
Tytuł
książki: Martwa woda
Oryginalny tytuł: Dead water
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość
stron: 464
Data
wydania: 02.10.2019
Spokój
mieszkańców Szetlandów ponownie zostaje zakłócony. W jednej z łodzi zostaje
znaleziony martwy dziennikarz Jerry Markham. Mężczyzna urodził się tutaj,
jednak przeprowadził się do Londynu, gdzie odnosił sukcesy na polu zawodowym.
Sprawą zajmuje się młoda detektyw Willow. Pomaga jej Jimmy Perez, który wciąż
nie poradził sobie z wydarzeniami sprzed sześciu miesięcy. Dlaczego redaktor
zginął? I dlaczego w ogóle wrócił, skoro nie miał tu zbyt wielu bliskich osób?
Ann Cleeves
to ceniona brytyjska autorka, której kryminały są tłumaczone w 23 krajach. Za
swoje powieści otrzymała wiele nagród, między innymi w 2017 roku Złoty Sztylet
od Stowarzyszenia Pisarzy Literatury Kryminalnej. "Martwa woda" to
piąty tom serii "Kwartet szetlandzki". Bardzo polubiłam ten cykl i
niezwykle cieszy mnie fakt, że nie zakończył się on na czterech tomach.
Teoretycznie w każdej części detektywi rozwiązują inną zagadkę kryminalną, ale
ze względu na wątki dotyczące ich życia osobistego, warto czytać je we
właściwej kolejności.
Styl Ann Cleeves jest lekki. Jej powieści cenię przede wszystkim
za wspaniały klimat. Wyspy szetlandzkie są pełne tajemnic, niedopowiedzeń i
mroku. Akcja tej książki nie jest zbyt dynamiczna i nie jest tu zbyt krwawo, ale
to jest właśnie mocna strona pióra Cleeves. Nie potrzeba zawrotnego tempa
akcji, czy wielu trupów oraz brutalności, aby fabuła czytelnika całkowicie
pochłonęła. Równolegle ze sprawą kryminalną, toczy się zwyczajne życie
mieszkańców. Warstwa obyczajowa jest tu mocno rozbudowana, a dobrze wykreowane
postaci dopełniają tę książkę.
Autorka
ponownie przenosi czytelnika do małej zamkniętej społeczności. Bohaterowie ci
świetnie się znają, wiele o sobie wiedzą, a jednocześnie nie chcą obcym osobom
zdradzać zbyt wiele. Każdy z nich zmaga się z osobistymi tragediami, nie jest
bez wad, dzięki czemu wydają się realni. Nie da się być wobec nich obojętnym. W
tej części Jimmy Perez, który wciąż zmaga się ze swoim dramatem schodzi na
drugi plan, a na pierwszy wysuwają się inne postaci, które do tej pory były
bohaterami pobocznymi.
Ann Cleeves
rewelacyjnie buduje napięcie, nawet przy dość wolno rozgrywających się
wydarzeniach. "Martwa woda" to lektura, od której ciężko się oderwać
dopóki nie pozna się zakończenia. Autorka rewelacyjnie podsuwa mylne tropy i
wodzie czytelnika za nos ciągle podrzucając kolejne kłamstwa i sekrety. Nie
mogę się już doczekać kolejnego tomu!
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.