
Tytuł
książki: Egzekutor
Oryginalny tytuł: The executioner
Autor: Chris Carter
Wydawnictwo: Sonia
Draga
Ilość
stron: 424
Data
wydania: 02.06.2016
W Los Angeles dochodzi do brutalnego morderstwa.
Policja w kościele odnajduje ciało pozbawione głowy i ociekające krwią. Sprawca
dokładnie przemyślał swoją zbrodnię, ponieważ starannie ułożył nogi tak, aby
były wyprostowane, ramiona zostawił złożone jak do modlitwy, w miejscu głowy,
pozostawił głowę psa, a na klatce piersiowej napisał krwią cyfrę 3. Detektyw Hunter
początkowo zakłada, że to zabójstwo rytualne, jednak zamordowanych równie
brutalnie przybywa. Wtedy odkrywa, że każda z ofiar umarła w sposób, jaki
najbardziej ją przerażał. Kim jest morderca i skąd tak dobrze znał te osoby?
Chris Carter urodził się w Brazylii. Po maturze
wyjechał jednak do Stanów, gdzie studiował psychologię i zaburzenia kryminalne
na Uniwersytecie Michigan. Badał i przesłuchiwał licznych zbrodniarzy jako
psycholog kryminalny Biura Prokuratora Stanu Michigan. Na początku lat 90. Wyruszył
do Los Angeles, gdzie pracował jako muzyk sesyjny. Zadebiutował thrillerem „Krucyfiks”
w 2009 roku, który rozpoczyna serię z Robertem Hunterem. „Egzekutor” to drugi
tom i polecam zapoznawanie się z tą serią we właściwej kolejności.
Autor zastosował w swoim thrillerze narrację
trzecioosobową. Drugi tom jest napisany podobnie do pierwszego. Carter utrzymał
mroczną atmosferę i mocne, brutalne opisy. Co wrażliwsze osoby mogą mieć
trudności z przebrnięciem przez niektóre fragmenty. Myślę jednak, że fani
gatunku, którym nie straszne są dosadne, mięsiste opisy będą zadowoleni z
lektury. Książka wciąga od pierwszych stron i ciężko się od niej oderwać,
ponieważ napięcie zostało tu dobrze zbudowane, a także ciągle okazuje się, że
nic nie jest takie jak się wydawało.
Carter wykreował bohaterów, których nie sposób nie
polubić i nie zaangażować się w śledztwo razem z nimi. Robert Hunter jest
ciekawą postacią. Jest inteligentny, zawsze na wszystko ma odpowiedź, a także
potrafi świetnie analizować. Już w pierwszym tomie obdarzyłam go sympatią i
trzymałam kciuki za powodzenie jego śledztwa. Mam jednak pewne uwagi, co do
Garcii. Wydał mi się trochę nieporadny przez swoje ciągłe pytania. Sprawiał wrażenie
jakby nie zawsze potrafił wyciągać samodzielnie wnioski.
„Egzekutor” niczym nie odstaje od pierwszego tomu.
Carter zadbał tu o dynamiczną akcję, napięcie trzymające od pierwszej do
ostatniej strony, barwne postaci, a przede wszystkim świetnie wodzi czytelników
za nos. Bardzo jestem ciekawa kolejnych części cyklu o Hunterze i z pewnością
niedługo się za nie zabiorę.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.