poniedziałek, 10 grudnia 2018

Natasza Socha - Pokój kołysanek


Tytuł książki: Pokój kołysanek
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Edipresse
Ilość stron: 304 
Data wydania: 14.11.2018

Joachim ma osiemdziesiąt pięć lat i jest wolontariuszem w jednym ze szpitali położniczych. Jego praca polega na pomocy w przetrwaniu wcześniakom ich najtrudniejszych chwil. Dokonuje tego poprzeć przytulanie, głaskanie oraz… opowiadanie historii swojego życia. Choć mężczyzna codziennie czyni wiele dobrego to w głębi serca żyje wydarzeniami z przed lat, kiedy to jako dwudziestoparolatek zakochał się w Helenie.

Natasza Socha jest dziennikarką oraz felietonistką. Ma na swoim koncie ponad dwadzieścia książek, które zbierają naprawdę dobre opinie. Ja do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę tej autorki, ale w poszukiwaniu świątecznych lektur postanowiłam sięgnąć po kolejną.

Poza powyższymi powodami, po „Pokój kołysanek” sięgnęłam również ze względu na intrygujący opis opisanej historii, która jest oparta na faktach. Autorka zainspirowała się historią Davida Deutchmana, który będąc emerytowanym nauczycielem, w 2005 roku odbywał rehabilitacje w jednym ze szpitali w Atlancie. Któregoś razu po skończonych zabiegach, zatrzymał się na oddziale dziecięcym przy noworodkach i… zapytał o wolontariat. Został zatrudniony i od tamtego czasu cały czas pracuje z dziećmi, a jego obowiązki to przytulanie, głaskanie i mówienie do maluchów. Po przeczytaniu tej informacji uznałam, ze ta książka musi zawierać piękną historię!

Styl Nataszy Sochy jest lekki. Mimo poruszania trudnych tematów, książkę czyta się naprawdę szybko, ale to zapewne dlatego, że naprawdę wciąga od samego początku. Akcja książki dzieje się od 1. do 24. grudnia, jednak w każdym rozdziale znajdziemy retrospekcje, która pozwalają czytelnikowi cofnąć się w czasie razem z bohaterami do ważnych wydarzeń z przeszłości. Wyczekiwałam tych fragmentów, bo były przerywane w takich momentach, aby podsycić ciekawość czytelnika i sprawić, że ciężko odłożyć lekturę bez poznania dalszych części historii.


Szkoda było mi głównego bohatera. Joachim jest staruszkiem, który czyni mnóstwo dobra, samemu będąc nieszczęśliwym. Co takiego mogło spotkać go w przeszłości, że tak cierpi? Albo co gorsze, czy możliwe jest, że osoba tak szlachetna, mogła sama dopuścić się jakiegoś złego uczynku, którego konsekwencje ponosi do dziś? Ciężko było mi przyjąć taką wersję i bardzo kibicowałam mu, aby uspokoił swoje sumienie i ponownie zaznał szczęścia.

Postaci w tej książce jest niewiele, ale są dobrze wykreowane. Mimo, że pełnią role drugoplanowe to w ciekawy sposób uzupełniają całą historię. Pani Maria, pielęgniarka sprawiająca wrażenie surowej i oschłej, która czasem przysłuchuje się opowieściom Joachima. Czy takie zachowanie nie jest spowodowane tragicznymi wydarzeniami z przeszłości i nie jest barierą przed dalszym cierpieniem? Kolejną interesującą bohaterką jest Marta. Kobieta, która po porodzie razem z dzieckiem w ciężkim stanie znajduje się w szpitalu.

„Pokój kołysanek” to trochę smutna i nostalgiczna opowieść. Czytanie o dzieciach, które są małe i słabe, a ich stan jest ciężki, może wywołać nie jedną łzę. Sięgając po nią trzeba się liczyć z tym, że będzie emocjonalnie, ale i ciepło zarazem. Jedna z lepszych świątecznych książek, jakie czytałam!


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Edipresse.


2 komentarze:

  1. Do książek tej autorki, nie trzeba mnie zbytnio namawiać. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory przeczytałam tylko dwie, ale na pewno sięgnę po kolejne :)

      Usuń

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger