Tytuł książki: Zanim pozwolę ci wejść
Oryginalny tytuł: Before I let you in
Autor: Jenny Blackhurst
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 447
Data premiery: 09.05.2018
Karen, Bea i Eleanor to najlepsze przyjaciółki od
czasów dzieciństwa. Choć każda z nich zmaga się z własnymi problemami to zawsze
mogą wzajemnie na siebie liczyć. Pewnego dnia do Karen Browning przychodzi na
sesję nowa pacjentka, Jessica Hamilton. Zaczyna od słów „Nie naprawi mnie pani”
– po co więc tak naprawdę przyszła i dlaczego tak dużo wie o niej oraz jej
najbliższych? Wkrótce pozornie poukładane życia trzech kobiet zaczną zamieniać
się w koszmar.
„Zanim pozwolę ci wejść” to druga książka napisana
przez Jenny Blackhurst, jednak pierwsza wydana w Polsce. Lubię thrillery
psychologiczne, a po zapoznaniu się z opisem książki czułam się mocno
zaintrygowana. Dodatkowo książki wydane nakładem Wydawnictwa Albatros dotąd
mnie nie zawiodły, więc nie pozwoliłam tej pozycji zbyt długo czekać na swoją
kolej.
Książkę czyta się bardzo szybko, zarówno za sprawą
lekkiego stylu autorki jak i krótkich rozdziałów. Występuje tutaj narracja
trzecioosobowa, a rozdziały się przeplatają opisując na zmianę losy trzech
kobiet. Autorka zadbała, aby w życiu każdej z nich działo się na tyle dużo, że
taki podział się sprawdził. Dodatkowo, co jakiś czas występują fragmenty sesji pewnej
postaci, która początkowo może wydawać się nie mieć sensu, ale im dalej, tym
większego nabiera znaczenia. A oprócz tego, co jakiś czas rozdziały są również
poświęcone osobie, która wprowadza w życie głównych bohaterek tyle zamętu. Przypadła
mi do gustu taka forma przedstawiania wydarzeń, wydała mi się ciekawa i sprawiała,
że książkę trudno było odłożyć na bok.
Tym, co podobało mi się najbardziej w tej książce to
naprawdę dobrze przedstawione portrety psychologiczne postaci. Wydarzenia
zostały przedstawione tak, że czytelnik dobrze poznaje myśli oraz odczucia
bohaterek, a także razem z nimi zaczyna snuć rozważania, czy znajdują się na
granicy obłędu. Książka jest wciągająca i ciężko się od niej oderwać, jednak
oczekiwałam bardziej spektakularnego zakończenia. Od pewnego momentu podejrzewałam,
kto stoi za wszystkimi rzeczami, które
przydarzały się trzem kobietom i niestety trochę mnie to rozczarowało.
„Zanim pozwolę ci wejść” to solidny thriller
psychologiczny ze świetnie wykreowanymi postaciami, który trzyma w napięciu.
Uważam jednak, że fani tego gatunku mogą oczekiwać od tej książki nieco więcej.
Mimo tego, zawsze warto sprawdzić samemu.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Czytałam i mnie osobiście ta książka bardzo się podobała. 😊
OdpowiedzUsuńPolecam Ci również inne thrillery z tej serii wydane przez Wydawnictwo Albatros :)
UsuńSzkoda, że trochę zawiodłaś się na tej książce i tak szybko odkryłaś kto za tym wszystkim stoi. Sama raczej po powieść nie sięgnę, chociaż podoba mi się pomysł, że każda bohaterka opowiada historię z własnej perspektywy. Łatwiej się wczuć :)
OdpowiedzUsuńZawsze warto sprawdzić samemu, Tobie może się spodoba :)
Usuńi chyba sprawdzę, bo opis fabuły mnie zainteresował :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
To całkiem dobry thriller :)
Usuń