środa, 6 września 2017

Susan Richards – Koń, który mnie wybrał





Tytuł książki: Koń, który mnie wybrał. Jak znękana klacz uleczyła sponiewierane serce
Oryginalny tytuł: Chosen by a horse 
Autor: Susan Richards
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 312
Data wydania: 11.07.2017









Susan Richards w tej książce opisuje wydarzenia, które ją spotkały. Jest dojrzałą kobietą po przejściach – w młodości zmarła jej mama, co odcisnęło bolesne piętno. Przez to trafiała z domu do domu, nigdzie nie miała swojego miejsca. Kiedy dorosła, wyszła za mąż, ale szybko pożałowała tej decyzji. Po odejściu od męża kupiła dom oraz konie, które kochała od zawsze. Los sprawia, że trafia do niej także Lay Me Down wraz ze swoim źrebięciem – niedożywiona klacz z zapaleniem płuc oraz infekcją oka. Zdaje się, że to wydarzenie było piękną i ważną lekcją w życiu autorki.

Kiedy dostałam propozycję przeczytania tej książki, bardzo cieszyłam się na czekającą mnie lekturę. Ja – miłośniczka zwierząt nie mogłam sobie odmówić zapoznania się z „Koniem, który mnie wybrał”. Uwielbiam wszystkie zwierzęta, jednak muszę przyznać, że osobiście z końmi miałam okazję spotkać się zaledwie kilka razy i nie posiadam o nich nie wiadomo jak dużej wiedzy. Po przeczytaniu tej książki dalej nie twierdzę, że posiadam pełną wiedzę o tych zwierzętach, ale w bardzo interesujący i przystępny sposób została tu przybliżona natura tych zwierząt. Karmienie, szczotkowanie i dbanie o te zwierzęta to codzienne złożone i wymagające rytuały, więc to z pewnością nie jest dla każdego. Posiadanie tych zwierząt wiąże się z ciężką pracą oraz różnymi wyrzeczeniami, o których mamy okazję się przekonać, dzięki spisanym doświadczeniom Richards. Jednak to co możemy dzięki temu osiągnąć, tę magiczną więź i wdzięczność zwierzęcia na pewno sprawia, że warto się starać i to pielęgnować.



Autorka świetnie przedstawiła swoje konie. Opisała ich niezwykle barwnie i złożenie, zupełnie w taki sam sposób, w jaki zazwyczaj pisarze opisują ludzkich bohaterów swoich dzieł. Susan Richards w swojej książce opowiada najwięcej o Lay Me Down, Georgii, Tempie oraz Hotshocie i każdy z tych koni jest zupełnie inny oraz ma inne zwyczaje. Jeden jest przyjazny i wdzięczny za okazywaną troskę, a inny bywa zazdrosny, kiedy pozostałym poświęca się zbyt dużo uwagi. Te zwierzęta są bardzo złożone i różnorodne, ale są bardzo inteligentne, a to jaką wieź można z nimi stworzyć jest przepiękne.


Ta książka może nie porwać od pierwszych stron, bo nie ma tu zawrotnej akcji, ale kiedy dacie jej szansę i wciągniecie się w tę historię na pewno dostrzeżecie jej urok, bo jest niezwykle emocjonalna. „Jak znękana klacz uleczyła sponiewierane serce” – zarówno autorka jak i Lay Me Down wiele przeszły, jednak obie wzajemnie sobie pomogły i spędziły razem piękne chwile. Spotkanie tej klaczy było dla Richards cenną lekcją, a jeśli wierzycie w przeznaczenie to można by rzec, że było również i tym.

Warto również dodać, że świetnym uzupełnieniem historii są zamieszczone w książce zdjęcia. Po przeczytaniu lektury miło było zobaczyć konie, których obraz tylko rysował się w mojej głowie. „Koń, który mnie wybrał” to książka o szukaniu szczęścia, bezwarunkowej miłości do zwierząt, a także o więzi, jaką można z nimi stworzyć. Zapewniam, że to nie jest lektura tylko dla miłośników koni i tak właściwie każdy może z niej wynieść coś dla siebie Dzięki temu, że historia zdarzyła się naprawdę i opisuje rzeczywiste zdarzenia jest bardzo poruszająca.


Moja ocena:8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika.




2 komentarze:

  1. To jest na pewno książka dla mnie jako dla miłośnika zwierząt. Z końmi miałam do czynienia do momentu wypadku i od tamtej pory boję się wsiąść, ale może dzięki tej książce inaczej spojrzę na zachowanie koni. Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co piszesz książka rzeczywiście powinna Ci się spodobać :) Trzymam kciuki, żebyś przełamała swój strach.

      Usuń

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger