Tytuł
książki: Nawiedzony dom na wzgórzu
Oryginalny tytuł: Haunting of hill house
Autor: Shirley
Jackson
Wydawnictwo:
Replika
Ilość
stron: 306
Data
wydania: 14.02.2018
Doktor Montague interesuje się okultyzmem i szuka
dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych. W tym celu zaprasza do pewnego
starego, mrocznego domu na wzgórzu Eleanor, Theodorę oraz Luke’a. Dobór tych
osób oczywiście nie jest przypadkowy, doktor wierzy, że z tymi osobami uda mu
się dowieść istnienia sił nadprzyrodzonych. Początkowo wydaje się, że nie
dzieje się nic poważnego. Z czasem jednak zaczynają mieć miejsce coraz to
bardziej trudne do wytłumaczenia rzeczy.
„Nawiedzony dom na wzgórzu” to powieść, która po raz
pierwszy została wydana kilkadziesiąt lat temu. Doczekała się dwóch ekranizacji
kinowych, a niedługo ma także powstać serial na jej podstawie. Prawie w ogóle
nie czytam tego gatunku, jednak opis oraz okładka nowego wydania skłoniły mnie
do tego, aby sięgnąć po tę konkretną książkę.
Spośród bohaterów to Eleanor Vance jest tu kluczową
postacią. Kiedy pojawiła się w nawiedzonym domu na wzgórzu, miała 32 lata.
Stała się zgorzkniałą oraz egoistyczną osobą nie darzącą sympatią własnej
rodziny, na co ogromny wpływ miało jedenaście lat pełnej wyrzeczeń opieki nad
niedołężną matką. To, co bardzo podobało mi się w tej powieści to fakt, że
wydarzenia są oceniane właśnie przez tą postać i do samego końca czytelnik nie
wie, czy dane zdarzenie można zaliczyć jako paranormalne, czy np. to Eleanor
sprawiła, że miało to miejsce.
Choć jest to powieść grozy i do typowego horroru jej
daleko to nie brakuje tu licznych opisów wprowadzających w odpowiedni klimat. Pojawiają
się tu między innymi drzwi, które same się zamykają i inne trudne do
wytłumaczenia zjawiska, jednak raczej nie ma tu fragmentów, które mogą wywołać
strach. Autorka dobrze zbudowała napięcie, które stopniowała zaczynając od
opisów ponurych korytarzy i pozostałych mrocznych elementów domu na wzgórzu, by
przejść do coraz to dziwniejszych i trudniejszych do wytłumaczenia zjawisk. Z
powodu licznych opisów, akcja książki jest niespieszna. Opisywane wydarzenia
dzieją się dość powoli, by lepiej oddać klimat obłędu oraz niedopowiedzeń.
„Nawiedzony dom na wzgórzu” to w moim odczuciu dobra
powieść grozy. Nie ma tu niczego, czego bym się bała i bardzo podoba mi się klimat
stworzony w tej pozycji. Jeśli lubicie niewytłumaczone zjawiska oraz otwarte
zakończenia to myślę, że pozycja sprawdzi się idealnie.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.
Fabuła może być ciekawa :)
OdpowiedzUsuńZgadza się:)
UsuńTrochę obawiam się tych długich opisów, ale jednak jestem ciekawa tego klimatu i chyba się skuszę. :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)
UsuńZastanawiałam się nad tą książką. Dziękuję za recenzję ;)
OdpowiedzUsuńDaj znać, jeśli się na nią zdecydujesz :)
UsuńFilm oglądałam setki razy i muszę przyznać, że jestem ciekawa książki :)
OdpowiedzUsuńA ja muszę nadrobić filmy :) Który bardziej Ci się podobał?
UsuńMyślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa, czy tak będzie :)
UsuńPowieść grozy w starym stylu? Myślę, że dam się skusić :)
OdpowiedzUsuńDaj znać jak wrażenia po lekturze :)
Usuń