Tytuł książki: Skaza
Autor: Robert Małecki
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 568
Data wydania: 05.09.2018
Zimą 2018 roku w jeziorze skutym lodem, zostają
wyciągnięte zwłoki nastolatka. Nie wygląda to na nic innego jak śmierć
spowodowaną utonięciem. W łódce nieopodal znajduje się także ciało starszego,
bezdomnego mężczyzny, który najprawdopodobniej zamarzł. Wydaje się, że te dwa
zgony łączy jedynie mroźna noc i nie ma powodów do wszczynania śledztwa. Jednak
Bernard Gross stawia pytania, na które brakuje odpowiedzi. Czy odkryje
prawdziwe powody śmierci tej dwójki?
Twórczość Roberta Małeckiego polubiłam za sprawą
trylogii o Marku Benerze. Tą serią zyskał moją sympatię oraz sprawił, że po
jego książki mogę sięgać w ciemno. W moim odczuciu Małecki tworzy solidne
kryminały, których ja jestem fanką i zdecydowanie należy do grona moich
ulubionych polskich autorów! Zatem byłam bardzo ciekawa jego najnowszej książki
i nie mogłam się doczekać aż zacznę ją czytać.
W „Skazie” występuje narracja trzecioosobowa, a
akcja została poprowadzona dwutorowo. Wydarzenia teraźniejsze przeplatają się z
fragmentami retrospekcji, które ukazują zdarzenia sprzed dziesięciu lat. Nie ma
tu zawrotnego tempa akcji, a wszystko dzieje się powoli, ale w tym przypadku
uważam to za zaletę, bo autor dobrze zbudował napięcie. Małecki wielokrotnie
podrzuca tu czytelnikowi mylne tropy i stopniowo odsłania karty, dopiero na
końcu dając odpowiedzi.
Bernard Gross to komisarz, którego polubiłam od
samego początku. Niestety autor go nie oszczędził i bohater został mocno
doświadczony przez los, przez co było mi go szkoda. Oprócz tego jest to taki
policjant, dla którego liczy się prawda i bada wszystkie możliwe tropy, aby za
wszelką cenę rozwiązać sprawę. Oprócz tego podobało mi się jak bronił swoich
ludzi. Skoro jestem przy bohaterach to nie chcąc zdradzać zbyt wiele, wspomnę
tylko, że miłą niespodzianką było pojawienie się w „Skazie” Marka Benera.
W mojej opinii „Skaza” to świetny kryminał, który
posiada wszystko to, czego oczekuję od książek tego gatunku. Świetnie uknuta
intryga, której rozwiązanie ciężko przewidzieć. Wielowątkowa akcja, która
sprawia, że czytelnik jest wodzony za nos. A także dobrze zbudowane napięcie,
które powoduje, że ciężko odłożyć tę lekturę dopóki nie przeczyta się ostatniej
strony. A do tego postaci, które nie są przerysowane i sprawiają wrażenie
takich z krwi i kości.
Zatem, jeśli jeszcze się zastanawialiście, czy
sięgnąć po „Skazę” to mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości i to zrobicie.
Dobra lektura gwarantowana! Ja nie mogę się już doczekać kolejnego tomu.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Po Twojej recenzji mam wrażenie, że ta książka dosłownie krzyczy do mnie: Przeczytaj mnie! 😊
OdpowiedzUsuńPolecam ją! Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)
UsuńCzytałam i również nie mogę się już doczekać kolejnego tomu! :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że nie przyjdzie nam długo czekać :)
Usuń