piątek, 24 listopada 2017

Hanna Greń - Jak kamień w wodę







Tytuł książki:
Jak kamień w wodę
Autor: Hanna Greń
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 304
Data wydania: 18.04.2017












Kornelia Pliszka od pewnego czasu otrzymuje liściki z pogróżkami. Ma jednak pewne opory przed pójściem na policję i sama siebie próbuje przekonać, że to tylko żarty. Jednak kiedy nękanie jej zaczyna przybierać również inną formę, kobieta postanawia zgłosić sprawę. Do funkcjonariuszy jest uprzedzona, ponieważ przed prawie jedenastoma laty potraktowali ją w okrutny sposób – uwierzyli opinii publicznej na jej temat, a nie jej oraz kiedy oskarżyła jednego z ich kolegów robili wszystko, aby udowodnić, że dziewczyna zmyśla. Pech chciał, że trafiła na nie przychylnego jej policjanta z przeszłości. Czy tym policja jej pomoże, a tajemnicze liściki oraz inne zdarzenia przestaną mieć miejsce?

Kornelia to bohaterka, która od razu zyskała moją sympatię. Nielubiana przez rówieśników w szkole, którzy rozpuszczali przykre dla niej plotki. Niekochana przez rodziców, którzy nie poświęcali jej uwagi, nie wspierali jej, a wręcz dawali odczuć, że jest dla nich jedynie ciężarem. Jak można się czuć będąc tak traktowanym? Nasza bohaterka mimo tych przeciwności losu nie załamała się, znalazła oddaną jej przyjaciółkę, a także zajęcie, które kocha i do którego ma niesamowity talent. Wiele osób na jej miejscu by się załamało, a ona była wycofana, trochę nieufna, ale przede wszystkim była silna i walczyła o siebie. Gerard, kiedy przestał być „dupkiem” z klapkami na oczach i po poznaniu jego przeszłości, faktu, że też nie zawsze wiodło mu się najlepiej, okazało się, że to normalny facet z krwi i kości, który potrafi być miły, zabawny i uprzejmy. Nie od razu, ale również bardzo go polubiłam.


„Jak kamień w wodę” to pierwszy tom serii „Polowanie na Pliszkę” i jest połączeniem kilku gatunków - trochę powieści obyczajowej i romansu, a trochę kryminału. Z takimi książkami bywa różnie, bo ciężko je ocenić, dla jednych może być za mało akcji, a za dużo romansu, a dla drugich wręcz odwrotnie. Mi osobiście spodobało się łączenie gatunków w tym przypadku. Podeszłam do tej książki jak do takiej z rozwiniętą w głównej mierze warstwą obyczajową i romansem natomiast z wątkiem kryminalnym w tle. Przypadło mi do gustu to jak autorka wyważyła proporcje łącząc ze sobą te rodzaje, bo dzięki temu pojawia się w niej mnóstwo różnych wydarzeń. Trochę uniesień miłosnych, kilka trupów i sporo humoru – dla mnie to połączenie, przy którym miło spędziłam czas.

Sięgając po tę książkę trzeba pamiętać, że to nie jest tylko kryminał , bo fani tego gatunku mogą być zawiedzeni. Pojawia się tu sporo trupów i nie przywiązujcie się zbytnio do bohaterów, bo jak któregoś polubicie to za chwilę może się okazać, że autorka go uśmierciła, bo nie oszczędzała w tej książce swoich bohaterów. Natomiast podczas tej lektury nie doświadczycie dreszczyku emocji typowego dla tego gatunku.

Te lektura bo przewrotna historia o tym jak wielką krzywdę mogą wyrządzić plotki i wpłynąć na życie poszkodowanej. Ponadto to także książka o poszukiwaniu przyjaźni i miłości, a także dążeniu do samospełnienia.

„Jak kamień w wodę” to ciekawa pozycja z mądrym przesłaniem łącząca w sobie kilka gatunków. Jest przy tym lekka i mi się ją czytało bardzo dobrze. A zakończenie sprawia, że druga część na pewno nie będzie czekała długo na swoją kolej.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu Replika.


4 komentarze:

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger