
Tytuł książki: Flying high
Autor: Bianca
Iosivoni
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość
stron: 352
Data wydania: 04.11.2020
Bianca Iosivoni pisała już jako nastolatka i od
tamtej pory nie może sobie wyobrazić, że kiedykolwiek miałaby to rzucić. Po
maturze studiowała nauki społeczne w Hanowerze, a także pracowała w redakcji
internetowej. Obecnie zaś jest niezależną pisarką i pracuje w domu przy swoim
biurku oraz w kawiarniach, kiedy znajduje się w podróżach. „Flying high” to
drugi tom serii „Hailee & Chase” i zdecydowanie zalecam czytanie ich we
właściwej kolejności, ponieważ są ze sobą mocno powiązane. Pierwsza część
bardzo mi się podobała i byłam ciekawa, czym Iosivoni zaskoczy mnie tym razem.
Hailee jest młodą, pełną marzeń dziewczyną, która
opuściła rodzinny dom, by uciec od przeszłości. Tak trafiła do Fairwood, gdzie
spotkała Chase’a, który zmienił jej życie. I choć tych dwoje połączyło uczucie
to Hailee skrywała mroczną tajemnicę, o której nikt nie powinien się
dowiedzieć, a już na pewno nie on. Tylko czy pozbycie się tajemnic nie zniszczy
ich miłości? Czy jest dla nich szansa?
Ta część podobnie jak i pierwsza, została napisana w
narracji pierwszoosobowej, a wydarzenia czytelnik poznaje naprzemiennie z
perspektywy Hailee oraz Chase’a. Historia ta jest bardzo emocjonalna i
nostalgiczna, dlatego cieszę się, że autorka zastosowała ten zabieg, ponieważ
pozwalało to lepiej rozumieć bohaterów, a także odczuwać pewne emocje razem z
nimi. A było ich tu wiele, ponieważ Iosivoni porusza tu sporo trudnych tematów
takich jak lęk społeczny, śmierć, utrata bliskiej osoby, żałoba, myśli
samobójcze, depresja, ciężkie choroby, czy też nadużywanie narkotyków.
Już przy okazji recenzji pierwszego tomu to pisałam,
ale tutaj jest podobnie – bohaterowie zostali wykreowanie w wiarygodny sposób,
nie są bez wad, ani problemów. Hailee to postać bardzo niepewna siebie,
rozbita, która zmaga się z trudnymi przeżyciami, przez które cierpi. Chase zaś
jest cierpliwy, troskliwy i wyrozumiały, mimo iż sam również cierpi, ponieważ jego
życie także nie jest usłane różami. Nie da się ich nie polubić.
„Flying high” to udana kontynuacja losów bohaterów
znanych nam z „Falling fast”. Trochę się różni od pierwszego tomu. Odniosłam
wrażenie, że była bardziej nostalgiczna i zawierała więcej smutku oraz bólu.
Iosivoni stworzyła powieść, od której nie sposób się oderwać oraz przy której
nie da się nudzić, ponieważ w trakcie lektury z zainteresowaniem śledzi się
losy bohaterów. Moim zdaniem warto poznać tę serię.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Jaguar.