
Tytuł książki: O pisaniu na chłodno
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 306
Data wydania: 28.11.2018
„O pisaniu na chłodno” to książka,
która uchyla rąbka tajemnicy z życia Remigiusza Mroza. Zawiera ona początki
jego kariery pisarskiej, a także jest poradnikiem dotyczącym tego jak pisać.
Jak udaje mu się stworzyć przynajmniej dziesięć stron tekstu dziennie? Czy ma
czas na coś innego poza pisaniem? Jak udało mu się zostać tak popularnym
pisarzem?
Chyba nie ma w Polsce osoby, która nie
znałaby nazwiska Remigiusza Mroza. Autor wydaje rocznie przynajmniej kilka
książek, co większości wydaje się nie możliwe i dopatrują się w tym różnych
teorii (że pod tym pseudonimem tak naprawdę pisze kilka osób). Jego książki
rozeszły się w milionach egzemplarzy, a na podstawie jednej z nich powstał już
serial. Muszę przyznać, że ja bardzo lubię jego twórczość, choć nie
przeczytałam wszystkich jego książek, ale nawet nie zamierzam tego robić, bo po
przeczytaniu opisów wiem, że część z nich zwyczajnie mnie nie zainteresuje.
„Pisanie to układanie puzzli, które nie mają jeszcze określonego
kształtu, ani rozmiaru.”
Książka ta została podzielona na dwie
części. Pierwsza nosi tytuł „Pisarski memuar” i opisuje trochę życia prywatnego
Mroza. Jednym się to spodoba, innym nie, bo skoro ma to być poradnik to po co
umieszczać tu opowieści z życia autora? Część zawartych tam faktów, znałam już
wcześniej, np. ze spotkań autorskich. Natomiast zdecydowana większość była mi
dotąd nieznana. Mróz między innymi opisuje tu swoje pisarskie pierwsze kroki.
Poznajemy tu także jak długa była droga do wydania pierwszej powieści. Jako, że
lubię twórczość autora cieszę się, że mogłam się dowiedzieć o nim czegoś
nowego. Warto również zwrócić uwagę na to, iż mimo swojej popularności, Mróz
nie stał się celebrytą i sprawia wrażenie osoby dość skromnej, która nie
osiadła na laurach. Mimo wielu propozycji wystąpienia w telewizjach
śniadaniowych, czy programach rozrywkowych, skrzętnie odmawia.
„Wychodzę z założenia, że uczciwość to podstawa – wobec siebie, wobec
Czytelników, wobec naszych bohaterów.”
Druga część nosi tytuł „Przybornik
użytkowania słowa”, który zawiera już konkretne fragmenty, jakimi warto się
kierować chcąc napisać swoją książkę. Całość wydaje się być uporządkowana i
podzielona na pewne etapy. W przypadku sytuacji, w których możliwości są różne
Mróz opisuje, co najlepiej sprawdza się u niego i dlaczego decyduje się na
takie rozwiązanie. Nie brakuje tu licznych odwołań do dzieł literackich innych
autorów, czy przykładów na konkretnych próbkach tekstów, co brzmi lepiej, a co
zawiera na przykład jakiś błąd stylistyczny. Autor przykłada dużą wagę do
warsztatu, a także poprawności językowej.
„Nikt z nas nie rodzi się z gotowym warsztatem. Wypracowujemy go latami,
choć przez większość czasu nie jesteśmy tego świadomi.”
Nie planuję napisania własnej
powieści, ale mimo tego mi tę książkę czytało się dobrze. Dowiedziałam się
czegoś nowego o autorze, którego lubię. Do tego nie jest to pozycja napisana w
sposób monotonny jak większość poradników, ponieważ zawiera sporo humoru. Nie
jestem pewna, czy ta pozycja zawiera wszystko, co trzeba wiedzieć, aby zasiąść
do pisania własnej książki, ale z całą pewnością zawiera pewne podstawy i
istotne rzeczy, od których warto zacząć.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.