Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ker Dukey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ker Dukey. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 września 2018

Ker Dukey & K. Webster – Zaginione laleczki

Ker Dukey & K. Webster – Zaginione laleczki


Tytuł książki: Zaginione laleczki
Oryginalny tytuł: Pretty lost dolls
Autorki: Key Dukey, K. Webster
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość stron: 282
Data premiery: 18.07.2018


Detektyw Jade Phillips ponownie znalazła się w rękach swojego oprawcy sprzed ośmiu lat, kiedy to porwał ją i jej siostrę. Od ucieczki kobieta przeszła ogromną przemianę – stała się silna, rozpoczęła pracę w policji oraz obiecała sobie, że znajdzie Benny’ego oraz uwolni siostrę. Wydawać by się mogło, że po tym co przeszła i jak się zmieniła oprawca nie będzie w stanie jej złamać, jednak tym razem prowadzi jeszcze bardziej chorą grę i znalazł wiele sposobów, aby ponownie ranić Jade. Równocześnie Dillon, partner w pracy oraz w życiu robi wszystko, aby odnaleźć i odzyskać ukochaną.

„Zaginione laleczki” to drugi tom serii „Laleczki”. Pierwszy tom dosłownie pochłonęłam, bo nie mogłam się oderwać od tej książki. I choć twórczość autorek wcześniej była mi obca to po tej lekturze wiedziałam, że po drugi tom sięgnę bardzo szybko. Recenzję pierwszego tomu znajdziecie tutaj.

Narracja w tej części jest pierwszoosobowa i historia została przedstawiona z perspektywy Jade, Dillona oraz Benny’ego. Muszę przyznać, że to rozdziały opisujące los porwanej kobiety oraz jej kata były dla mnie najbardziej interesujące. Ci, którzy są ze mną od początku dobrze wiedzą, że uwielbiam kryminały i thrillery i bardzo mnie ciekawiło, co siedzi w głowie Benny’emu. Autorki zdecydowały się wpleść tutaj liczne retrospekcje z jego dzieciństwa, które pomagają czytelnikowi zrozumieć, co doprowadziło do tego, że mężczyzna jest takim potworem. Czytając te fragmenty było mi go momentami żal, bo w końcu był tylko dzieckiem i to nie jego wina, że nie zostały mu przekazane odpowiednie wartości, choć to oczywiście i tak nie usprawiedliwia jego późniejszego okrucieństwa.

Było mi w tej części strasznie szkoda Jade. Nikt nie powinien przeżywać czegoś takiego, co ona przeżyła za pierwszym razem, kiedy została porwana, a co dopiero trafić drugi raz do niewoli. Tym razem wydawać by się mogło, że była silniejsza, że będzie walczyć, że nie da się jej złamać, bo przeszła długą drogę by nauczyć się żyć z tym, co spotkało ją w przeszłości. Jednak to, co przeżyła tutaj i jak musiała patrzeć na to, co się stało z jej siostrą to coś jeszcze o wiele gorszego. Ciężko mi sobie wyobrazić jak po czymś takim można stanąć na nogi i wieźć normalne życie. Natomiast Dillon trzeba przyznać, że był ogromnym wsparciem dla Jade i dokładnie takim mężczyzną, jakiego potrzebowała po tym co przeszła.

Dla mnie „Zaginione laleczki” to bardzo dobra książka, od której nie mogłam się oderwać tak samo jak od pierwszego tomu tej serii. Książka ponownie nie jest zbyt obszerna i akcja tutaj pędzi w zawrotnym tempie. Jednak zanim po nią sięgniecie musicie jednak mieć świadomość, że jest to połączenie kryminału z erotykiem. Nie brakuje tu scen mrocznych, brutalnych, które osobom wrażliwym mogą nie odpowiadać. Natomiast w mój gust ta książka wpisała się bardzo dobrze i będę wyczekiwać kolejnej części!

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Niezwykłemu.


wtorek, 29 maja 2018

[Przedpremierowo] Ker Dukey & K. Webster – Skradzione laleczki

[Przedpremierowo] Ker Dukey & K. Webster – Skradzione laleczki

Tytuł książki: Skradzione laleczki
Oryginalny tytuł: Pretty stollen dolls
Autorki: Key Dukey, K. Webster
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość stron: 250
Data premiery: 30.05.2018


Kiedy Jade miała czternaście lat, a jej siostra Macy dziewięć, zostały uprowadzone z pchlego targu. Dziewczynki były więzione przez okrutnego mężczyznę imieniem Benny. Warunki w jakich je trzymał były okropne, jednak zdecydowanie gorsze były tortury, jakim je poddawał. Po czterech latach Jade udaje się uciec, ale nie mogła zabrać ze sobą siostry. Obiecała sobie wtedy, że wróci po nią. Obecnie po dwunastu latach od tych wydarzeń kobieta pracuje w policji. Każdą wolną chwilę spędza w pracy wciąż nie tracąc nadziei i szukając nowych tropów, które doprowadzą ją do siostry. Najnowsza sprawa, którą się zajmuje wydaje jej się przypominać wydarzenia z przeszłości i uważa, że jej oprawca powrócił.

Nie znałam do tej pory twórczości autorek, więc kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej książce. Opis mnie bardzo zaciekawił i po jego przeczytaniu liczyłam na lekturę mroczną i wciągającą. Czy tak było?

Zacznę od tego, że kiedy otrzymałam książkę i zobaczyłam jak dla mnie dość niewielką ilość stron, obawiałam się, że potencjał nie zostanie wykorzystany i że temat zostanie potraktowany po macoszemu. Z przyjemnością przyznaję, że się myliłam. Ta książka zawiera mnóstwo drastycznych i brutalnych opisów tortur zarówno psychicznych jak i fizycznych. Myślę, że z tego powodu nie jest to książka dla każdego, ale dobrym pomysłem było umieszczenie takiej informacji na samym początku książki. Jednak osoby lubiące mocne wrażenia i miłośnicy gatunku z pewnością będą zadowoleni.

Mimo poruszanej naprawdę ciężkiej tematyki takiej jak porwanie, przemoc, trauma i zmaganie się z demonami przeszłości, książkę czyta się szybko. A to dlatego, że książka naprawdę wciąga i nie da się jej odłożyć dopóki nie pozna się zakończenia, a kiedy już się je pozna to natychmiast będzie się chciało sięgnąć po kolejną część! Mimo tego, że w tej książce głównym wątkiem jest wątek kryminalny to znajdziemy tu również bardzo dużo scen erotycznych. Dla mnie było ich trochę zbyt dużo.

Jade Phillips jest bohaterką z krwi i kości i bardzo ją polubiłam oraz współczułam z powodu tego co przeżyła. Mimo czterech lat życia w „piekle” potrafiła zawalczyć o swoją przyszłość i została policjantką. Była bardzo zdeterminowana i nigdy nie przestała poszukiwać siostry. Uważam, że autorki całkiem nieźle poradziły sobie w ujęciu psychologicznym z tą postacią, bo jednak nie da się wymazać z pamięci tego, co przeżyła ta kobieta. Miewa koszmary, trudności z nawiązaniem bliższej relacji z mężczyzną, czy nawet z własnymi rodzicami. Pierwszoosobowa narracja ułatwia czytelnikowi zrozumienie odczuć głównej bohaterki.

„Skradzione laleczki” to książka mroczna, pełna przemocy i wciągająca. Jest to książka mocna, momentami szokująca, z pewnością nie dla ludzi o słabych nerwach. Mi jednak bardzo się podobała i wyczekuję kolejnej części.


Moja ocena: 7/10


Za przedpremierowy egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niezwykłemu.




Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger