Tytuł
książki: Zabawa w chowanego
Oryginalny
tytuł: La vie est un roman
Autor: Guillaume
Musso
Wydawnictwo: Albatros
Ilość
stron: 256
Data
wydania: 11.08.2021
Guillaume Musso
urodził się w 1974 roku i ukończył ekonomię, a z zawodu jest nauczycielem. Autor
siedemnastu bestsellerów, od dziesięciu lat nieprzerwanie utrzymuje się na
pierwszym miejscu listy najpopularniejszych francuskich pisarzy. Zadebiutował w
2001 roku thrillerem „Skidamarink”. W 2008 roku premierę miał film nakręcony na
podstawie drugiej powieści pod tytułem „Potem”. Łączny nakład jego powieści
przekroczył 25 milionów egzemplarzy i zostały one przetłumaczone na 40 języków.
Lubię twórczość Musso więc z ciekawością sięgnęłam po najnowszą powieść.
Flora Conway jest
znaną pisarką, która obsesyjnie dba o swoją prywatność. Pewnego dnia jej
trzyletnia córka znika z mieszkania w trakcie zabawy w chowanego. Brak śladów
włamania, brak osób wchodzących oraz opuszczających mieszkanie na nagraniach z
kamer. Śledztwo staje w martwym punkcie, a zrozpaczona matka nie może się
pogodzić z utratą córki i ciągle wierzy w to, że uda się ją odnaleźć. Po
drugiej stronie Atlantyku, w Paryżu, Romain Ozorski próbuje znaleźć wenę i
znowu coś napisać, a także zmaga się z kryzysem w życiu prywatnym. Wydaje się jednak,
że to on może rozwiązać zagadkę tragedii Flory. Co się stało z dziewczynką?
Nie ma chyba osoby,
która nie znałaby słynnej Flory Conway. Jej powieści są niezwykle cenione i
rozchodzą się w gigantycznych nakładach. W związku z tym jest też bardzo
popularna. Ona jednak chroni swoją prywatność i zależy jej, aby nikt nie
wiedział, gdzie mieszka, ani jak spędza czas wolny. Na jej temat istnieje wiele
teorii, niektóre nawet poddają w wątpliwość jej istnienie. Romain Ozorski jest
również bestsellerowym autorem, choć aktualnie ma kryzys i nie potrafi dokończyć
powieści. Żyje w Paryżu, niedawno się rozwiódł, a była żona utrudnia mu
kontakty z ośmioletnim synem. Jest jeszcze właścicielka wydawnictwa, która
również odgrywa tu istotną rolę, ale nie chcę zdradzać zbyt wiele.
Przyznam, że Musso
stworzył oryginalną fabułę i nie można mu odmówić pomysłowości. To, czy
historia ta jest przekombinowana, czy nie, zostawiam Waszej ocenie. Dzięki
zabiegowi umieszczenia książki w książce, autor ułatwił sobie zadanie zatarcia
granicy między rzeczywistością a fikcją literacką. Czytelnik z pewnością będzie
miał problem z przewidzeniem kierunku, w jakim zmierza historia, co również
oceniam pozytywnie. Urozmaiceniem jest także umieszczenie w tekście np.
ilustracji, fragmentów e-maili czy przesłuchania. Początek tej historii
niesamowicie mnie zaintrygował, jednak im dalej tym moje zainteresowanie
spadało i w mojej ocenie robiło się nużąco.
„Zabawa w chowanego”
nie została moją ulubioną książką tego autora. Doceniam pomysłowość,
oryginalność oraz niepowtarzalny styl Musso. Jednak wykonanie nie do końca
trafiło w mój gust. Warto jednak sięgnąć po tę powieść, dać się porwać sieci kłamstw
oraz intrygom i przekonać się samemu, jakie wrażenie wywiera najnowsza powieść
tego pisarza.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz