Tytuł
książki: Zapach goździków
Autor: Agnieszka
Lis
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 336
Data
wydania: 30.10.2019
Pewnego
grudniowego dnia, kiedy każdy myśli o świątecznych przygotowaniach, Arkadiusz
otrzymuje telefon dawnego znajomego. Nie ukrywa swojego zdziwienia, ponieważ
nie rozmawiali od blisko czterdziestu lat. Mężczyzna przyjmuje jednak
zaproszenie i zgadza się na spotkanie. Umawiają się w warszawskiej restauracji
Prowansja, którą odziedziczył przyjaciel Arkadiusza. Czego chce od niego
mężczyzna i dlaczego odezwał się po tylu latach?
Agnieszka
Lis jest pisarką, zaś z wykształcenia pianistką oraz dziennikarką. Przez wiele
lat pracowała w korporacjach jako handlowiec. Przez wiele lat publikowała w
branżowych czasopismach muzycznych (np. Hi-Fi, Muzyka) oraz w magazynach Studio
i Klasyka. Oprócz pisania książek, zajmuje się również nauką gry na
fortepianie, a także prowadzi zajęcia "uczytelniające" dla dzieci.
Kiedy
dowiedziałam się o nowej powieści Lis oraz że będzie ona świąteczną opowieścią,
wiedziałam że sięgnę po nią w ciemno. Czy przypadła mi ta lektura do gustu? I
tak i nie. Nie jest to najlepsza książka tej autorki, ale z pewnością nie jest
też zupełnie zła. Lis w tej powieści porusza tutaj dość szczegółowo takie
dziedziny jak winnice i rodzaje win, muzykę, a także sztukę (np. poprzez
wyjście bohatera do filharmonii). Widać, że autorka posiada sporą wiedzę w tych
tematach, natomiast myślę, że zbyt duża ilość opisów może być przytłaczająca i
nużąca dla osób, które się na tym nie znają lub nie interesują. Choć jest tu
świąteczny klimat to moim zdaniem trochę go tu za mało.
Bohaterowie
w moim odczuciu zostali nie do końca dopracowani. Ciężko było mi ich polubić,
czy zrozumieć czasami ich absurdalne zachowania. Arkadiusz mimo, iż jest
rozwodnikiem, utrzymuje na tyle dobre stosunki z byłą małżonką, że razem
spędzają Święta. Choć ona akurat przyprowadza ze sobą swojego nowego męża. U
Klemensa, przyjaciela mężczyzny też jest dość nietypowo. Dawne urazy, wciąż są
żywe. Niektóre sytuacje były dla mnie absurdalne, choć może wynika to z tego, że
postaci w tej powieści są dość majętni, otaczają się pięknymi i drogimi
rzeczami, a wtedy podejście do wszystkiego się zmienia.
"Zapach
goździków" to powieść, która ma przepiękną okładkę przyciągającą wzrok,
której niestety treść nie do końca jest równie urzekająca. Książka ta opowiada
o sile rodziny, konfliktach, a także problemach finansowych. Niestety akcja
toczy się dość wolno, a mnogość opisów sprawiała, że lektura to mi się dłużyła.
Doceniam ją jednak za wartości, które przekazuje, a także za świąteczny klimat.
Moja ocena: 5/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz