i w końcu staje się to dla nich czymś więcej niż tylko troską o żonę najlepszego przyjaciela. Kobieta jest rozdarta – z jednej strony jeszcze nie opłakała męża, a z drugiej chciałaby dać sobie szansę na ponowne odnalezienie szczęścia.
Książka jest napisana w narracji pierwszoosobowej, ale
część rozdziałów poznajemy z perspektywy Natalie, a pozostałe widzimy oczami
Liama. Wydarzenia w książce dzieją się na przestrzeni około roku i bardzo
podobało mi się to, co dało się zaobserwować wraz z upływem czasu w książce. Początkowo Lee
była zrozpaczona, Aaron był całym jej życiem od ponad dziesięciu lat, a nagle
zostaje samotną matką. Potem zauważa otaczające ją z każdej strony wsparcie
oraz budzą się w niej nowe uczucia, które wprowadzają mnóstwo zamętu w jej
życie. Dość dobrze jest ujęte rozdarcie głównej bohaterki pomiędzy żałobą, a
szansą na miłość i oraz sposób, w jaki przyjaźń przeradza się w coś więcej.
„Consolation” jest opowieścią o bólu po stracie
bliskiej osoby i o tym jak sobie z nim radzić, a także o próbie odnalezienia
szczęścia i radości z życia. Książka zawiera mnóstwo emocji, które wraz z każdą
stroną czytelnik odczuwa i przeżywa coraz bardziej razem z naszymi bohaterami. Ale
najważniejsze jest to, że jest tak dobrze napisana, że zarówno wzrusza jak i
bawi. Zawiera naprawdę sporo momentów, w których dialogi mogą rozbawić do łez
ze śmiechu.
Kolejną zaletą „Consolation” jest lekki styl, jakim
książka została napisana. Tę lekturę czyta się szybko i ciężko się od niej
oderwać. Cała historia w połączeniu z przystępnym piórem Michaels sprawia, że
książka Was całkowicie pochłonie i możecie przy niej stracić poczucie czasu.
Muszę przyznać, że choć lubię czytać romanse to często
jednak są one przewidywalne, ale tym razem tak nie było. To, co się dzieje na
ostatniej stronie książki sprawi, że po drugą część chce się sięgnąć od razu. Zakończenie
jest zaskakujące i właściwie w całej książce jest jeszcze kilka takich
nieoczywistych momentów, co oczywiście jest ogromnym plusem.
„Consolation” to piękna historia poruszająca trudne
tematy, a to jakich emocji mi dostarczyła sprawia, że ja drugiej części nie
mogę się już doczekać!
Moja ocena: 7/10
Za przedpremierowy egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł.