
Tytuł
książki: Wszystkie kolory moich wspomnień
Oryginalny tytuł: The astonishing color of after
Autor: Emily
X.R. Pan
Wydawnictwo: We
need YA
Ilość
stron: 448
Data
wydania: 15.09.2021
Emily X.R. Pan urodziła się w środkowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych w rodzinie imigrantów z Tajwanu, obecnie zaś mieszka w Lenape land w Nowym Jorku. Studiowała marketing i biznes międzynarodowy oraz literaturę. Pracowała dla wydawnictwa, prowadziła zajęcia z kreatywnego pisania, a także zajmowała się marketingiem w firmach w Nowym Jorku oraz Szanghaju. "Wszystkie kolory moich wspomnień" została uznana przez Wall Street Journal za jedną z dwunastu najlepszych książek roku. Zdobyła ona nagrodę APALA Honor i Walter Honor, otrzymała sześć recenzji z gwiazdkami oraz była finalistą Times Book Prize. Nie słyszałam wcześniej o twórczości Pan, ale opis mnie zaintrygował.
Pewnego dnia matka Leigh odbiera sobie życie w chwili kiedy ta całowała się z chłopakiem. Nastolatka nie jest w stanie sobie tego wybaczyć i obwinia się o śmierć matki. Bo co by było gdyby był wtedy ktoś z nią w domu? Po pogrzebie dziewczyna znajduje kartkę z tajemniczą wiadomością. Wtedy postanawia wyruszyć na Tajwan w poszukiwaniu prawdy oraz swoich korzeni. Czy uda jej się uzyskać odpowiedzi?
Szesnastoletnia Leigh zmaga się z traumatycznym przeżyciem. Jej matka przegrała z depresją i postanowiła odebrać sobie życie, a jej zakrwawione ciało zobaczył zarówno mąż jak i córka. Wkrótce po tym zaczyna ona widzieć czerwonego ptaka, w którego zamieniła się jej mama. Czy to w ogóle możliwe? Dlaczego tylko ona go widzi, a nikt inny jej w to nie wierzy?
Styl autorki jest zaskakująco lekki jak na to, jak trudne tematy porusza. Omawia tutaj depresję, również od strony członków rodziny osoby na nią cierpiącej, a także o żałobie. Pojawiają się tu liczne retrospekcje, które wzbudzały moją ciekawość o wiele bardziej niż wydarzenia teraźniejsze. Podobało mi się nadanie barwom różnego znaczenia w zależności od tego, jakie emocje towarzyszyły Leigh. Przyznam, iż to ciekawy pomysł. Pojawia się tutaj również odrobina magii choć ten akurat wątek mnie trochę rozczarował. Pewne rzeczy pozostały zupełnie niewyjaśnione, a moje ciekawość nie została zaspokojona.
"Wszystkie
kolory moich wspomnień" to opowieść o odnajdywaniu siebie, poznawaniu
swoich korzeni, radzeniu sobie ze stratą, depresji, smutku oraz miłości.
Historia ta przepełniona jest bólem, cierpieniem i nostalgią, ale jednocześnie
daje nadzieję. Nie jest to książka wybitna, ale warto zwrócić na nią uwagę. W
mojej opinii nie został do końca wykorzystany jej potencjał poprzez
niedopracowanie strony fantastycznej.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need YA.