Oryginalny
tytuł: Night film
Autor: Marisha
Pessl
Wydawnictwo: Albatros
Ilość
stron: 768
Data
wydania: 08.08.2017
Pewnej nocy w opuszczonym magazynie na Manhattanie zostają odnalezione zwłoki. Okazuje się, że zmarła to Ashley Cordova – córka znanego reżysera Stanislasa Cordovy. Wszystko na miejscu wskazuje jednoznacznie na samobójstwo. Były dziennikarz Scott McGrath nie wierzy w taką przyczynę śmierci młodej kobiety i rozpoczyna własne śledztwo. Wszystko, co związane z Cordovą, jest owiane tajemnicą: sposób, w jaki udało mu się stworzyć tak genialne i cenione horrory, reżyser nie pokazuje się publicznie od wielu lat, nie udziela wywiadów oraz ciężko znaleźć jego zdjęcia. Ostatnim razem, gdy McGrath próbował się czegoś dowiedzieć o tej rodzinie, stracił pracę, rodzinę oraz ośmieszył się publicznie. Czy tym razem będzie inaczej? Czy uda mi się poznać prawdę?
Ta książka to świetne połączenie kryminału i
horroru. Autorka bardzo fajnie poprowadziła fabułę – książka zawiera mnóstwo
nieoczywistych zwrotów akcji, kierunek śledztwa często się zmienia i z
napięciem wyczekujemy dalszych wydarzeń. Ta historia tak wciąga, że nawet nie
wiem, kiedy przeczytałam te prawie 800 stron. Do tego pojawia się również wątek
okultyzmu, który sprawia, że cała historia jest jeszcze bardziej mroczna i
tajemnicza, a całość mocno oddziałuje na wyobraźnię czytelnika.
Kolejną zaletą tej książki są licznie umieszczone
pomiędzy tekstem zdjęcia, artykuły, notatki. Dzięki temu odniosłam wrażenie, że
całość jest bardziej wiarygodna. Kiedy zapoznawałam się z tymi fragmentami
podczas czytania, czułam się niemal jakbym uczestniczyła razem z bohaterami w
śledztwie i miałam ochotę jeszcze szybciej poznać rozwiązanie zagadki.
„Nocny film” to książka o obłędzie i szaleństwie, o
wierze i okultyzmie. To jaką tajemnicą zostało owiane życie Cordovów
magnetyzuje i kiedy już zacznie się czytać tę książkę nie można jej odłożyć. Z
ogromnym podekscytowaniem i niepokojem oczekiwałam rozwiązania całej historii.
A co do samego zakończenia to skłania ono do pewnych refleksji i samemu sobie
trzeba odpowiedzieć po lekturze na niektóre pytania.
Określenia z okładki książki „diaboliczna,
intensywna, pochłaniająca, doskonała” idealnie oddają w skrócie to co uważam o
tej książce. Często takie wyrażenia na książkach są mocno przesadzone i służą
tylko temu, żeby zachęcić do jej kupienia, a treść nijak się nie odnosi do tych
słów. Jednak w tym przypadku te słowa znajdują się na niej całkowicie
zasłużenie. Polecam tę lekturę, bo to jedna z tych, które na długo po
przeczytaniu zostają jeszcze w pamięci czytelnika.
Ta ilość stron może przerażać :D Ale lubię takie historie, więc będę miała na uwadze :)
OdpowiedzUsuńKiedy zaczniesz czytać to nawet nie poczujesz tej ilości stron, bo czyta się ją bardzo szybko :)
Usuń