Tytuł
książki: Miłość w płatkach śniegu
Autor: Dorota
Milli
Wydawnictwo: Filia
Ilość
stron: 432
Data
wydania: 13.10.2021
Dorota Milli jest
autorką kilkunastu powieści obyczajowych. Debiutowała w 2015 roku powieścią „Płomień
wspomnień” wydaną przed wydawnictwo Lucky. Jednak popularność przyniosła jej
seria „Marzenia do spełnienia”. Uwielbia gorące lato, emocjonujące książki,
spokojną muzykę i komedie romantyczne. Lubię twórczość tej autorki i bardzo
byłam ciekawa jej zimowej powieści.
Albert jest wdowcem i
najbardziej na świecie kocha swoje cztery córki. Choć bardzo się o nie martwi,
ponieważ żadna z nich się jeszcze nie ustatkowała i nawet nie ma tego w
najbliższych planach. A przecież kto się nimi zaopiekuje, gdy jego zabraknie?
Pewnego dnia spotyka przyjaciela z dawnych lat i razem wpadają na (według nich)
świetny pomysł, który pozwoli im bawić się na weselu oraz wyczekiwać wnuków.
Problem w tym, że młodym niezbyt się to podoba. Co z tego wyniknie?
Albert nie młodnieje
i bardzo troszczy się o swoje córki. Wacław, jego przyjaciel sprzed lat także
martwi się o swojego jedynego syna, który to poświęca się prowadzeniu rodzinnej
firmy i nie w głowie mu ślub. Cztery siostry żyją jak chcą, rozwijają swoje
pasje i również nie myślą o stateczności w życiu. Choć każda z nich jest już
dorosła to trochę miałam wrażenie, że są rozpieszczone oraz, że dla pieniędzy
są w stanie zrobić wiele.
Powieść ta została
napisana w narracji trzeciosobowej. Styl autorki jest lekki, a lekturę tę czyta
się dość szybko. Tym, co urzekło mnie w tej historii jest Gdańsk. Kocham to
miasto i jeśli kiedyś miałabym się przeprowadzać to właśnie tam! Jeżdżę tam tak
często jak mogę, czyli co najmniej kilka razy w roku i dostrzegam urok tego
miejsca o każdej porze roku. A zimowy, zaśnieżony Gdańsk jest wyjątkowo
malowniczy, dlatego cieszę się, że dzięki tej historii mogłam się tam na chwilę
przenieść.
„Miłość w płatkach
śniegu” to ciepła, zabawna opowieść świąteczna, w której relacje rodzinne
odgrywają bardzo ważną rolę. Istotną kwestią poruszoną tu przez Milli jest…
swatanie. Czy jest ono możliwe w dzisiejszych czasach? I jaki będzie miało
skutek? Tego dowiecie się z lektury J
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.
To nie moje klimaty, więc nie mam w planach przeczytania tej powieści.
OdpowiedzUsuń