
Tytuł
książki: Właśnie tak!
Autor: Anna
Szafrańska
Wydawnictwo: Novae
Res
Ilość
stron: 308
Data
wydania: 07.06.2018
Stefania Trocka to dwudziestoczteroletnia kobieta,
która wiele już w swoim życiu osiągnęła. Skończyła studia dziennikarskie z
wyróżnieniem, ma wymarzoną pracę w kobiecym piśmie, a oprócz tego jest autorką popularnych
książek dla młodzieży. Posiada mieszkanie w centrum Warszawy, dobry samochód, a
także drogie ubrania. Wydawać by się mogło, że ma wszystko, jednak ma również
spory bagaż doświadczeń, z którym musi się zmierzyć. Kiedy kilka lat temu
wyjechała z rodzinnej Drzewicy, długo zmagała się z traumą, teraz jednak musi
się z nią zmierzyć, ponieważ otrzymuje zaproszenie na ślub kuzynki.
Z twórczością Anny Szafrańskiej do tej pory
spotkałam się tylko przy okazji lektury „Dziewczyny ze złotej klatki”. Pozycja
ta zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Wiedziałam, że kwestią czasu jest tylko
aż sięgnę po kolejną książkę tej autorki i tym razem mój wybór padł na tę
najnowszą.
Zacznę od tego, że bardzo polubiłam styl autorki. Przedstawiona historia jest lekka, a przy tym zawiera mnóstwo humoru. Nie dajmy jednak się zwieźć, bo mimo tego, że książka praktycznie czyta się sama to porusza także trudniejsze tematy. Autorka zdecydowała się tu ukazać ból po stracie bliskich osób, osamotnienie z nim związane, a także trudności związane z mierzeniem się ze swoją przeszłością. Anna Szafrańska w tej lekko ponad 300-stronicowej opowieści zawarła tak wiele rzeczy, że z pewnością nie da się przy niej nudzić!
Główną bohaterkę, Stefanię, polubiłam niemal od samego początku, choć wciąż nie mogę się nadziwić jak tak młoda osoba tak szybko stała się tak majętna będąc dziennikarką. To jednak jedyna rzecz, która wydała mi się mocno przerysowana. Oprócz tego Stefcia, wciąż pamiętając jak się sparzyła w przeszłości, ma problemy z zaufaniem, ale mimo tego powoli pozwala sobie na zburzenie muru, który wybudowała lata temu. Podobała mi się przemiana jaką zaobserwowałam w bohaterce na kartach tej powieści. Kolejnymi postaciami, które były zyskały moją sympatię były Beata, czyli osoba, która przed laty pomogła Stefanii się pozbierać oraz jej babcia, osoba niezwykle mądra i serdeczna. Natomiast, jeśli chodzi o Michała to co więcej mogę o nim napisać, poza tym, że został ukazany jako ideał?
Przyznaję, że historia jest dość schematyczna. Myślę, że raczej niewiele osób będzie zaskoczonych rozwojem wydarzeń. Jednak kompletnie mi to nie przeszkadzało, ponieważ uważam, że jest to lektura idealna na letnie wieczory - pełna ciepła i bardzo zabawna. Zakończenie, także nie należy do najbardziej wyszukanych, jednak z całą pewnością sprawi, że będziecie wyczekiwać kolejnej części tak samo jak ja!
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res.