środa, 24 stycznia 2018

Harlan Coben – W domu




Tytuł książki: W domu
Oryginalny tytuł: Home
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 416
Data wydania: 17.01.2018












Patrick i Rhys to chłopcy, którzy zostali porwani z domu jednego z nich w wieku 6 lat. Ich rodziny są zamożne, więc początkowo spodziewano się wydania dzieci w zamian za okup, jednak tak się nie stało. Nie udało się odnaleźć zarówno chłopców jak i porywaczy. Obecnie, czyli dziesięć lat po tym wydarzeniu Win i Myron wpadają na pewien trop i wierzą, że tym razem uda im się odkryć to, co przeoczyli przed laty i uda im się poznać prawdę.

„W domu” to jedenasty tom serii o Myronie Boliairze. Choć uwielbiam książki tego autora to nie wiem, czy kiedykolwiek przeczytam tę serię w odpowiedniej kolejności ;) Więc czytanie ich bez znajomości  poprzednich tomów, absolutnie w niczym nie przeszkadza.

Tym, co wyróżnia tę część od pozostałych z całą pewnością jest narracja. Coben opowiadał historię w tej części między innymi z perspektywy Wina, co wcześniej się nie zdarzało. I muszę przyznać, że bardzo mi się to spodobało. Po części dlatego, że lubię tego bohatera, a po części, dlatego, że to wniosło coś nowego do tej serii oraz okazało się to dość istotne. Podobały mi się ukazane w ten sposób postępy w ich śledztwie, kiedy bohaterowie się rozdzielili i każdy wykonywał inne zadanie.

Styl autora jest taki jak w jego poprzednich książkach. Zawiera mnóstwo charakterystycznego humoru pełnego ciętych ripost i sarkazmu, ale i wesołych dialogów rozbawiających do łez. Książkę dosłownie się pochłania, ponieważ fabuła jest wciągająca. Liczne intrygi oraz postępy w śledztwie, jakich dokonują bohaterowie sprawiają, że książkę czyta się z ogromnym zaciekawieniem.

Autor pozytywnie zaskoczył mnie jeszcze jednym – wprowadzeniem do serii o Myronie trójki bohaterów z serii o jego bratanku, czyli Mickeya, Emy i Łyżki. Choć byli tu tylko postaciami drugoplanowymi to ciekawiło mnie to, co dalej się u nich działo po wydarzeniach z końca tamtej trylogii i wreszcie, w czym takim mogą się wykazać oni, czego nie jest w stanie zrobić Myron i Win – i jak się okazało znalazło się coś takiego.

„W domu” to kolejna dobra książka Cobena. Wciąga od pierwszych stron i nie sposób się od niej oderwać dopóki nie pozna się zakończenia. Mnóstwo intryg z dużą dozą humoru. Może zabrakło, czegoś bardzo zaskakującego i spektakularnego, bo po tym, co autor wielokrotnie pokazał w swoich dziełach, zawsze spodziewamy się jak najwięcej. Jednak Coben to Coben i warto przeczytać zarówno tę książkę jak i pozostałe, które wyszły z pod jego pióra.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.


10 komentarzy:

  1. Kocham tego autora. Czytam jego książki w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój ulubiony autor i zgadzam się z tym, że jego książki można czytać w ciemno :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię książki tego autora i tę również mam w planach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz inne jego książki to ta również na pewno przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Lubię Cobena, kiedyś sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa byłam Twojego zdania na temat książki.
    W końcu ją kupię i przeczytam, czytałam całą serie o Myronie i trzy książki z jego bratankiem też nie są mi obce. Już nie mogę się doczekać aż się do niej dorwę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak przeczytałaś tyle książek Cobena i Ci się podobały to podejrzewam, że i ta Cię nie zawiedzie :)

      Usuń
  5. Jeden z moich ulubionych autorów, więc na pewno ją dołączę do planów czytelniczych :)
    Pozdrawiam, ann-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger