
Tytuł
książki: Kaktus
Oryginalny tytuł: The cactus
Autor: Sarah Haywood
Wydawnictwo: Albatros
Ilość
stron: 416
Data
wydania: 11.08.2021
Sarah Haywood jest
brytyjską pisarką mieszkającą w Liverpoolu z mężem, dwoma synami i dwoma kotami.
Jednak z wykształcenia jest prawniczką i przez lata pracowała w zawodzie. Potem
jednak postanowiła spełnić swoje dziecięce marzenia i zostać pisarką. Ukończyła
z wyróżnieniem studia kreatywnego pisania, a „Kaktus” to jej debiut literacki,
który należy do serii „Mała czarna”. Można zapoznawać się z nimi w dowolnej
kolejności, ponieważ nie są ze sobą powiązane i są to historie stworzone przez
różne autorki. Obecnie pracuje nad drugą powieścią.
Susan Green wiedzie
stateczne życie. Ma pracę, która ją satysfakcjonuje oraz odpowiednie mieszkanie.
Do nie dawna żyła w luźnym związku bez zobowiązań, ale zakończyła go, kiedy dowiedziała
się, że jest w ciąży. Jakby tego było mało jej matka umiera. Nigdy nie
dogadywała się ze swoim bratem Edwardem, więc w kontaktach w sprawie rzeczy po
rodzicielce pomaga im jego przyjaciel Rob. Czy Susan znajdzie wspólny język z
bratem? Jak sobie poradzi jako samotna matka?
Główna bohaterka ma
czterdzieści pięć lat i jest singielką. To pewna siebie kobieta, kierująca się
swoimi przekonaniami, uwielbiająca mieć nad wszystkim kontrolę i nie marnująca
energii na zbędne emocje. Z Richardem łączy ją wygodny układ, niezobowiązująco
regularnie spędzają razem czas nie wnikając w swoje życia prywatne. Kobieta ta
ma również nietuzinkowe pomysły np. na to jak zwiększyć wydajność swoich
współpracowników, a także uwielbia kaktusy i zawsze znajdzie miejsce na swoim
parapecie dla kolejnego. Niestety miałam spory problem z tą bohaterką. Nie
polubiłam jej, a przez większość czasu mnie irytowała.
Powieść ta została
napisana w narracji pierwszoosobowej z perspektywy Susan. W tekście pojawiają
się również liczne retrospekcje pozwalające czytelnikowi poznać część wydarzeń,
które ukształtowały charakter tej postaci. Momentami było mi jej szkoda, ale w
dalszym ciągu ciężko było mi obdarzyć ją sympatią. Historia ta moim zdaniem nie
do końca pasuje do serii „Mała czarna”. W moim odczuciu nie jest to, ani
komedia, ani historia romantyczna. Nie przeszkadzałoby mi, że jest to opowieść
przewidywalna, gdyby powyższe zostało zachowane. Dla mnie było tu zbyt mało
zabawnych momentów, a wątek romantyczny również został zepchnięty na dalszy
plan, ponieważ Haywood skupiła się głównie na warstwie obyczajowej.
Podsumowując, „Kaktus” to w mojej ocenie najsłabsza książka z serii „Mała czarna”. Mam jednak na uwadze, iż jest to debiut autorki, więc z pewnością dam jej jeszcze szansę. Historia ta opowiada o tym, iż nie da się w życiu wszystkiego kontrolować, a także, że nie zawsze możliwe jest życie w pojedynkę, a przynajmniej że życie z kimś u boku jest dużo barwniejsze i łatwiejsze.
Moja ocena: 5/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.