Tytuł
książki: Bądź moim światłem
Autor: Agata
Przybyłek
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 368
Data
wydania: 30.10.2019
Pewnego
listopadowego wieczoru Gdańsk pogrąża się w ciemności z powodu awarii prądu.
Magda wraca do domu z zakupami, a jej telefon się rozładował. Na szczęście na
pomoc przybywa jej mężczyzna użyczający latarki w telefonie. Wspólny spacer w
ciemnościach oraz rozmowa, sprawiają, że między tą dwójką rodzi się wyjątkowe
zrozumienie. Nic więcej jednak nie może się wydarzyć, ponieważ na kobietę w
domu czeka mąż. Jaką decyzję podejmie Magda? Czy uda jej się wyjść z tej
sytuacji nikogo nie raniąc?
Agata
Przybyłek jest pisarką i psychologiem. Jej pierwsza powieść "Nie zmienił
się tylko blond" ukazała się w 2015 roku. Obecnie ma na swoim koncie już
kilkanaście powieści, które stały się bestsellerami. Swoją karierę pisarską
rozpoczęła, kiedy chciała sobie poradzić z zawodem miłosnym. Choć przeczytałam
dopiero kilka książek tej autorki to przypadły mi do gustu i bardzo byłam
ciekawa tej najnowszej.
Akcja
"Bądź moim światłem" rozpoczyna się w listopadzie i rozgrywa się
przez około miesiąc czasu. W związku z tym jest to lektura bardziej zimowa ze
względu na warunki atmosferyczne takie jak śnieg, czy mróz. Natomiast wątku
świątecznego jest tutaj bardzo mało. Sądzę, że z tego powodu warto od tej
książki zacząć sięganie po zimowo-świąteczne lektury. Muszę przyznać, że spodziewałam
się kolejnej lekkiej, trochę przesłodzonej historii, którą przeczytam bardzo
szybko i równie szybko sięgnę po kolejną. Pomyliłam się, ponieważ Przybyłek
zawarła tu potężny ładunek emocjonalny, a także skłania czytelnika do refleksji
nad słusznością i moralnością wyborów głównej bohaterki.
Bohaterowie
tej powieści są wyraziści i nie pozostawiają czytelnika obojętnego. Magdę albo
się polubi albo nie, ale jedno jest pewne - Przybyłek dała jej trudny wybór.
Kobieta kiedyś była szczęśliwą mężatką, a wraz z ukochanym łączyły ich wspólne
pasuje i wydawać by się mogło, że lepiej już być nie może. Jednak zdarzyła się
w ich życiu tragedia, która sprawiła, że Paweł stał się arogancki i
zgorzkniały. Zamiast walczyć, poddał się, a ich szczęście dobiegło końca. Zaś
Michał to mężczyzna, który widząc kobietę w potrzebie, nie waha się jej pomóc.
"Bądź
moim światłem" to wspaniała zimowa historia, która skłoni do refleksji i
poruszy serce każdego czytelnika. Na długo po skończeniu tej powieści, nie
mogłam o niej zapomnieć. Czy w sytuacji, w której znalazła się główna bohaterka
można podjąć decyzję, która nikogo nie zrani? Książka ta niesie ze sobą spory
ładunek emocjonalny i jest dość smutna oraz nostalgiczna, ale jednocześnie
bardzo dobra!
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz