niedziela, 24 czerwca 2018

Katarzyna Berenika Miszczuk - Seria "Kwiat Paproci"



Tytuły książek: Szeptucha, Noc Kupały, Żerca, Przesilenie, Sekretnik Szeptuchy
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 416, 416, 496, 464, 416


XXI wiek. Mieszko I nie przyjął chrztu, a Polska wciąż jest królestwem. Gosława Brzózka po ukończeniu medycyny musi odbyć roczny staż u szeptuchy, czyli osoby, która leczy za pomocą ziół. Gosia jedzie do rodzinnej wsi Bieliny, jednak jako osoba o dość nowoczesnych poglądach jest bardzo niechętna temu wyjazdowi. Panicznie boi się kleszczy, a także nie wierzy w zabobony i dawne słowiańskie legendy. Ta podróż całkowicie odmieni jej życie, ponieważ uczeń miejscowego wróża skradnie jej serce, a także dziewczyna zacznie wierzyć w istoty, w które do tej pory nie wierzyła…

Katarzyna Berenika Miszczuk jest z wykształcenia lekarką, a swoją pierwszą powieść napisała już w wieku piętnastu lat, która została wydana trzy lata później. Tworzy głównie książki w gatunku fantasy, ale nie tylko. „Szeptucha” zdobyła tytuł „Książki Roku Lubimyczytac.pl” w 2016 roku, a rok później taki sam tytuł zdobył „Żerca”. Ja do tej pory czytałam Miszczuk tylko „Drugą szansę” i bardzo mi się podobała. Jednak już od jakiegoś czasu miałam chęć zapoznać się także z innymi książkami tej autorki, więc kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania serii Kwiat Paproci, nie zastanawiałam się, ani chwili.


Umieszczony na początku opis dotyczy pierwszej części serii. Uznałam, że przy recenzji wszystkich książek w jednym poście nie ma sensu opisywania dalszych tomów, bo osoby, które zastanawiają się nad zaczęciem od „Szeptuchy” mogłyby znaleźć tu wtedy spojlery, a staram się tego zawsze wystrzegać. Zacznę od tego, że styl autorki jest lekki, a książka jest pełna humoru. Zarówno dialogi są zabawne, jak i główna bohaterka, ale o tym później. Te książki praktycznie czytają się same, wciągają od samego początku i zawierają mnóstwo zwrotów akcji.

Autorka dopracowała w najmniejszym szczególe wykreowany tutaj świat. Pełen słowiańskich legend i wierzeń, które nie do końca są wymyślone, jak np. obchody Nocy Kupały, kiedy to panny puszczają wianki – chyba każdy z nas zna ten zwyczaj, prawda? Ale oprócz tego autorka zadbała, aby nie było nudno i aby w książce było także mnóstwo nadprzyrodzonych istot, takich jak ubożęta, płanetnik, wąpierz, obłoczniki, leszy, strzygi, rusałki, czy utopce. I choć sama żadnej z tych istot nie chciałabym spotkać to całkowicie przepadłam w świecie stworzonym przez Miszczuk, w którym są one prawdziwe. Oprócz tego bardzo podobało mi się także używanie starodawnych imion takich jak Gosława, Jarogniewa, Mieszko, Siemowit czy Sława. Ta cała otoczka razem z zabobonami i „domowymi sposobami” leczenia schorzeń, czy radzenia sobie z różnymi problemami naprawdę bardzo mi się podobała.


Teraz słów kilka o bohaterach, którzy również przypadli mi do gustu. Gosława to zdecydowanie jedna z moich ulubionych bohaterek literackich. Gdybym to ja znajdowała się na jej miejscu, podchodziłabym do wszystkiego dokładnie tak samo sceptycznie jak ona. To jej podejście było zabawne, bo ona na wszystko szukała racjonalnego i medycznego wytłumaczenia, a pobyt w Bielinach nauczył ją życia, którego nie znała i że nie można wszystkiego się nauczyć z podręczników. Drugą postacią, która od początku zyskała moją sympatię była szeptucha Jarogniewa. Bardzo mądra kobieta z ogromną wiedzą, która również potrafiła mnie rozbawić tym swoim prychaniem na niewiedzę młodej podopiecznej.

Podsumowując polecam tę serię, mi bardzo przypadła do gustu. Cieszę się, że miałam możliwość czytać jedną książkę za drugą, bo kończą się w takich momentach, że od razu chce się sięgnąć po kolejną. Autorka stworzyła niesamowity świat, bohaterów oraz historię, która trafiła w moje upodobania.


Moja ocena: 8/10


Za książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

8 komentarzy:

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger