niedziela, 28 czerwca 2020

Mona Kasten – Dream again

Mona Kasten – Dream again
Tytuł książki: Dream again
Oryginalny tytuł: Dream again
Autor: Mona Kasten
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 328
Data wydania: 03.06.2020

Jude Livingston marzyła o karierze aktorskiej, dla której wiele poświęciła zarówno ona jak i jej rodzice. Jednak serial, w którym grała pierwszoplanową rolę, nie został kontynuowany, a ona zaprzepaściła szansę na inne role. Dziewczyna została bez pieniędzy, dalszych perspektyw i przepełniona wstydem przeprowadza się do brata oraz jego przyjaciół do Woodshill. Jude spotyka tam Blake’a Andrewsa. Jude i Blake byli kiedyś parą, dopóki nie zostawiła go, kiedy w pogoni za marzeniami wyjechała do Los Angeles. Czy mężczyzna wybaczy jej dawne krzywdy?

Mona Kasten urodziła się w Hamburgu w 1992 roku. Studiowała zarządzanie informacją oraz bibliotekoznawstwo. Razem z mężem i kotami mieszka w Dolnej Saksonii. Uwielbia kawę, długie spacery oraz dni, w których może w całości poświęcić się pisaniu. W Polsce jako pierwsza została wydana książka Begin Again w 2018 roku i była ona nominowana w plebiscycie portalu Lubimy Czytać. Bardzo polubiłam twórczość tej autorki za sprawą serii „Maxton Hall”. „Dream again” to piąty tom serii „Begin Again”.

Najnowszą historię Kasten czytelnik poznaje w narracji pierwszoosobowej z perspektywy Jude. Rozdziały te przeplatają się, co jakiś czas z retrospekcjami. Styl autorki przypadł mi do gustu od pierwszej książki spod jej pióra, którą przeczytałam. Pisze niezwykle lekko i w taki sposób, że nie można się oderwać od lektury. Historia Jude i Blake jest bardzo emocjonalna. Z pewnością poruszy wiele czytelniczek. Jednak przede wszystkim uświadamia jak ważne jest spełnianie własnych marzeń. Droga do osiągnięcia celów nigdy nie jest łatwa, ale nie należy się poddawać, kiedy pojawiają się przeciwności losu.

Jude, kiedy wprowadza się do brata przepełniona jest wstydem i brak jej pomysłu na siebie oraz na przyszłość. Sprawy nie ułatwia spotkanie Blake’a, ponieważ ma wyrzuty sumienia z powodu tego jak przed laty go zraniła. Brat dziewczyny zataił przed nim jej przyjazd, a on nie chce jej widzieć w mieszkaniu i wcale się z tym nie kryje. Jude cierpi z powodu przykrości, które teraz ją spotykają z jego strony, ale wie, że to jej wina. Niestety Blake bardzo się zmienił odkąd złamała mu serce. Nie jest już tak radosny i beztroski jak przed laty. Bardzo polubiłam postaci stworzone przez Kasten. Zostały dobrze wykreowane, na rzeczywistych bohaterów, których można by spotkać w realnym świecie.


„Dream again” to opowieść o marzeniach, o dążeniu do ich spełnienia, o wytrwałości, miłości, przyjaźni, zaufaniu oraz przebaczaniu. Powieść ta wciąga od pierwszych stron i sprawia, że nie da się jej odłożyć, dopóki nie pozna się zakończenia. To już kolejna książka Kasten, która bardzo mi się podobała i wiem, że po każdą kolejną mogę sięgać w ciemno, bo na pewno również przypadnie mi do gustu.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Jaguar.


piątek, 26 czerwca 2020

Kate Elizabeth Russell – Moja mroczna Vanesso

Kate Elizabeth Russell – Moja mroczna Vanesso

Tytuł książki: Moja mroczna Vanesso
Oryginalny tytuł: My dark Vanessa
Autor: Kate Elizabeth Russell
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 468
Data wydania: 10.06.2020

Kiedy miała piętnaście lat, zaczęła spotykać się ze swoim nauczycielem Strane’m. Obecnie jest już dorosłą kobietą, a w mediach społecznościowych ujawniają się kolejne ofiary tego mężczyzny, oskarżające go o molestowanie. Znajdują również kontakt do Vanessy, namawiając ją do wyznania krzywd, jakich doznała ze strony nauczyciela. Jednak, czy Vanessa na pewno została skrzywdzona? Przecież go kochała i uważa, że łączyła ich prawdziwa miłość.

Kate Elisabeth Russell jest Amerykanką i pochodzi ze wschodniego wybrzeża Maine. Studiowała na Indiana University, a stopień doktorski z kreatywnego pisania uzyskała na University of Kansas. „Moja mroczna Vanesso” to jej debiut prozatorski. Kiedy dostałam propozycję przeczytania tej książki, tematyka wydała mi się interesująca. Miałam jedynie pewne obawy, czy autorka udźwignie tę problematykę z uwagi na to, iż jest to jej debiut.

„Moja mroczna Vanesso” została napisana w dwóch perspektywach czasowych. Wydarzenia poznajemy w narracji pierwszoosobowej z perspektywy tytułowej Vanessy w czasach teraźniejszych oraz przed laty, kiedy trwał jej romans ze Strane’m. Russell poruszyła w swojej powieści problem skomplikowanej relacji między nastoletnią uczennicą, a prawie trzy razy starszym nauczycielem. Związek z taką różnicą wieku, a do tego między osobami, które poznały się w taki sposób w szkole, jest dość kontrowersyjny i raczej negatywnie odbierany przez społeczeństwo. Muszę przyznać, że książka ta nieźle miesza czytelnikowi w głowie, ponieważ tak do końca nie jest powiedziane wprost, czy Vanessa została skrzywdzona. Ona jest przekonana, iż to była miłość i nie czuje się ofiarą. Ale czy na pewno nią nie była?

Vanessa jest postacią, która może irytować. Niestety wielokrotnie wykazywała się naiwnością, a także brakiem odwagi. Uważa, że jej uczucie do nauczyciela było szczere, a poczucie krzywdy byłoby nie uzasadnione, bo ona nie czuje się ofiarą. Faktem jednak jest, iż Strane to pedofil i czy na pewno nie wyrządził żadnych szkód w jej życiu oraz psychice? Im dalej, tym bardziej kobieta zdaje sobie sprawę jak znajomość z tym mężczyzną określiła jej życie.


Podsumowując, „Moja mroczna Vanesso” to lektura dająca czytelnikowi do myślenia. Jest mroczna, porusza kontrowersyjny temat, a jednocześnie jest mocno niejednoznaczna. Muszę przyznać, że ta historia mnie wciągnęła od samego początku, zapewne dlatego, iż wzbudza tak wiele emocji.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.


wtorek, 23 czerwca 2020

Agnieszka Lis - Widoki

Agnieszka Lis - Widoki
Tytuł książki: Widoki
Autor: Agnieszka Lis
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 336
Data wydania: 03.06.2020

Dziesięć lat wcześniej spędzali wspólnie wakacje na Wyspach Kanaryjskich. Dla każdego z nich to nie był zwykły urlop, a wyjazd, który odmienił ich życia. Obecnie Kacper stara się ratować rozpadające się małżeństwo. Zakochana Sandra boryka się z brakiem zrozumienia i wspólnego języka z nastoletnią już córką. Zaś Dariusz walczy o upragniony awans. Jak ich życia zmieniły się przez te 10 lat? Czy teraz, kiedy są starsi, wykorzystają swoją mądrość i życiowe doświadczenie, aby osiągnąć upragnione cele?

Agnieszka Lis jest jedną z najpoczytniejszych pisarek literatury obyczajowej. Oprócz autorką książek, jest również pianistką oraz dziennikarką. W swoich powieściach nie kreuje rzeczywistości przesłodzonej, a swoim bohaterom pisze scenariusze takie jak w prawdziwym świecie. „Widoki” to drugi tom serii „Czas na zmiany” i zalecam czytanie jej w odpowiedniej kolejności. Po przeczytaniu „Pocztówek” bardzo chciałam poznać dalsze losy bohaterów. I choć przyszło mi czekać na ten moment bardzo długo to cieszę się, że w końcu się to stało.

Autorka zastosowała tu narrację trzecioosobową, a wydarzenia czytelnik poznaje naprzemiennie z perspektywy różnych bohaterów. Akcja jest niespieszna, ponieważ Lis postanowiła skłonić swoich czytelników do refleksji. Książka ta opisuje codzienność, problemy z jakimi zmagają się bohaterowie mogą dotknąć każdego z nas. Bardzo spodobało mi się wplatanie przez autorkę cytatów z „Małego Księcia” – to jedna z moich ulubionych książek. Istotnym elementem jest tu także Warszawa, która jakby stanowi fundament tej historii. Została tu wspaniale przedstawiona, jest nie tylko stolicą, ale ma również historię, a także jest to wyjątkowe miejsce dla bohaterów tej powieści.

Kolejne spotkanie z polubionymi przeze mnie wcześniej bohaterami było niezwykle udane. Każdy z nich boryka się z własnym bagażem doświadczeń. I choć każdy z nich ma zupełnie inne problemy to mam wrażenie, że są oni dojrzalsi niż w poprzednim tomie. Wydają mi się bardziej odważni i bardziej otwarci na zmiany niż dziesięć lat temu. Zdają sobie sprawę, że nie można czekać aż samo się coś zmieni tylko trzeba działać.


Podsumowując, „Widoki” to przepiękna historia o życiu codziennym ludzi takich jak każdy z nas. Wykreowana przez Agnieszkę Lis opowieść wydaje się być prawdziwa i dzięki temu skłania do refleksji. Nic tu nie jest przesłodzone i to właśnie to w tej książce urzeka, ta prostota.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


środa, 17 czerwca 2020

Olivia Beirne – Lista, która zmieniła moje życie

Olivia Beirne – Lista, która zmieniła moje życie
Tytuł książki: Lista, która zmieniła moje życie
Oryginalny tytuł: The list that changed my life
Autor: Olivia Beirne
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 352
Data wydania: 20.05.2020

Georgia nienawidzi zmian. Wolny czas spędza na siedzeniu na kanapie, oglądaniu reality show oraz popijaniu wina. W pracy jest niedoceniana i zamiast spełniać się zawodowo, czas mija jej na organizowaniu ślubu swojej szefowej. Amy jest jej zupełnym przeciwieństwem – jest odważna i żyje pełnią życia. Jednak z dnia na dzień życie kobiety ulega diametralnej zmianie. Kiedy orientuje się, że nie będzie w stanie odhaczyć samodzielnie wszystkich punktów na swojej liście „Rzeczy do zrobienia przed 30-stką”, prosi swoją siostrę o pomoc. Georgia nie może odmówić w takiej sytuacji, ale spełnienie tej prośby będzie ją wiele kosztowało. Czy uda jej się wyjść ze swojej strefy komfortu? Jak to wpłynie na jej życie?

Olivia Beirne ma dwadzieścia sześć lat i mieszka w Tulsy Hill w Londynie ze swoimi przyjaciółmi oraz myszą. Dorastała w Buckinghamshire. Debiutowała w 2018 roku powieścią „Lista, która zmieniła moje życie”, która została świetnie przyjęta przez czytelników. Jej największą pasją jest pisanie książek, opowiadań oraz sztuk teatralnych. Książka ta w Polsce należy do serii Mała Czarna, w skład której wchodzą komedie romantyczne idealne na lato. Poprzednia książka z tego cyklu bardzo mi się spodobała, więc jeśli kolejne będą tak samo dobre to sięgnę po każdą następną.

Autorka zastosowała w tej powieści narrację pierwszoosobową, dzięki czemu czytelnik może lepiej zrozumieć dylematy głównej bohaterki. O niej więcej napiszę poniżej, ale z pewnością wiele osób będzie mogło się z nią utożsamić. Ciekawym zabiegiem jest rozpoczęcie każdego rozdziału jakąś listą, np. dlaczego Georgia nie powinna skakać ze spadochronem lub składnikami na koktajl Amy. Styl Beirne jest lekki i pełen humoru (choć czasami może się również zakręcić łza w oku), dzięki temu uważam, że książka ta sprawdzi się idealnie na ciepłe, letnie popołudnie. Jest niewymagająca, a przy tym szybko się ją czyta.

Główna bohaterka pracuje jako asystentka rysowniczki. Ma dwadzieścia sześć lat i niestety brakuje jej motywacji by zmienić swoje życie na lepsze. A niestety kobieta tkwi w miejscu – w pracy się nie rozwija, po niej głównie ogląda telewizję, a jej życie towarzyskie wypełnia jej jedynie koleżanka z pracy oraz siostra. I to właśnie dzięki tej drugiej rutyna Georgii zostaje zaburzona. Na początku lektury kobieta sprawiała wrażenie lubiącej ponarzekać i trochę leniwej. Natomiast później staje się bardziej otwarta i zyskuje pewność siebie. Podobało mi się obserwowanie zmian, jakie w niej zachodziły.


„Lista, która zmieniła moje życie” to ciepła i urocza, choć momentami smutna komedia romantyczna. Opowiada o siostrzanej więzi, przeciwnościach losu, nadziei oraz miłości. Choć muszę przyznać, iż wątek romantyczny jest tutaj drugoplanowy i liczyłam, że będzie bardziej rozwinięty. Nie zmienia to jednak faktu, że przyjemnie spędziłam z tą lekturą czas i myślę, że wielu czytelnikom umili ona wakacje.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.


wtorek, 16 czerwca 2020

Marcel Moss – Pokaż mi

Marcel Moss – Pokaż mi

Tytuł książki: Pokaż mi
Autor: Marcel Moss
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 384
Data wydania: 03.06.2020

Łukasz to młody mężczyzna, który ma dobrą pracę i kochającą narzeczoną. Wydawać by się mogło, że ma więc wszystko, co najważniejsze. Doskwiera mu jednak rutyna. Pewnego dnia za namową przyjaciela instaluje aplikację „Pokaż mi”. Jej użytkownicy wykonują zadania, często erotyczne, za które otrzymują punkty. Ten, kto na koniec miesiąca ma ich najwięcej, wygrywa spotkanie z tajemniczą Królową. Łukasz na początku myślał, że wiadomości są wysyłane przez bota, ale później zaangażował się w tę znajomość. Kiedy jednak jest już bliski wygrania spotkania, zostaje wplątany w kryminalną intrygę. Kim jest Królowa i czego chce od mężczyzny?

Marcel Moss to pseudonim tajemniczego autora profilu na Facebooku ZWIERZENIE. Debiutował w 2019 roku thrillerem „Nie odpisuj”, który razem z kolejnym pod tytułem „Nie patrz”, podbił listy bestsellerów. Książki tego autora sprowokowały czytelników oraz internautów do refleksji oraz dyskusji na tematy takie jak przemoc, czy też hejt. Na temat książek Mossa spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami, kiedy więc otrzymałam od wydawnictwa najnowszą, od razu zabrałam się za lekturę.

„Pokaż mi” to thriller erotyczny. Nie często sięgam po książki z tego gatunku i miałam pewne obawy, czy ta przypadnie mi do gustu. Na szczęście jednak lektura ta wciąga od pierwszych stron. Tempo akcji jest dynamiczne i ciężko się oderwać od tej książki. Autor świetnie myli tropy, ponieważ kiedy już wydaje się, że zna się zakończenie, to okazuje się zupełnie inne. Moss zastosował tu narrację pierwszoosobową, co pozwoliło odczuwać emocje głównego bohatera. Opisywane wydarzenia zostały przedstawione na dwóch płaszczyznach czasowych – teraźniejszości oraz przeszłości sprzed dwudziestu czterech lat.

Łukasz wzbudzał we mnie mieszane uczucia, choć muszę przyznać, że autor dobrze wykreował swoich bohaterów. Niestety główny bohater nie wzbudzał mojej sympatii, ponieważ zwyczajnie nie doceniał tego, co miał. Jagoda była mu wierna, oddana i bardzo o niego dbała, a mimo tego nie przeszkadzało mu to w tym, aby ją zdradzić, a następnie prowadzić rozmowy o zabarwieniu erotycznym z Królową. Jego tłumaczenia odnośnie braku adrenaliny, czy rutyny do mnie nie przemawiały.


Podsumowując, „Pokaż mi” to dobry, trzymający w napięciu thriller erotyczny z zaskakującym zakończeniem. Myślę, że fani thrillerów będą zachwyceni tą lekturą. Co ważne, Moss porusza w swojej najnowszej książce istotne problemy taki jak brak anonimowości w internecie.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.



sobota, 13 czerwca 2020

Paulina Hendel – Żniwiarz. Czarny świt

Paulina Hendel – Żniwiarz. Czarny świt
Tytuł książki: Żniwiarz. Czarny świt
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 512
Data wydania: 03.06.2020

Magda odradza się po raz kolejny. Po swoim powrocie z zaświatów, wraz z ogarem przy boku, uchroniła Feliksa od śmierci. Jednak to dopiero początek ich kłopotów. Demony pojawiają się już nawet w biały dzień, a cała wieś Wiatrołom (i wraz z nią cały świat) jest zagrożona. Żniwiarze stawiają sobie za cel unicestwienie Niji, a także uświadomienie ludzi, co tak naprawdę wokół nich się dzieje. Czy uda im się pokonać władcę demonów? Czy wyjdą z tego cało?

Paulina Hendel pochodzi z Miastka. Od najmłodszych lat uwielbiała literaturę fantastyczną. Jest miłośniczką przyrody, zwierząt oraz podróży. Oprócz tego jej pasjami są wierzenia ludowe oraz słowiańska demonologia, co wykorzystała w serii „Żniwiarz”. Twórczość Hendel pokochałam właśnie za ten cykl. Widać, ile serca oraz pasji włożyła w stworzenie tych książek. „Czarny świt” to piąty i ostatni tom serii. Historie te są ze sobą ściśle powiązane i należy je czytać we właściwej kolejności.

Styl autorki jest lekki, a język jakim się posługuje jest łatwy w odbiorze. Akcja w „Czarnym świcie” jest dynamiczna i z pewnością żaden czytelnik nie będzie mógł powiedzieć, że nudziła go ta lektura. Choć w książce znajdziemy mnóstwo opisów dotyczących demonów, sposobów na ich pokonanie, czy dotyczących wierzeń to całość jest zrozumiała. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tego jak Hendel wykorzystała motyw słowiańskiej demonologii oraz ludowych wierzeń do wykreowania w swoim cyklu o żniwiarzach tak intrygującej rzeczywistości. To właśnie dzięki tej serii zaczęłam się interesować tą tematyką, a także sięgać po inne lektury z tym motywem.

Na przestrzeni tych pięciu tomów bohaterowie przeszli niebywałe przemiany i nie mam tu na myśli jedynie zmiany wyglądu zewnętrznego. Mam wrażenie, że postacie nabrały głębi, ponieważ to co przygotowała dla nich autorka, sprawiło, że nie mieli czasu na odpoczynek, a ich działania musiały stać się szybkie i zdecydowane. Największy problem miałam z Pierwszym, ponieważ podobnie jak Magda, często miałam wątpliwości, czy on na pewno jest taki zły. Magda zaś w tym tomie jest wyjątkowo odważna, rozsądna i ma na uwadze dobro innych chcąc ich uświadomić na temat grożącego im niebezpieczeństwa.


„Czarny świt” to fenomenalne zakończenie serii o żniwiarzach! Gwarantuję, że wywoła w Was mnóstwo emocji i większość z Was będzie zaskoczona. Choć teoretycznie to ostatnia część to jednak zostawiła ona we mnie nadzieję, że być może kiedyś jeszcze będę mogła przeczytać o żniwiarzach. Ludowe wierzenia, słowiańskie demony, wartka akcja i ciekawi bohaterowie sprawią, że nie będziecie się nudzić w trakcie tej lektury. 


Moja ocena: 8/10


Za możliwość patronowania oraz egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


czwartek, 11 czerwca 2020

Marta Radomska – W tę samą stronę

Marta Radomska – W tę samą stronę

Tytuł książki: W tę samą stronę
Autor: Marta Radomska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 368
Data wydania: 03.06.2020

Pierwsze spotkanie Niny i Adriana nie należało do udanych. Zakończyło się kłótnią i oboje mieli nadzieję, że już więcej się nie spotkają. Ich pragnienia jednak nie zostają spełnione. Za sprawą listu od bliskiej im osoby, oboje znajdują się w tym samym domu, który przez najbliższe dni będą razem dzielić. Wspólnie spędzony czas pomaga im odkryć jak bardzo się mylili, co do siebie oraz ile ich łączy. Jak dalej potoczy się ich znajomość skoro Nina ma chłopaka, a Adrian żonę i oboje są szczęśliwi?

Marta Radomska jest autorką powieści komediowych oraz obyczajowych. Z wykształcenia jest filologiem polskim. Uwielbia koty, górskie wędrówki, a także biegi długodystansowe. Patronat honorowy nad twórczością Radomskiej sprawuje kot Atton. „W tę samą stronę” to pierwszy tom serii „Tylko jedno słowo”. Książki autorki, której miałam okazję przeczytać do tej pory, wspominam bardzo dobrze. Kiedy więc dowiedziałam się o premierze kolejnej oraz ujrzałam jej przepiękną okładkę, postanowiłam, że po nią sięgnę.

Styl oraz język, jakim została napisana ta powieść jest lekki oraz przyjemny w odbiorze. Akcja rozgrywa się raczej dość powoli, ale mimo tego opisana historia była dla mnie wciągająca. Narracja zastosowana tu została trzecioosobowa. Również i w tej książce Radomska umieściła sporą dozę humoru. A najwięcej uśmiechu wywoływały sceny z przeuroczym psim bohaterem, którego książkowe zachowania są bliskie rzeczywistym czworonogom. Autorka porusza w swojej najnowszej powieści trudniejsze oraz życiowe tematy takie jak choroba, trudne wybory czy miłość.

Nina Rusałkowska pracuje w agencji reklamowej. Codziennie ciężko pracuje wykonując dużą liczbę zadań, przekraczającą jej zakres obowiązków. Kobieta wraz ze swoim chłopakiem Dawidem wynajmuje kawalerkę i wydaje się, że jest szczęśliwa. Jednak pojawienie się w jej życiu Adriana – przystojnego, żonatego chirurga sporo zmieni w jej życiu. Oboje bardzo polubiłam i z ciekawością śledziłam ich losy. Jeśli Was również interesuje to jak potoczyła się ich znajomość, koniecznie musicie sięgnąć po tę  lekturę.


„W tę samą stronę” to lektura, która porusza temat choroby, miłości, przyjaźni oraz tego jak istotna jest szczera rozmowa. Stworzona przed Radomską historia jest niezwykle ciepła i nawet jeśli na początku lektura będzie Was nużyła to koniecznie dajcie jej szansę i czytajcie dalej. Na pewno nie pożałujecie, a po zakończeniu z niecierpliwością będziecie wyczekiwać kolejnego tomu.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


poniedziałek, 8 czerwca 2020

Jussi Alder-Olsen – Kobieta z blizną

Jussi Alder-Olsen – Kobieta z blizną

Tytuł książki: Kobieta z blizną
Oryginalny tytuł: Selfies
Autor: Jussi Adler-Olsen
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 464
Data wydania: 20.05.2020

Departament Q tym razem mierzy się z kilkoma sprawami jednocześnie. W jednym z kopenhaskich parków zostają znalezione zwłoki starszej kobiety. Sprawa bardzo przypomina nierozwiązane śledztwo sprzed lat. Zaś po drugiej stronie miasta ktoś tratuje młode kobiety. Czy te wydarzenia są ze sobą powiązane? Jeśli Departament Q nie poradzi sobie z rozwiązaniem, ich zespół zostanie zamknięty. Jakby tych kłopotów było mało, Rose nie może pozbierać się po nawrocie traumy sprzed lat.

Jussi Adler-Olsen urodził się 2 sierpnie 1950 roku w Kopenhadze. Ukończył studia z zakresu nauk politycznych, medycyny i socjologii. Zanim został pisarzem, pracował m.in. jako wydawca komiksów, tłumacz, redaktor, dramaturg, dziennikarz oraz kompozytor. Seria o Departamencie Q przyniosła mu prawdziwą popularność. Książki te opublikowano w ponad 40 krajach i sprzedano na całym świecie w ponad 16 milionach egzemplarzy. Otrzymał wiele prestiżowych wyróżnień takich jak Ripper Award, Barry Award, De Gyldne Laurbar i Glasnoglen.

Autor napisał tę książkę w narracji trzecioosobowej. „Kobieta z blizną” to siódmy tom serii i choć każdy z nich opisuje inną sprawę, którą próbuje rozwikłać Departament Q to ze względu na wątki poboczne dotyczące osobistych spraw bohaterów, warto czytać je po kolei. Akcja jest wielowątkowa, a sama intryga dość skomplikowana i zawiła. Wymaga od czytelnika skupienia, ponieważ niektóre wątki sięgają do przeszłości. Niestety pierwsza połowa tej lektury trochę mi się dłużyła, ponieważ początkowe tempo rozwoju wydarzeń jest dość wolne, a sama dynamika tego kryminału jest dość nierówna.

Jeśli są tu fajni Rose to będą zadowoleni po przeczytaniu tej książki. Autor w końcu odsłonił przed czytelnikami jej przeszłość, wyjaśniając tym samym jej wcześniejsze trudne do zrozumienia zachowania. Co do Morcka i Assada to po raz kolejny świetnie się razem uzupełniali, a ich dialogi pełne były humoru. W tym tomie pojawia się motyw chorób psychicznych. Myślę, że autor dość dobrze opisał ten temat ze względu na to, iż jego ojciec jest psychiatrą.


„Kobieta z blizną” to kolejny świetny kryminał, który wyszedł spod pióra Jussiego Adler-Olsena. Jest to jeden z moich ulubionych autorów i ubolewam, że w naszym kraju nie jest tak popularny jak moim zdaniem zasługuje. Siódmy tom o Departamencie Q to może nie najlepszy z całego cyklu, ale utrzymujący dość wysoki poziom.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.


piątek, 5 czerwca 2020

Joanna Szarańska – Wyszczekana miłość

Joanna Szarańska – Wyszczekana miłość
Tytuł książki: Wyszczekana miłość
Autor: Joanna Szarańska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 328
Data wydania: 20.05.2020

Piotr ma wyjątkowego pecha. Przechodzi teraz w swoim życiu trudny okres, ponieważ najpierw stracił pracę, a potem mieszkanie. Dach nad głową daje mu Ciotka z Kotem (bez kota). Kobieta również znajduje mężczyźnie pracę, która niestety nie jest jego marzeniem, ale lepsza taka niż żadna, prawda? Niedługo potem ciocia wyjeżdża do sanatorium i zostawia swojego psa pod opieką Pedra. Niestety mężczyzna gubi psa. Czy uda się go odzyskać? Do jakich zmian w jego życiu doprowadzi to zdarzenie?

Joanna Szarańska jest żoną, mamą oraz pisarką. Uwielbia dobrą literaturę, czekoladę, a także kawę. Jest autorką bestsellerowych dwóch serii komediowych „Kalina w malinach” i „Kronika pechowych wypadków” oraz dobrze przyjętej przez czytelników serii „Cztery płatki śniegu”. Przez wiele lat była związana z Fundacją Miasto Słów i Klubem z Kawą nad Książką. Twórczość Szarańskiej świetnie trafia w mój gust literacki. Kiedy więc usłyszałam o premierze nowej książki, a także zobaczyłam przepiękną okładkę, dodałam ją do listy do przeczytania.

„Wyszczekana miłość” jest przepięknie wydaną książką. Okładka z uroczym pieskiem przyciągnie uwagę każdego miłośnika czworonogów. Do tego we wnętrzu również znajdują się grafiki nawiązujące do psów. Najnowsza powieść Joanny Szarańskiej to lekka, momentami wzruszająca komedia romantyczna. W trakcie lektury uśmiech wiele razy zagości na twarzy każdego czytelnika.

