Tytuł książki: Bezbronne
Oryginalny tytuł: No exit
Autor: Taylor Adams
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 378
Data wydania: 13.02.2019
Darby jechała z uniwersytetu do domu, aby zobaczyć się
z mamą przed ważną operacją. Niestety rozszalała się burza śnieżna i zmusiła
dziewczynę do postoju przy autostradzie na odludziu. Darby tę noc będzie
musiała spędzić z czterema obcymi osobami, w dodatku bez zasięgu w telefonie.
Gdy rozgląda się po parkingu, odkrywa, że w jednym z aut znajduje się uwięzione
dziecko. Kto z nieznajomych jest porywaczem? Czy dziewczynkę uda się uratować?
Czy wszyscy wyjdą z tego cało?
Taylor Adams jest reżyserem, scenarzystą i pisarzem.
Filmy, które stworzył są pokazywane na niezależnych festiwalach filmowych. „Bezbronne”
to jego trzecia powieść, a prawa do niej sprzedano już do dwudziestu ośmiu
krajów. Zaś prawa do adaptacji zakupiło studio 20th Century Fox, z czego bardzo
się cieszę, bo ta książka to świetny materiał na film i z przyjemnością go
obejrzę!
„Najłatwiej
mówi się te kłamstwa, które są prawdziwe.”
Wydarzenia w tej książce rozgrywają się od godziny
19:39 23 grudnia do 6:22 kolejnego dnia. Jak na tak krótki czas, dzieje się tu
naprawdę wiele. Adams od samego początku zbudował tu świetny klimat, pełen
niepokoju i lęku. Śnieżyca, odludzie, brak kontaktu z ludźmi z zewnątrz,
uprowadzone dziecko i porywacz – w takich warunkach wiele może się zdarzyć. Książka
ta trzyma w napięciu od pierwszych stron, a akcja przyspiesza ze strony na
stronę i nie raz może zaskoczyć.
Główna bohaterka, Darby to z pozoru zwyczajna
dziewczyna. Jednak w obliczu niebezpieczeństwa, w jakim się znalazła postanawia
ratować dziewczynkę, nie bacząc na konsekwencje. Postawa godna podziwu, tym
bardziej, że dziewczyna nawet nie przepada za dziećmi. Muszę przyznać, że od
samego początku jej kibicowałam. Szybko podejmowała decyzje i choć nie zawsze
dobre to w obliczu zagrożenia, radziła sobie naprawdę świetnie. Co do porywacza
to trzeba przyznać, że niezły z niego manipulant i uważam, że autor całkiem
nieźle przedstawił bohaterów pod kątem psychologicznym, ich rozważania odnośnie
tego, jaki wykonać kolejny ruch.
„Wymówki
są jak trucizna. Najtrudniej jest zrobić to, co należy. Wykpienie się od tego
to łatwizna.”
Niestety poza tym, że opisy wyczynów bohaterów
świetnie działały na wyobraźnię i z chęcią zobaczę je na dużym ekranie to muszę
się przyczepić do tego, że czasem były mocno odrealnione. Sposób otworzenia
zamkniętego samochodu, uwolnienia się z klatki, czy niemal kaskaderskie skoki
do małego okna zaraz po tym jak prawie przestało się oddychać wydały mi się
mocno naciągane. Niestety w tej książce nie brakuje tego typu absurdalnych
sytuacji, które wydają mi się być zupełnie nierzeczywiste.
„Bezbronne” to thriller psychologiczny, który oceniam
bardzo dobrze. Poza drobnymi mankamentami, które moim zdaniem były
przerysowane, książka od samego początku trzyma w napięciu. Przez cały czas
chętnie ją czytałam z niecierpliwością wyczekując kolejnych zwrotów akcji. Z
chęcią obejrzę ekranizację jak i sięgnę po inne powieści Taylora Adamsa.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.
Czytałam i zgadzam się, że pomimo kilku mankamentów, arto sięgnąć po tę książkę. 😊
OdpowiedzUsuńCzytałam Twoją opinię :)
Usuńpomysł na fabułę ciekawy i mimo tych kilku naciąganych elementów jestem zaintrygowana tą książką ;)
OdpowiedzUsuńJest bardzo fajna :)
UsuńSkoro tyle osób poleca to pewnie się skuszę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie:
Eli z https://czytamytu.blogspot.com/
Zawsze warto sprawdzić na sobie :)
Usuń