środa, 21 marca 2018

Martyna Senator – Z otchłani


Tytuł książki: Z otchłani
Autor: Martyna Senator
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 332
Data wydania: 15.02.2018


Kaśka Rojek od pięciu lat jest w szczęśliwym związku, ma stałą pracę w korporacji i wiedzie dość stabilne życie. Wszystko się zmienia, kiedy Adam podczas pozornie romantycznej kolacji wyznaje jej, że ją zdradził. Twierdzi, że żałuje i prosi o kolejną szansę, jednak Kaśka ma złamane serce i zupełnie się załamuje. Pewnego dnia w wyniku zbiegu okoliczności poznaje ona Szymona. Czy nowa znajomość pomoże jej się pozbierać, czy da jeszcze jedną szansę Adamowi?

Poprzedni tom bardzo mi się podobał. Kiedy więc dowiedziałam się, że ukaże się kolejny byłam bardzo ciekawa, co tym razem wymyśli autorka. Znając Kaśkę z poprzedniej części kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać, bo była świetną przyjaciółką, osobą pełną życia i wydawać by się mogło, że nie ma tak wielu problemów, żeby można jej było poświęcić całą książkę – otóż, nie mogłam się bardziej mylić ;)

Podobnie jak w „Z popiołów” pojawia się tutaj narracja pierwszoosobowa. Część wydarzeń poznajemy z perspektywy Kaśki, a część od strony Szymona. W tego typu książkach lubię ten zabieg, bo pozwoliło to na lepsze zrozumienie bohaterów, czy też przeżywania pewnych wydarzeń razem z nimi.

Styl autorki jest lekki, książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Wszystko jest wyważone, nie ma zbyt wielu opisów, ani też książka nie składa się z samych dialogów. Pojawia się tutaj pewnego rodzaju napięcie, ponieważ od samego początku wiadomo, że jeden z bohaterów coś ukrywa, ale nie wiadomo, co to takiego i wzbudzało to moją ogromną ciekawość. Jednak to co mi odrobinę przeszkadzało to przewidywalność wydarzeń, właściwie od samego początku wiadomo jak zakończy się cała historia.

Uważam, że główni bohaterowie w tej części zostali bardziej dopracowani. W poprzednim tomie miałam wrażenie, że byli zbyt idealni, a tutaj Senator nad tym popracowała. Zarówno Kaśka jak i Szymon wydali mi się dość realni, ponieważ autorka zadbała o to, aby pokazać ich nie tylko z tej lepszej strony, ale także ich wady. Skoro już jestem przy postaciach to warto wspomnieć, że miłym dodatkiem było obserwowanie jak ewoluował związek Sary i Michała z poprzedniej części oraz to jaka zmiana zaszła w dziewczynie od czasu tamtych wydarzeń. Natomiast trochę drażniła mnie Mirka, niby jest przyjaciółką, a jej zachowanie w moim odczuciu nie do końca na to wskazywało.


„Z otchłani” to lekka, wciągająca młodzieżówka napisana w stylu, który jest bardzo przyjemny w odbiorze. Mimo pewnej przewidywalności mi książka się podobała i z chęcią przeczytam kolejny tom.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.




8 komentarzy:

  1. Kusi mnie ta seria i to bardzo. Na pewno po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wiele dobrego czytałam o tej serii, więc chętnie sama poznam historię zapisaną na jej kartach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie lektury ostatnio bardzo przypadają mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko się je czyta i są miłym oderwaniem od bardziej wymagających lektur :)

      Usuń
  4. Tak odnośnie do naszej wczorajszej rozmowy to kurczę cały czas myślę o tej serii ;) Będę musiała o niej pomyśleć :*
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger