
Tytuł
książki: Vortex. Dzień, w którym rozpadł się świat
Oryginalny tytuł: Vortex. Der Tag, and em die
Welt zerriss
Autor: Anna
Benning
Wydawnictwo: Media
Rodzina
Ilość
stron: 512
Data
wydania: 30.06.2021
Anna Benning urodziła
się w 1988 roku i jest najmłodsza spośród trójki rodzeństwa. Ukończyła studia
literackie, pracowała jako recenzentka i księgarka, a następnie zatrudniła się
w wydawnictwie. Pewnego dnia znalazła w sobie dość odwagi by napisać swoją
powieść. Tak właśnie powstał jej debiut literacki „Vortex”, który długo leżał w
szufladzie zanim został opublikowany. Opis tej książki mnie przekonał,
postanowiłam więc po nią sięgnąć.
Właśnie w Nowym
Londynie odbywa się wyścig vortexami. Elaine długo czekała na ten moment,
ponieważ marzy o zostaniu Łowcą.
Przeskok tunelem energetycznym jest śmiertelnie niebezpieczny i niestety
nie wszystko idzie zgodnie z oczekiwaniami dziewczyny, ponieważ w trakcie
wydarzenia budzi się w niej ukryta moc. Wydaje się, że jedynym jej
sprzymierzeńcem może być chłopak, który nie chce jej znać. Czy Elaine zostanie
Łowcą? Czy odpowiednio wykorzysta swoją moc?
Powieść ta została
napisana w narracji pierwszoosobowej. Styl autorki jest lekki, a świat, który
wykreowała jest niesamowity. Miałam pewne obawy wobec tej książki, ponieważ to
debiut, ale widać, że Benning dopracowała każdy szczegół swojego uniwersum.
Mamy tutaj między innymi tunele energetyczne, które umożliwiają podróże w różne
miejsca. Rolą Łowców jest ściganie zmutowanych ludzi, którym przypisywane są
żywioły. Są niebezpieczni i z ich powodu powstają strefy bezpieczeństwa
nadzorowane przez Kuratorium. Może sam początek historii nie jest oryginalny,
młoda dziewczyna nagle staje się wyjątkowa i pakuje się w różne
niebezpieczeństwa. Ale styl autorki i świat, który wykreowała pochłonął mnie
bez reszty!
„Vortex. Dzień, w
którym rozpadł się świat” to interesująca powieść fantastyczna zawierająca
wiele zwrotów akcji. Doceniam pomysł Benning na wykreowane przez nią uniwersum,
a także wykonanie. Choć nie ukrywam, że liczę, iż w kolejnych tomach poznam je
lepiej i zostanę ponownie zaskoczona. Warto też wspomnieć o dodatkach
znajdujących się we wnętrzu książki, które ją trochę urozmaicają takich jak
wykaz grup społecznych, mapa Instytutów Kuratorium, czy fragmenty podręcznika
dla kandydatów.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.