
Tytuł
książki: Pożegnalne przyjęcie
Oryginalny tytuł: Avskedsfesten
Autor: Anna Fredriksson
Wydawnictwo: Prószyński
i S-ka
Ilość
stron: 376
Data
wydania: 22.02.2018
Niestety po tym wydarzeniu nic nie jest takie jak
oczekiwali tego główni bohaterowie. Rozwód to początek ich nowego życia, jednak
zdecydowanie nie wygląda to tak jak się spodziewali. Jacob bardzo się zmienia.
Znalazł nową partnerkę i zaczyna robić rzeczy, których wcześniej nie robił i
mimo, że zona mu to proponowała to odmawiał. Rebecca jest samotna, a czas
pochłania jej głównie praca. Kobieta nie spodziewała się, że jej przyjaciele
się od nich odwrócą i myślała, że wszystko będzie jak dawniej. Momentem
zwrotnym w jej nowym życiu jest poznanie nowych przyjaciółek, a także zamiana
słowa „samotność” na „przestrzeń”.
Rebecca i Jacob to para, która spędziła razem
dwadzieścia sześć lat. Po tak długim czasie postanawiają się rozwieść. Dochodzą
do wniosku, że brakuje między nimi namiętności i jedyne, co ich łączy to
przyjaźń. Dzieci są już odchowane, więc nie widzą żadnych przeciwskazań, aby
poszukać szczęścia z kim innym. Podczas wspólnego weekendu oznajmiają o tym
swoim przyjaciołom, z którymi dotychczas spędzali mnóstwo czasu. Każde z nich
jednak reaguje zupełnie inaczej niż oczekiwali i okazuje się, że jako single
nie są już mile widziani.
Anna Fredriksson to autorka scenariuszy wielu
seriali telewizyjnych i filmów. Nie znałam dotąd jej twórczości, ale do zmiany
tego zachęciła mnie poruszana tematyka, okładka oraz fakt, że książka należy do
serii „Kobiety to czytają”.
Opis książki wzbudził moje zainteresowanie. Nie
często czytam książki, gdzie rozwód jest głównym wątkiem. Do tego tutaj autorka
pokazuje, że można się rozwieść w zgodzie. Mało tego, Rebecca i Jacob są dla
siebie prawdziwymi przyjaciółmi i są dalecy od kłótni, walki o dzieci czy o
majątek. Podobało mi się to, że Fredriksson postanowiła ukazać ten temat z
innej strony niż zazwyczaj.
Ciekawym zabiegiem było pokazanie tego wydarzenia z
perspektywy różnych bohaterów. Dzięki temu można zrozumieć, dlaczego dawni
przyjaciele postępują w taki sposób. Był to dla nich szok i ciężko przewidzieć
jak samemu by się zachowało na ich miejscu. Właściwie, ile osób, tyle reakcji.
Jednak czegoś mi tu zabrakło. Nie jest to książka, w której akcja
przyspieszałaby ze strony na stronę, ale jednak dla mnie momentami wszystko
toczyło się zbyt wolno, nudziłam się podczas tej lektury, a jej czytanie
strasznie mi się dłużyło.
„Pożegnalne przyjęcie” to książka, która porusza
trudny temat rozwodu, a także relacji międzyludzkich po tym wydarzeniu. Pomysł
był dobry, ale nie jest to wybitne arcydzieło.
Moja ocena: 5/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.