Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aurora Rose Reynolds. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aurora Rose Reynolds. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 stycznia 2018

[Przedpremierowo] Aurora Rose Reynolds - Until Trevor

[Przedpremierowo] Aurora Rose Reynolds - Until Trevor



Tytuł książki: 
Until Trevor
Oryginalny tytuł: Until Trevor
Autor: Aurora Rose Reynolds
Wydawnictwo: Editio Red
Ilość stron: 240
Data premiery: 23.01.2018








Liz nie ma szczęścia do mężczyzn. Ojciec zmarł wiele lat temu przez co załamała się jej matka i była trochę nieobecna w życiu dziewczyny. Brat ją zdradził – okłamał i zniknął z jej oszczędnościami, z których korzystała, aby utrzymać sklep, spłacać kredyt oraz opłacać mieszkanie przez co zmuszona jest podjąć dodatkową pracę. W miłości dziewczyna również nie ma szczęścia, lecz kiedy Trevor dowiaduje się, że Liz zatrudniła się w klubie ze striptizem stara się pomóc stanąć jej na własnych nogach, a także zbliża się do  niej. Jednak jest to mężczyzna z rodziny Maysonów, którzy są znani z tego, że często zmieniają kobiety. Czy to się zmieni i dziewczyna znajdzie w końcu szczęście w miłości?

„Until Trevor” to drugi tom serii Until. Dwójkę głównych bohaterów mieliśmy okazję poznać w poprzedniej części jednak byli tam postaciami drugoplanowymi. Liz można było zapamiętać jako przyjaciółkę November, a Trevor jest bratem Ashera. Ona niesie ze sobą bagaż równych doświadczeń przez co sprawia wrażenie cichej, wycofanej i uległej, jednak z drugiej strony nie można jej odmówić niezwykłej troskliwości względem rodziny. Natomiast Trevor podobnie jak jego brat to taki trochę „jaskiniowiec”. Wszystko wie najlepiej, nie znosi sprzeciwu i często działa zanim jego wybranka zdąży zareagować. Jednak nie jest aż tak zaborczy, czy wulgarny jak jego brat. Oprócz tego Trevor przede wszystkim jest czuły i opiekuńczy wobec wybranki swego serca.

Styl autorki podobnie jak w pierwszej części jest lekki i sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Muszę tu również przyznać, że tę część czytało mi się lepiej. Odnośnie poprzedniej części miałam zarzuty wobec niepasującego słownictwa do scen seksu, czy zbyt częstego przeklinania. W tej części jednak te sceny były bardziej dopracowane i było mniej wulgarnie.

Podobnie jak w „Until November” pojawia się tu minimalny wątek sensacyjny. Uważam, że wplecenie tego do fabuły było dobrym zabiegiem, ponieważ trochę nadało innego charakteru powieści, która mogłaby bez tego być zbyt słodka i mdła, a dzięki temu dla mnie była ciekawsza. Jednak nie spodziewajcie się także, że to uczyni z tej książki kryminał, bo ten wątek to nic wybitnego oraz zaskakującego i jest on tylko niewielkim dodatkiem do całej historii.

Jeśli lubicie lekkie romanse na jeden wieczór to jest to z pewnością pozycja warta uwagi. Czyta się ją bardzo przyjemnie i ciężko się od niej oderwać.


Moja ocena: 7/10


Za przedpremierowy egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio Red.

niedziela, 5 listopada 2017

Aurora Rose Reynolds - Until November

Aurora Rose Reynolds - Until November







Tytuł książki: 
Until November
Autor: Aurora Rose Reynolds
Wydawnictwo: Editio Red
Ilość stron: 256 
 Data wydania: 06.10.2017












November po traumatycznych przeżyciach opuszcza Nowy Jork, w którym została napadnięta oraz całe życie znęcała się nad nią psychicznie matka. U ojca zaczyna życie od nowa, przez jego rodzinę zostaje otoczona miłością i troską, jakiej dotąd nie zaznała, a także dostaje pracę jako księgowa w rodzinnym klubie ze striptizem. To tu poznaje Ashera, który początkowo jest do niej wrogo nastawiony, jednak szybko ulega to zmianie i zostają parą. Jednak ktoś próbuje dostarczyć kolejnych przykrości November i wydaje się, że przeszłość z Nowego Jorku dogania ją w nowym miejscu.

„Until November” to pierwsza część serii „Until. Narracja jest pierwszoosobowa, głównie z perspektywy November, ale w kluczowych momentach także z perspektywy Ashera, co pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć jego uczucia i postępowanie w danej sytuacji.


Mam pewne zastrzeżenia, co do głównych bohaterów. November – to młoda kobieta, która zachowuje się tak jakby nigdy nie miała swojego zdania i potrzebowała, aby ktoś przez życie prowadził ją za rękę. Być może jednak można to tłumaczyć jej bagażem doświadczeń, czyli wychowywaniem bez ojca przez matkę, która często zmieniała partnerów i podporządkowała sobie ją tak, aby robiła to, czego od niej oczekiwała. Asher – jak ujęła to sama autorka w wypowiedziach November na jego temat, istny z niego „jaskiniowiec” i „palant”. Jest bardzo porywczy, władczy i momentami, moim zdaniem, chamski. Często przeklinał i to w sposób, kiedy raczej służyło mu to za przecinek, ale ta jego władczość była przesadzona, on wręcz traktował swoją partnerkę jak swoją własność i często nie miała za wiele do powiedzenia. Mnie trochę to irytowało, natomiast dla November był właśnie taką osobą, jaka stanowiła jej uzupełnienie, bo bardzo często on przejmował inicjatywę i podejmował decyzję. Pod koniec książki, kiedy trochę się z tym oswoiłam, stwierdzam, że jednak trochę ich polubiłam, bo pasowali do siebie i wzajemnie się uzupełniali. Moją sympatię od pierwszych fragmentów, w których się pojawiły zdobyły babcia i mama Ashera, czyli pani Alice i Susan. To dwie kobiety, bardzo troskliwe, czułe i pełne ciepła.

Styl autorki jest bardzo lekki, jednak nie do końca przypadło mi słownictwo występujące w tej książce. Nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia, czy „pióra” autorki, ale niektóre wyrazy bardzo mi nie pasowały do scen seksu, ale i nie tylko. Pojawia się też wiele przekleństw, moim zdaniem zbyt wiele w nie do końca pasujących fragmentach, bo przez to odbierałam Ashera jako trochę wulgarnego.


W książce pojawia się minimalny wątek kryminalny, co dla mnie było ogromnym plusem. Nawet w książce, gdzie na pierwszym planie jest pożądanie i seks, wątek kryminalny dla mnie jest mile widziany. Przy tej książce na pewno nie można się nudzić, bo oprócz minimalnego wątku kryminalnego, uczucie rozwijające się między bohaterami mknie z prędkością światła.


„Until November” to słodki i lekki romans na jeden wieczór. Niewymagająca, dobra lektura, o której po jej przeczytaniu szybko zapomnimy, ale na pewno będzie przyjemną rozrywką, która zapewni chwilę relaksu.



Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Editio Red.





7
Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger