Tytuł książki: To tutaj
Oryginalny tytuł: This Must Be the Place
Autor: Maggie O’Farrel
Wydawnictwo: Sonia
Draga
Ilość
stron: 472
Data
wydania: 23.06.2018
Daniel Sullivan to człowiek, który trochę już w życiu
przeszedł. Obecnie mieszka w irlandzkiej głuszy, a w Karlifornii pozostawił
dzieci, których nie widuje. Jego żona jest samotniczką, która kiedyś była
gwiazdą filmową, a teraz jest gotowa strzelać do każdego kto zjawi się przed
jej domem. Claudette, przed laty upozorowała swoje zaginięcie i odnalazła swoją
ostoję na irlandzkiej farmie. Ich spokój zostaje jednak zmącony, kiedy Daniel natrafia
na ślad kobiety, z którą stracił kontakt ponad 20 lat temu. Czy ulegnie
pokusie, czy miłość do Claudette jest wystarczająco silnym uczuciem, aby ich
małżeństwo się nie rozpadło?
Maggie O’Farrel urodziła się w Irlandii Północnej, a
wychowała w Szkocji oraz Walii. Pracowała jako dziennikarka, a potem jak
zastępca redaktora brytyjskiej gazety. Jej mężem jest powieściopisarz William
Sutciffe. Książki O’Farrel są bestsellerami, a w 2005 roku dostała nagrodę
Somerset Maugham Award za powieść „Ten dystans między nami.” Nie znałam do tej
pory twórczości tej autorki, ale opis tej książki pozwolił mi sądzić, że trafi
ona w mój gust.
Styl autorki jest dość specyficzny. Zawiera mnóstwo
opisów, a mało dialogów, przez co momentami ciężko było mi przebrnąć przez
niektóre fragmenty. Ale z drugiej strony zawiera sporo dość oryginalnego
poczucia humoru, np. Daniel, żeby pojechać po coś do sklepu musi otworzyć i
zamknąć 12 bram. Oczywiście przykładów tego humoru jest mnóstwo, ale żeby go
poznać, zachęcam do przeczytania książki.
Narracja jest trzecioosobowa i została przedstawiona z
perspektywy wielu bohaterów. Najwięcej fragmentów jest poświęconych Danielowi,
ale pojawią się oczywiście teksty opisujące wydarzenia dotyczące jego żony
Claudette, czy dzieci, ale także zupełnie innych postaci. Wydarzenia
teraźniejsze rozgrywają się w 2010 roku, ale pojawiają się także odniesienia do
przeszłości z różnych lat, np. 1986, czy nawet 1944.
„To tutaj” jako całość
niewątpliwie jest powieścią bardzo dobrą. Opowiada o miłości, trudnych
wyborach, ale w sposób interesujący, bo choć czasem może przytłaczać to zawiera
dla równowagi specyficzny humor. Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z
twórczością O’Farrell i z pewnością za jakiś czas sięgnę również po inne jej
książki.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.
Pierwszy raz czytam u Ciebie o tej książce,ale brzmi naprawdę obiecująco.:)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście mam wrażenie, że nigdzie nie pojawiała się informacja o premierze tej książki lub ja to przeoczyłam, a jest warta uwagi :)
UsuńNa pewno przeczytam tę książkę. Może mi się spodobać. :)
OdpowiedzUsuńDaj koniecznie znać, czy tak było :)
Usuń