Na szczególne uznanie zasługuje kreacja bohaterów. Największe wrażenie zrobiły na mnie Terpentyna oraz dwie starsze panie – Cioteczka z Kotem i Babcia Trudzia. To kobiety zabawne i sprawujące nad wszystkim piecze. Piesek zaś okazał się wnieść do tej powieści bardzo wiele, a autorka idealnie oddała rzeczywistość z czworonogiem. Piotr jest trochę nieporadny, ale momentami dzięki temu było komicznie. Alicja pełna jest cierpliwości. Mieszka z rodzicami oraz prababcią, którzy stale suszą jej o coś głowę.


Podsumowując, najnowsza powieść Joanny Szarańskiej to ciepła, wzruszająca, ale i zabawna opowieść o miłości, nadziei, trudnych decyzjach, drugich szansach oraz wyjątkowej więzi człowieka z psem. Z pewnością spędzicie z tą książką miłe chwile. Lektura ta sprawdzi się idealnie w ciepły, letni wieczór, ale również wtedy, kiedy macie gorszą chwilę i potrzebujecie jakoś poprawić sobie humor.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


poniedziałek, 1 czerwca 2020

Natalia Sońska – Wszystkie nasze dni

Natalia Sońska – Wszystkie nasze dni

Tytuł książki: Wszystkie nasze dni
Autor: Natalia Sońska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 328
Data wydania: 20.05.2020

Nina posiada własną firmę zajmującą się organizacją wesel. Kocha to, co robi, daje jej to ogromną przyjemność, co przekłada się na dużą ilość klientek, które chcą by to koniecznie ona zorganizowała ich wymarzony dzień. W związku z tym, kobieta często pracuje do późnych godzin nocnych, przez co nie wiele czasu zostaje jej dla narzeczonego. Mateusz chciałby w końcu pobrać się z ukochaną, lecz ona ciągle to odkłada. Czy mężczyźnie starczy cierpliwości i będzie czekał tyle, ile Nina potrzebuje? Czy pojawienie się w jej życiu dawnej miłości zburzy szczęście w ich związku?

Natalia Sońska jest pisarką oraz prawniczką. Tworzy powieści obyczajowe, które wywołają w czytelniczkach bogatą paletę emocji. Często odwiedza miejsca akcji z własnych książek. Kocha taniec, włoską kuchnię oraz pieczenie i gotowanie. Przeczytałam do tej pory już kilka książek Sońskiej i bardzo polubiłam jej twórczość. Pisze lekkie powieści z odrobiną humoru, a także porusza ważne kwestie. Kiedy dowiedziałam się o premierze „Wszystkich naszych dni”, od razu dopisałam tę książkę do listy pozycji do przeczytania.

Znając twórczość Sońskiej, wiedziałam, czego się spodziewać. Książka ta napisana jest w narracji trzecioosobowej w bardzo lekkim stylu, dzięki czemu czyta się ją dość szybko. Książka ta jest ciepła, z nutą humoru, więc idealnie sprawdzi się jako lektura na letnie popołudnie. Bardzo podobało mi się umieszczenie motywu organizacji wesel. Sama jestem już bardzo blisko końca organizacji tego wydarzenia i doskonale wiem, ile to pochłania energii oraz czasu. Wydaje się, że to lekkie, łatwe zajęcie, a tak naprawdę to mnóstwo rzeczy na głowie, które trzeba dopiąć na ostatni guzik, by wszystko było tak jak się marzyło przez całe życie.

Nina to bohaterka, którą polubiłam od samego początku i z zainteresowaniem śledziłam jej perypetie. Ma ciekawą, ale trudną pracę, wymagającą zdolności organizacyjnych. Do tego jest silną kobietą oraz dąży do wyznaczonych sobie celów. Lubię takie bohaterki, które są wyraziste, znają swoją wartość oraz nie są naiwne.


„Wszystkie nasze dni” to historia o miłości, przyjaźni oraz zaufaniu. Książka ta z pewnością umili popołudnie. Muszę przyznać, że jest dość przewidywalna, ale mimo tego dobrze spędziłam czas z tą lekturą.

Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger