Tytuł
książki: Była sobie rzeka
Oryginalny tytuł: Once upon a river
Autor: Diane
Setterfield
Wydawnictwo: Albatros
Ilość
stron: 482
Data
wydania: 11.03.2020
Mieszkańcy niewielkiego miasteczka nad Tamizą,
zebrali się jak co dzień w gospodzie. W miejscu tym zabijają czas, słuchając
różnych opowieści. Najdłuższej nocy w roku w drzwiach staje ciężko ranny
mężczyzna, trzymając martwą dziewczynkę. Godzinę później dziecko zaczyna
oddychać. Nikt nie ma racjonalnego wytłumaczenia na to zdarzenie. Jednak kilka
rodzin pragnie ją adoptować. Do kogo trafi dziewczynka? I jak jej obecność
wpłynie na mieszkańców?
Diane Setterfield jest brytyjską pisarką, urodzoną w
Englefield w Berkshire w 1964 roku. Studiowała literaturę francuską na
Uniwersytecie Bristolskim. Wykładała angielski na różnych francuskich uczelniach,
a następnie prowadziła zajęcia po francusku na jednym z brytyjskich
uniwersytetów. „Była sobie rzeka” została wydana w styczniu 2019 roku i została
uhonorowana nagrodą HWA Gold Crown Award dla najlepszej powieści historycznej
2019 roku. Otrzymała również nominację do Goodreads Choice Award.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Setterfield
i muszę przyznać, że jestem oczarowana jej stylem! Autorka posługuje się
pięknym językiem, subtelnie i powoli wprowadzając czytelnika w wykreowaną przez
siebie rzeczywistość. Nie ma tu nagłych zwrotów akcji i zawrotnego tempa, ale w
tym przypadku wcale nie było to potrzebne, aby lektura była wciągająca. Powieść
ta jest wielowymiarowa i pełna tajemnic.
Pojawienie się dziewczynki wywołuje lawinę wydarzeń.
Mieszkańcy nagle muszą zmierzyć się ze swoimi demonami. Dziewczynka jest niezwykle
tajemnicza, ponieważ jest niema, a mieszkańcy mogą tylko snuć domysły na jej
temat. Postaci zostały tu bardzo dobrze wykreowane. Bohaterowie różnią się od
siebie wieloma rzeczami i dzięki temu lektura ta była bardzo interesująca. Każdy
miał inne poglądy, pomysły, czy zachowania i każdy w dziewczynce upatrywał
kogoś innego.
„Była sobie rzeka” to przepiękna, wielowymiarowa
powieść, która chwyta serce. Pełna jest tajemnic i zagadek. Barwny styl
Setterfield sprawia, że czytanie tej powieści to przyjemność. Owszem, jest tu
sporo opisów, ale jeśli tylko dacie się porwać tej historii to z pewnością nie
okażą się nużące.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Od kiedy zobaczyłam te przepiękną okładkę, wiedziałam że muszę mieć ją w swojej biblioteczce. Fabuła również wydaje się interesująca :D
OdpowiedzUsuńJest interesująca, a okładka jest przepiękna! :)
Usuń