Tytuł
książki: Wróć przed zmrokiem
Oryginalny tytuł: Home before dark
Autor: Riley Sager
Wydawnictwo: Mova
Ilość
stron: 480
Data
wydania: 15.09.2021
Riley Sager to
pseudonim byłego dziennikarza, grafika, redaktora, a obecnie pełnoetatowego
pisarza. Pochodzi z Pensylwanii, a obecnie mieszka w Princeton w stanie New
Jersey. Jego powieść „Ocalałe” zdobyła wielu fanów i została przetłumaczona na
dwadzieścia pięć języków. Następne thrillery „Moje ostatnie kłamstwo”, „Zamknij
wszystkie drzwi” oraz „Wróć przed zmrokiem” stały się bestsellerami New York
Timesa. Czytałam dotychczas tylko „Ocalałe”, ale podobała mi się ta książka i
już od dawna miałam w planach sięgnąć po kolejną, która również wyszła spod
pióra Sager.
Kiedy Maggie Holt
była pięcioletnią dziewczynką, jej rodzice kupili ogromną, wiktoriańską
rezydencję Baneberry Hall umiejscowioną w lasach Vermont. Jednak przed upływem
miesiąca, ich rodzina uciekła z niej w środku nocy, pozostawiając tam wszystkie
swoje rzeczy. Ojciec dziewczyny napisał na podstawie tych wydarzeniach powieść,
która zyskała miano bestsellera. Obecnie Maggie jest już dorosłą kobietą i
wraca do Baneberry Hall, aby wyremontować i sprzedać willę, a także poznać
prawdę o wydarzeniach sprzed dwudziestu pięciu lat. Czy jej się to uda? Co
odkryje i czy wyjdzie z tego cało?
Książka ta została
napisana w interesujący sposób. Mianowicie historię poznajemy w dwóch
perspektywach czasowych: teraźniejsze wydarzenia śledzimy razem z powracającą
do rezydencji Maggie, a przeszłe poznajemy z perspektywy jej ojca Evana za
pomocą rozdziałów z jego książki. Podobało mi się to urozmaicenie. Muszę
przyznać, iż powieść ta ma niepowtarzalny klimat, gęsta, duszna atmosfera, a do
tego mnóstwo tajemnic. Jeśli jesteście wrażliwi/strachliwi to nie czytajcie tej
powieści po zmroku ;)
„Wróć przed zmrokiem”
to thriller psychologiczny z elementami klasycznego horroru. Nie do końca
wiadomo, co jest prawdą, a co fikcją literacką, choć mi sporo rzeczy udało się
przewidzieć to uważam, że Sager sprawnie lawirował między sekretami i
stopniowym odsłanianiem ich przed czytelnikiem.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Mova.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz