środa, 10 stycznia 2018

Anna Szafrańska – Dziewczyna ze złotej klatki






Tytuł książki: 
Dziewczyna ze złotej klatki
Autor: Anna Szafrańska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 412
Data wydania: 25.10.2017












Osiemnastoletnia Amelia Raczyńska jest córką bogatego i wpływowego biznesmena. Mieszka w luksusowej willi, ma służbę, ochronę i szofera, a także uczęszcza do prywatnej szkoły. Wydawać by się mogło, że ma wszystko, jednak brak jej tego, czego pieniądze nie dają – rodzice nigdy nie okazują jej, ani jej rodzeństwu uczuć, stale narzucają jej swoją wolę, łącznie z wybraniem jej narzeczonego, a także przy każdej możliwej okazji ją krytykują i wyrażają swoje niezadowolenie z jej zachowania. Dziewczyna za wszelką cenę pragnie wyrwać się z tej złotej klatki, niestety środki, których do tego używa to mnóstwo kłamstw, z których ciężko się wyplątać.

„W moim nastoletnim życiu nie mogę być normalną dziewczyną.
Nie mam ambicji ani marzeń.
Nie wiem, co to prawdziwa miłość.
I nie wiem, czy kiedykolwiek ją spotkam…”

Od samego początku ta książka wstrząsa. Kiedy czytam powyższy cytat mocno współczuję Eli bardzo mocno. Ludzie stojący z boku główną bohaterkę postrzegają jako zimną i rozkapryszoną księżniczkę, inni z kolei widząc jej markowe ciuchy z pewnością myślą, że ta dziewczyna ma wszystko. Ale czy na pewno tak jest? Już z pierwszego rozdziału dowiadujemy się o Amelii bardzo istotnych rzeczy. Wszystko jest opisane z perspektywy głównej bohaterki, a nieliczne fragmenty z perspektywy Roberta, dzięki temu czytelnik jeszcze lepiej rozumie ich emocje.


To, co uderzyło mnie na samym początku to to jak główna bohaterka cierpiała z powodu braku rodzicielskiej miłości. To nie jest typowy romans. W wielu fragmentach tej książki czytelnik dowiaduje się jak bardzo Amelii brakuje od rodziców zwykłego buziaka w policzek na pożegnanie, przytulenia, czy zwykłej pochwały. Dziewczyna niemiłosiernie cierpi, ponieważ gosposia jest jej bliższą osobą niż własna matka i ubolewa nad tym, że we własnym domu brakuje osób, które wysłuchały by jej problemów.

Świetnym uzupełnieniem historii jest wątek kryminalny, który pojawia się pod koniec powieści. Bałam się, że autorka chciała za dużo rzeczy upchnąć w tej książce i że ten wątek zepsuje cały efekt, jaki do tego momentu na mnie wywarła. Jednak nic bardziej mylnego – wprowadzenie odrobiny akcji moim zdaniem bardzo dobrze wpłynęło na całość, bo od tych ostatnich stron dosłownie nie można się oderwać. Do samego końca nie wiadomo jak autorka pokierowała losem bohaterów i zostałam zaskoczona.

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Szczególnie zimni i apodyktyczni rodzice, którzy zachowują się jakby nie mieli uczuć, a to co się dla nich liczy to pozory, dobra reputacja i życie w luksusie. Przyjęcia, czy kolacji z udziałem ludzi z tej sfery to pełne obłudny wydarzenia – sztuczne uśmiechy, udawanie przyjaźni, by w obliczu innych sytuacji odwrócić się plecami – moim zdaniem autorka perfekcyjnie stworzyła tych ludzi. Za to moją sympatię zdobyła Lidka, wesoła dziewczyna, która potrzebowała przyjaciółki.

„Dziewczyna ze złotej klatki” to powieść o spełnianiu oczekiwań rodziców, o próbie zdobycia ich uznania, o poszukiwaniu miłości, a przede wszystkim o tym, że za pieniądze nie można mieć wszystkiego i że nie dają one szczęścia. Warto przeczytać tę książkę, bo jest niezwykle emocjonalna, a sama fabuła może zaskoczyć, bo nie jest to taki typowy i oczywisty romans.


Moja ocena: 9/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.









2 komentarze:

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger