Tytuł
książki: Siostra słońca
Oryginalny tytuł: The sun sister
Autor: Lucinda Riley
Wydawnictwo: Albatros
Ilość
stron: 674
Data
wydania: 15.04.2020
Elektra D’Apliese jest sławną czarnoskórą modelką.
Wydawać by się mogło, że ma wszystko – urodę, pieniądze i wiele osób jej
zazdrości. Jednak w rzeczywistości kobieta jest na skraju załamania. Po
otrzymaniu wiadomości o śmierci ojca adopcyjnego Pa Salta jej stan się pogarsza
i zaczyna ona sięgać po alkohol, a także narkotyki. Wtedy dostaje list od
nieznajomej, która jest twierdzi, że jest jej babcią. Czy spotkanie z tą
kobietą pomoże Elektrze stanąć na nogi?
Lucinda Riley urodziła się w Irlandii. We wczesnej
młodości próbowała sił jako aktorka zarówno teatralna jak i filmowa. Pierwszą
powieść napisała w wieku 24 lat. Jej książki zostały przetłumaczone na ponad 37
języków i sprzedane w ponad 20 milionach egzemplarzy na całym świecie.
Wielokrotnie trafiały na listy bestsellerów „Sunday Timesa” oraz „New York
Timesa”. Prawa do serialu na podstawie serii Siedmiu Sióstr sprzedały się niemal
natychmiast i zostały kupione przez hollywoodzką firmę producencką. Uwielbiam
tę serię i każdej kolejnej książki wyczekuję z niecierpliwością.
Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych. Historia
z 2008 roku dotyczy odkrywania przez Elektrę swoich korzeni i przeplata się z
historią z 1939 roku, która dotyczy losów Cecily. Język Riley jest niezwykle
plastyczny i bardzo lubię w jej powieściach opisy. Dzięki nim po raz kolejny
odbyłam podróż z bohaterami jej powieści. Tym razem autorka zabrała mnie do
malowniczej Keni. Byłam kiedyś w Afryce i jest to bardzo urokliwe miejsce. W „Siostrze
Słońca” autorka poruszyła wiele ważnych i trudnych tematów jakimi są
uzależnienia, przemoc, samotność, rasizm, czy kolonializm.
Elektra dotychczas w poprzednich tomach sprawiała
wrażenie niepokornej i zwariowanej. Tymczasem okazuje się, że jest samotna i
nieszczęśliwa. Aby sobie z tym poradzić ucieka w narkotyki i alkohol, co tylko
bardziej ją niszczy. Dodatkowo dociera do niej wiadomość o ślubie byłego
partnera, do którego wciąż żywi uczucia, co zupełnie ją załamuje. W trakcie
poznawania historii swoich korzeni możemy zaobserwować przemianę, jaka w niej
zachodzi. Drugą równie ważną i ciekawą postacią tej powieści jest Cecily
Huntley-Washington, która w 1939 roku przybyła z Nowego Jorku do Kenii, aby
wyleczyć złamane serce. Spędzała czas babci nad brzegami jeziora Naivasha w
towarzystwie babci oraz Billa Forsytha. Kiedy wiadomo było, że wojna jest
nieunikniona, Cecily przyjęła oświadczyny mężczyzny, w wyniku czego przeniosła
się do Wanjohi. Gdy Bill wyjechał, ona została zupełnie sama do czasu, gdy w
lesie w pobliżu farmy znalazła porzucone niemowlę.
„Siostra Słońca to piękna, ale i bolesna opowieść o
samotności, poszukiwaniu siebie i swojego miejsca na świecie, trudnych
wyborach, oddaniu oraz matczynej miłości.
Riley po raz kolejny urzekła mnie swoim stylem i barwnym językiem, jakim się
posługuje. Historia zarówno Elektry jak i Cecily jest piękna, wciągająca i
przejmująca. Fankom serii z pewnością i ta część przypadnie do gustu.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz