sobota, 30 maja 2020

Ann Cleeves – Grząska ziemia

Ann Cleeves – Grząska ziemia


Tytuł książki: Grząska ziemia
Oryginalny tytuł: Cold earth
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 464
Data wydania: 20.05.2020

Na Szetlandach obecnie jest zima. Ulewny deszcz powoduje osunięcie się ziemi, która stacza się w dół zbocza. Jimmy Perez, który był w tym czasie na pogrzebie, wszystko obserwował. Lawina błota oraz ziemi uderzyła w dom. Wszyscy byli przekonani, że nikt tam nie mieszkał, jednak kiedy komisarz udaje się na oględziny, okazuje się, że się mylili. W środku odnajduje ciało kobiety ubranej w elegancką, czerwoną suknię, zupełnie nieodpowiednią do obecnej pogody. W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że ofiara nie żyła w momencie, kiedy ziemia uderzyła w dom. Kim więc była i co jej się przydarzyło? Czy Jimmy Perez rozwiąże tą zagadkę?

Ann Cleeves jest pisarką, na której książkach powstały seriale „Vera” oraz „Shetlands”. Jest autorką ponad dwudziestu pięciu powieści. W 2006 roku przyznano jej nagrodę Sztyletu Duncana Lawriego za powieść „Czerń kruka”, a w 2012 roku umieszczono ją w Galerii Sław Laureatów Nagród Stowarzyszenia Pisarzy Literatury Kryminalnej. Twórczość Cleeves polubiłam od pierwszego tomu serii o Szetlandach. „Grząska ziemia” to siódma już część cyklu. Choć każdy tom dotyczy innego śledztwa to jednak ze względu na wątki poboczne zalecam czytanie ich we właściwej kolejności.

Styl Ann Cleeves w „Grząskiej ziemi” jest dokładnie taki sam jak w poprzednich częściach. Akcja powieści snuje się niespiesznie, a swoimi opisami autorka buduje atmosferę gęstą, mglistą, pełną tajemnic i niedopowiedzeń, co sprawia, że lektura trzyma w napięciu od samego początku. Fabuła pełna jest zaskakujących zwrotów akcji. Cleeves porusza w tej powieści istotne tematy takie jak alkoholizm, walka z nałogiem, a także jego wpływ na całą rodzinę.

Jimmy Perez to bohater, którego polubiłam od pierwszego tomu. Nie brak mu wad, ale jednocześnie jest dobrym policjantem. Jest inteligentny i wysnuwa często właściwe wnioski. Społeczność Szetland to osoby, które się dobrze znają, a powiązania między nimi nie są oczywiste. Poszukiwanie prawdy, kiedy wszyscy mieszkańcy milczą, jest ogromnym wyzwaniem. Po raz kolejny jestem pod wrażeniem kreacji psychologicznej postaci, które bardzo różnorodne, a przy tym realistyczne.


„Grząska ziemia” to kolejny rewelacyjny kryminał, który wyszedł spod pióra Ann Cleeves. W jej książkach pojawia się wszystko, czego oczekuję od tego gatunku. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu serii szetlandzkiej, a po jego skończeniu mam w planach obejrzeć w końcu serial na jej podstawie. Fani gatunku powinni poznać tę serię!


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


czwartek, 28 maja 2020

Jenny Blackhurst – Ktoś tu kłamie

Jenny Blackhurst – Ktoś tu kłamie

Tytuł książki: Ktoś tu kłamie
Oryginalny tytuł: Someone is lying
Autor: Jenny Blackhurst
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 384
Data wydania: 06.05.2020

Rok temu w trakcie imprezy halloweenowej w wyniku nieszczęśliwego wypadku zginęła Erica Spencer.  Wydarzenie to wstrząsnęło mieszkańcami Severn Oaks, choć od tamtego czasu zdążyli wrócić do normalności i zapomnieć o tej tragedii. Ich spokój zostaje zmącony przez zapowiedź serii podcastów, które mają ujawnić prawdę o tamtym wydarzeniu. Jak twierdzi autor informacji, śmierć Erici wcale nie była wypadkiem. Nagrań ma być 6, a każde z nich ma opisywać innego podejrzanego. Mieszkańców ogarnia panika, a do tego jedna z wytypowanych osób znika. Uciekła, bo była winna? Czy jej też przydarzył się „wypadek”?

Jenny Blackhurst jest brytyjską pisarką. Wychowała się w Shropshire, gdzie do tej pory mieszka razem z rodziną. Debiutowała w Anglii powieścią „Tak cię straciłam”, która została świetnie przyjęta. Obecnie w Polsce ukazało się już pięć książek Blackhurst. Lubię jej twórczość, ponieważ jej thrillery świetnie wpisują się w mój gust literacki. Kiedy dowiedziałam się o premierze kolejnej książki, wiedziałam, że sięgnę po nią od razu jak tylko się ukaże.

Styl autorki był mi już dobrze znany i wiedziałam, czego się spodziewać. Opisane wydarzenia czytelnik poznaje w narracji trzecioosobowej, a pomiędzy wydarzeniami dotyczącymi bohaterów, autorka wplotła fragmenty podcastów. Fabuła jest interesująca, a napięcie zostało odpowiednio zbudowane. Atmosfera, którą stworzyła Blackhurst zasługuje na uznanie. Jest gęsta, mroczna, pełna tajemnic, kłamstw oraz niedopowiedzeń. Dzięki mnogości dialogów i niewielkiej ilości opisów, książkę tę czyta się bardzo szybko.

Akcja rozgrywa się w wśród niewielkiej, zamkniętej społeczności, gdzie każdy zna każdego. Lubię ten motyw w książkach, jeśli jest on odpowiednio wykorzystany. Tutaj bardzo mi się to podobało, ponieważ autorka wykazała się umiejętnością tworzenia portretów psychologicznych. Każda postać jest inna, każda intryguje, każda stwarza pozory i ma tajemnice. Na przykładzie swoich bohaterów ukazała mechanizm ludzkiego postępowania w przypadku pojawienia się niepokoju oraz niebezpieczeństwa. Nie każdy wtedy postępuje uczciwie, szczególnie chcąc chronić siebie lub swoich bliskich.


„Ktoś tu kłamie” to bardzo dobry thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu od samego początku, a zakończenie dla wielu czytelników może być trudne do przewidzenia. Fani gatunku z pewnością będą zachwyceni kreacją postaci i nie będą narzekać na nudę w trakcie tej lektury.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.


wtorek, 26 maja 2020

Alice Broadway – Blizna

Alice Broadway – Blizna

Tytuł książki: Blizna
Oryginalny tytuł: Scar
Autor: Alice Broadway
Wydawnictwo: We need YA
Ilość stron: 296
Data premiery: 20.05.2020



W poprzednich częściach Leora dowiedziała się, że to w co do tej pory wierzyła, jest jedynie iluzją, a każda historia ma dwie strony. Teraz przyszedł czas na stworzenie swojej historii. W tym celu dziewczyna wraca do swojego domu i zastaje tam kogoś, kogo nie spodziewała się już nigdy zobaczyć. Wie, że od teraz wszystko będzie wyglądało zupełnie inaczej i chciałaby wreszcie wziąć los w swoje ręce. Czy uda jej się zapobiec wojnie i zaprowadzić pokój między Naznaczonymi a Nienaznaczonymi?

Alice Broadway debiutowała w 2017 roku powieścią „Tusz”, która znalazła się wśród bestsellerowych debiutów roku w kategorii dla starszej młodzieży. Dotarła także do finałów w licznych konkursach literackich, m. in. w Books Are My Bag w kategorii Young Adults oraz Waterstones Children’s Book Prize w dziedzinie Older Fiction. „Blizna” to trzeci i ostatni tom serii Księgi skór i sięgając po nią warto mieć na uwadze, że części są ze sobą ściśle powiązane, więc powinno się zachować właściwą kolejność.

Styl autorki jest lekki, więc książkę czyta się szybko. Natomiast niestety mimo, iż dzieje się w niej sporo to jej czytanie mocno mi się dłużyło. Myślę, że to dlatego, że akcja nie jest zbyt porywająca, a moje oczekiwania względem tego tomu były zdecydowanie większe. Tak jak w poprzednich częściach, tutaj także istotną rolę odgrywają opowiadania. Bardzo podobał mi się ten motyw, ponieważ moim zdaniem było to oryginalne i interesujące. Pomysł na wplecenie tych historii, a także wykreowany przez Broadway świat sprawiły, że jestem pod wrażeniem, ponieważ jej fantazja nie jest niczym ograniczona i mam nadzieję, że jeszcze nie raz zaskoczy swoich czytelników.

Na przestrzeni całej serii Leora Flint przechodzi ogromną przemianę. Cieszę się, że mogłam ją obserwować, ponieważ początkowo miałam z nią problem. Wydawała mi się naiwna, a jej decyzje nierozsądne. Zaś w „Bliźnie” sprawia wrażenie bardziej dojrzałej. Stała się silna, świadoma, a także za wszelką cenę walczyła o swoje cele. Postaci w tej książce jest całkiem sporo. Podoba mi się, że dzięki nim mogliśmy lepiej poznać społeczności wykreowane przez Broadway, ich zwyczaje, czy kulturę.

„Blizna” oraz całą seria Księgi skór zasługują na uwagę ze względu na pomysłowość autorki. Wykreowana przez nią rzeczywistość jest oryginalna, jednak ja czuję pewien niedosyt. Niestety nie wszystkie kwestie zostały wyjaśnione, a niektóre wręcz wydały mi się nielogiczne. Mimo niedociągnięć uważam, że warto zapoznać się z tą serią i wyrobić sobie własną opinię.

Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need YA.


niedziela, 24 maja 2020

Sylwia Trojanowska – Powiedz mi, jak będzie

Sylwia Trojanowska – Powiedz mi, jak będzie

Tytuł książki: Powiedz mi, jak będzie
Autor: Sylwia Trojanowska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 360
Data wydania: 06.05.2020

Ola, Kinga i Wojtek to zupełnie różne osoby. Nie znają się, a każde z nich jest w innej życiowej sytuacji. Pewnego dnia jednak ich losy się splatają. Bolesna rzeczywistość sprawia, że stoją przed trudnymi życiowymi wyborami. Co połączyło obce sobie dotąd osoby? Jak dalej potoczą się ich życia? Czy siła miłości zwycięży i pomoże odnaleźć im drogę do szczęścia?

Sylwia Trojanowska mieszka w Szczecinie i jest autorką poczytnych powieści obyczajowych. Jest kolekcjonerką chwil, pasjonatką pozytywnego myślenia oraz uśmiechu. Uwielbia podróże, a także wspiera działania na rzecz kobiet. Popularność przyniosła jej seria „Sekrety i kłamstwa” i to właśnie od niej zaczęłam swoją przygodę z jej twórczością. Książki tej autorki są wyjątkowe i każdej kolejnej wyczekuję z niecierpliwością.

Autorka ta potrafi pisać w sposób lekki o rzeczach trudnych. Dzięki temu ta powieść jest piękna, poruszająca i zarazem niebanalna. Narracja tej powieści jest trzecioosobowa i poznajemy tę historię poprzez przeplatanie się fragmentów dotyczących Wojtka, Kingi oraz Oli. Tempo akcji jest dość dynamiczne, a każda z tych trzech oddzielnych opowieści jest interesująca, co sprawia, że książka ta wciąga od pierwszych stron.

Bohaterów czytelnik poznaje od początku ich historii miłosnych. Dalej obserwuje jak uczucie się rozwija, aż w końcu znajdują się oni w decydujących życiowych momentach. Postaci wykreowane przez Trojanowską są rzeczywiste, myślę, że można w nich szukać podobieństwa do osób, które znamy. Autorka za ich pomocą porusza ważne kwestie, jakimi jest np. problem zajścia w ciążę, czy jej utrzymania, utrata dziecka oraz przeżywanie bolesnych chwil. Istotne jest to, że nie tylko kobiety przeżywają takie rzeczy. Dla mężczyzn takie sprawy są równie trudne.


„Powiedz mi, jak będzie” to powieść, która wzrusza i wyciśnie z czytelników wiele łez. Opowiada o miłości, stracie, wsparciu, przyjaźni, nadziei na lepszą przyszłość, a także o dążeniu do wyznaczonych celów. Trojanowska po raz kolejny udowodniła, że piękne, bolesne i emocjonalne historie to jej mocna strona. Ja już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po jej kolejną powieść, która z pewnością ponownie chwyci mnie za serce.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


czwartek, 21 maja 2020

Melanie Harlow, Corinne Michaels – Nieidealnie dopasowani

Melanie Harlow, Corinne Michaels – Nieidealnie dopasowani
Tytuł książki: Nieidealnie dopasowanie
Oryginalny tytuł: Imperfect match
Autor: Melanie Harlow, Corinne Michaels
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość stron: 252
Data wydania: 29.04.2020

Willow chce udowodnić matce, że poradzi sobie, kiedy przejmie jej firmę, która zajmuje się dobieraniem idealnych partnerów. Jeśli kobieta tego nie zrobi, rodzinny biznes zostanie zamknięty. Jej sąsiad Reid zgadza się zostać jej klientem, ponieważ chce w ten sposób pomóc przyjaciółce. Do tej pory nie miał w planach stałego związku, ale daje się przekonać do swatania. Im więcej czasu spędzają na poszukiwaniach idealnej partnerki dla mężczyzny, tym bardziej Willow zdaje sobie sprawę, że chciałaby mieć go tylko dla siebie. Czy odważy się głośno wyznać swoje uczucia? Czy po tym wszystkim dalej będą się przyjaźnić?

Corrine Michaels jest autorką ze szczytów list „The New York Times”, „The Wall Street Journal” oraz „USA Today”. Jest autorką dziewięciu romantycznych historii. Melanie Harlow zaś podbiła szczyty list „USA Today”. Gdy nie pisze, czas poświęca serialom, a także bieganiu. Choć te pisarki napisały już wspólnie inną książkę to do tej pory była mi znana tylko twórczość Michaels. Jej romans wywarł na mnie pozytywne wrażenie i od jakiegoś już czasu miałam chęć sięgnąć po inną jej powieść.

„Nieidealnie dopasowani” to powieść, którą można zakwalifikować jako komedię romantyczną. Napisana jest lekkim, przyjemnym stylem, a cała opowieść jest bardzo ciepła w odbiorze. Fabuła nie jest zbyt oryginalna. Na rynku jest mnóstwo książek, z motywem przyjaciół, którzy z czasem zaczynają czuć do siebie coś więcej. Zakończenie również jest dość przewidywalne. Natomiast z pewnością jest to książka, przy której można się zrelaksować. Nie brak w niej poczucia humoru, które wywoła wielokrotnie u czytelnika uśmiech na twarzy.

Willow Hayes to kobieta, która oddaje się głównie pracy, tym samym zrzucając życie prywatne na dalszy plan. Chciałaby spełniać się zawodowo, co pozwoliłoby jej zapewnić sobie stabilizację. Kobieta marzy również o dziecku, a jak do tej pory randki, na które się umawiała, były kompletnymi katastrofami. Reid jest jej sąsiadem, mieszkają naprzeciwko siebie od kilku lat. W przeciwieństwie do swojej przyjaciółki, on nie darzy sympatią swojej rodziny, ponieważ matka jest uzależniona od alkoholu, a ojciec jest nikogo nie szanującym tyranem. Mężczyzna musiał szybko wydorośleć, aby zastępować bratu rodziców. Myślę, że większość czytelników obdarzy tę dwójkę sympatią i będą z zainteresowaniem śledzić ich losy.


Podsumowując, historia wykreowana przez Michaels i Harlow z pewnością przypadnie do gustu miłośniczkom romansów. Mimo dość powtarzalnego schematu dotyczącego przeradzającej się w coś więcej przyjaźni damsko-męskiej, książkę tę czyta się szybko i przyjemnie. Ja z chęcią sięgnę jeszcze kiedyś po powieść tego duetu pisarskiego.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu NieZwykłemu.


środa, 20 maja 2020

Renee Carlino – Przysięgnij, że mnie kochasz

Renee Carlino – Przysięgnij, że mnie kochasz
Tytuł książki: Przysięgnij, że mnie kochasz
Oryginalny tytuł: Swear on this life
Autor: Renee Carlino
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 360
Data wydania: 15.04.2020

Emiline kocha książki - uczy pisania, jednak jej ostatnie projekty literackie utknęły w martwym punkcie. Wtedy postanawia sięgnąć po najnowszy bestseller tajemniczego autora o pseudonimie J. Colby. Książka ta opowiada historię przyjaciół z dzieciństwa, którzy nie mają łatwego życia i o rodzącym się między nimi uczuciu. Z każdą kolejną stronę kobieta utwierdza się w przekonaniu, że czyta historię o sobie samej. Autorem jest Jase, którego nie widziała od ponad dwunastu lat.  Postanawia się z nim spotkać i wyjaśnić, dlaczego bez jej zgody opisał ich historię. Czy Emiline dzięki temu upora się z demonami przeszłości? Czy znajdzie w końcu szczęście?

Renee Carlino rozpoczęła przygodę z pisaniem jako nastolatka. Pisała wtedy wiersze oraz krótkie opowiadania. Przez kilka lat pracowała jako nauczycielka języka angielskiego. Obecnie jest scenarzystką i autorką powieści dla kobiet z gatunku new adult. Od zawsze fascynowały ją emocje i związki i to te tematy porusza w swoich książkach. Czytałam do tej pory jedną powieść Carlino i zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, więc kwestią czasu było zanim sięgnę po kolejną.

Książka ta została napisana w narracji pierwszoosobowej i czytelnik wydarzenia poznaje z perspektywy Emiline, dzięki czemu może razem z bohaterką przeżywać to, co ją spotkało. Podobał mi się zabieg umieszczenia książki w książce. Naprzemiennie poznajemy wydarzenia dotyczące teraźniejszego, dorosłego życia Emiline z tymi z przeszłości opisanymi w bestsellerowej powieści. Styl Carlino jest lekki, przedstawiona historia wciąga od pierwszych stron, dzięki czemu lekturę tę czyta się szybko. Autorka poruszyła tu sporo trudnych tematów takich jak uzależnienie od alkoholu, czy narkotyków, przemoc, czy wychowanie w rodzinie zastępczej.

Emiline i Jason nie mieli łatwego dzieciństwa, a połączył ich ból i upokorzenie. Matka dziewczyny odeszła od swojej rodziny, kiedy ta miała osiem lat. Została ona pod opieką bezrobotnego ojca alkoholika i często doskwierał jej głód. Znalazła jednak oparcie w przyjacielu z sąsiedztwa, ale ich drogi zostały rozdzielone, kiedy Em została pobita przez ojca. W wyniku czego trafiła do rodziny zastępczej. Jason wcale nie miał lepiej od niej. Jego wychowywała samotnie matka, która choć darzyła go miłością, nie dawała mu odpowiednich wzorców. Pracowała jako striptizerka i sięgała po narkotyki.


„Przysięgnij, że mnie kochasz” to przepiękna, pełna bólu i emocjonalna powieść. Opowiada o wybaczaniu, mierzeniu się z przeszłością oraz odkrywaniu samego siebie. Książka ta zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i z przyjemnością sięgnę po inne tej autorki.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


poniedziałek, 18 maja 2020

Colleen Houck – Połączeni

Colleen Houck – Połączeni
Tytuł książki: Połączeni
Oryginalny tytuł: Reunited
Autor: Colleen Houck
Wydawnictwo: We need YA
Ilość stron: 496
Data wydania: 06.05.2020

Lily Young budzi się na farmie swojej babci i nie pamięta tego, co ją spotkało. Ukochany, podróże po Egipcie, czy wyprawa do zaświatów są dla niej jedynie tajemniczymi historiami, przez co dziewczyna czuje się zagubiona.  Nic jednak nie zmieni tego, że jest częściowo człowiekiem, częściowo lwem, a częściowo wróżką. Przeznaczenie musi się wypełnić i Lily musi zmienić się w Wasret, boginię, która pokona Setha. Z pomocą przychodzi jej doktor Hassan. Czy Lily pokona potężnego boga i ocali świat?

Colleen Houck jest bestsellerową autorką „The New York Timesa”. Popularność przyniosła jej seria “Klątwa tygrysa”, którą napisała po lekturze „Zmierzchu”. Niestety nie znalazła wydawcy i opublikowała ją za własne pieniądze. Wydarzyło się wtedy coś, czego się nie spodziewała. Podbiła listy bestsellerów, zdobyła setki tysięcy fanów, a wydawcy z całego świata i producenci filmowi zaczęli walczyć o prawa do książki. „Połączeni” to trzeci i ostatni tom trylogii „Strażnicy gwiazd”. Seria ta jest ze sobą mocno powiązana i zalecam czytanie jej we właściwej kolejności.

Książka ta jest napisana w narracji pierwszoosobowej i czytelnik wydarzenia poznaje z perspektywy Lily. Cała historia trzyma w napięciu od początku do samego końca, a akcja jest bardzo dynamiczna i z pewnością nikt w trakcie tej lektury nie będzie narzekał na nudę. Cała seria Strażnicy Gwiazd ma niepowtarzalny klimat, ponieważ opiera się ona na mitologii egipskiej. Dodatkowo po dodaniu magii, wyszła Houck naprawdę warta uwagi seria fantastyczna dla młodzieży.


Lily Young na przestrzeni tych trzech tomów przeszła niebywałą przemianę. Na początku serii dała się poznać jako osamotniona i nie rozumiana przez bliskich. Podporządkowywała się swoim rodzicom i nie umiała stawiać na swoim. Tym czasem stała się odważna, pomysłowa i zaczęła mówić głośno swoje zdanie. Myślę, że większość czytelników obdarzy tę bohaterkę sympatią. Drugą ważną postacią, którą należy wyróżnić jest doktor Hassan. To bohater drugoplanowy, ale wiele razy wykazał się wiedzą, która pomogła Lily wypełnić jej przeznaczenie.


„Połączeni” to idealne zakończenie trylogii. Ta część tak jak i poprzednie wciąga od pierwszej strony i trudno się od niej oderwać zanim nie pozna się zakończenia. Dodatkowo wątek mitologii egipskiej został wykorzystany w niezwykle interesujący sposób. Polubiłam się z bohaterami i trochę mi szkoda, że to już koniec, ale bardzo się cieszę, że mam przyjemność patronować najnowszej części.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji oraz możliwość patronowania tej powieści dziękuję Wydawnictwu We need YA.


sobota, 16 maja 2020

Lucinda Riley – Siostra słońca

Lucinda Riley – Siostra słońca

Tytuł książki: Siostra słońca
Oryginalny tytuł: The sun sister
Autor: Lucinda Riley
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 674
Data wydania: 15.04.2020

Elektra D’Apliese jest sławną czarnoskórą modelką. Wydawać by się mogło, że ma wszystko – urodę, pieniądze i wiele osób jej zazdrości. Jednak w rzeczywistości kobieta jest na skraju załamania. Po otrzymaniu wiadomości o śmierci ojca adopcyjnego Pa Salta jej stan się pogarsza i zaczyna ona sięgać po alkohol, a także narkotyki. Wtedy dostaje list od nieznajomej, która jest twierdzi, że jest jej babcią. Czy spotkanie z tą kobietą pomoże Elektrze stanąć na nogi?

Lucinda Riley urodziła się w Irlandii. We wczesnej młodości próbowała sił jako aktorka zarówno teatralna jak i filmowa. Pierwszą powieść napisała w wieku 24 lat. Jej książki zostały przetłumaczone na ponad 37 języków i sprzedane w ponad 20 milionach egzemplarzy na całym świecie. Wielokrotnie trafiały na listy bestsellerów „Sunday Timesa” oraz „New York Timesa”. Prawa do serialu na podstawie serii Siedmiu Sióstr sprzedały się niemal natychmiast i zostały kupione przez hollywoodzką firmę producencką. Uwielbiam tę serię i każdej kolejnej książki wyczekuję z niecierpliwością.


Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych. Historia z 2008 roku dotyczy odkrywania przez Elektrę swoich korzeni i przeplata się z historią z 1939 roku, która dotyczy losów Cecily. Język Riley jest niezwykle plastyczny i bardzo lubię w jej powieściach opisy. Dzięki nim po raz kolejny odbyłam podróż z bohaterami jej powieści. Tym razem autorka zabrała mnie do malowniczej Keni. Byłam kiedyś w Afryce i jest to bardzo urokliwe miejsce. W „Siostrze Słońca” autorka poruszyła wiele ważnych i trudnych tematów jakimi są uzależnienia, przemoc, samotność, rasizm, czy kolonializm.

Elektra dotychczas w poprzednich tomach sprawiała wrażenie niepokornej i zwariowanej. Tymczasem okazuje się, że jest samotna i nieszczęśliwa. Aby sobie z tym poradzić ucieka w narkotyki i alkohol, co tylko bardziej ją niszczy. Dodatkowo dociera do niej wiadomość o ślubie byłego partnera, do którego wciąż żywi uczucia, co zupełnie ją załamuje. W trakcie poznawania historii swoich korzeni możemy zaobserwować przemianę, jaka w niej zachodzi. Drugą równie ważną i ciekawą postacią tej powieści jest Cecily Huntley-Washington, która w 1939 roku przybyła z Nowego Jorku do Kenii, aby wyleczyć złamane serce. Spędzała czas babci nad brzegami jeziora Naivasha w towarzystwie babci oraz Billa Forsytha. Kiedy wiadomo było, że wojna jest nieunikniona, Cecily przyjęła oświadczyny mężczyzny, w wyniku czego przeniosła się do Wanjohi. Gdy Bill wyjechał, ona została zupełnie sama do czasu, gdy w lesie w pobliżu farmy znalazła porzucone niemowlę.

„Siostra Słońca to piękna, ale i bolesna opowieść o samotności, poszukiwaniu siebie i swojego miejsca na świecie, trudnych wyborach, oddaniu oraz  matczynej miłości. Riley po raz kolejny urzekła mnie swoim stylem i barwnym językiem, jakim się posługuje. Historia zarówno Elektry jak i Cecily jest piękna, wciągająca i przejmująca. Fankom serii z pewnością i ta część przypadnie do gustu.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.


wtorek, 12 maja 2020

[Przedpremierowo] Alek Rogoziński – Teściowe muszą zniknąć

[Przedpremierowo] Alek Rogoziński – Teściowe muszą zniknąć

Tytuł książki: Teściowe muszą zniknąć
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 332
Data premiery: 20.05.2020

Amelia i Janusz Niedzielscy to młode małżeństwo, które mieszka w centrum Warszawy. Ich monotonną codzienność przerywa śmierć wujka Karola, które wywraca ich życia do góry nogami. Zmarły pozostawił list wraz z informacją o ukrytym skarbie w wyniku, którego Amelia zostaje porwana, a Janusz zostaje oskarżony o morderstwo. Wtedy ich teściowe, które się nie znoszą, biorą sprawy w swoje ręce. Czy ich dzieci wyjdą z tego cało? Czy ukryty skarb istnieje i kto jako pierwszy go odnajdzie?

Alek Rogoziński to autor komedii kryminalnych i powieści obyczajowych. Debiutował w 2105 roku, a „Teściowe muszą zniknąć” to już czternasta książka w dorobku pisarza. Popularność zyskał dzięki komedii sensacyjnej „Jak Cię zabić, kochanie?”, która została nominowana przez portal Lubimy Czytać w 2016 roku w plebiscycie Książka roku w kategorii kryminał, sensacja, thriller. Rok później taką samą nominację zdobyła powieść „Do trzech razy śmierć”. Twórczość Rogozińskiego idealnie wpisuje się w mój gust i każdej jego kolejnej książki wyczekuję z niecierpliwością.

Standardowo jak na powieść Rogozińskiego, „Teściowe muszą zniknąć” zaczynają się spisem postaci wraz z krótkimi wyjaśnieniami, kto jest kim. Jak zawsze bohaterów jest sporo, więc taka „ściąga” sporo ułatwi, jeśli w trakcie lektury czytelnik się pogubi. Styl Alka Rogozińskiego jest lekki, pełen humoru i to za to właśnie tak bardzo lubię sięgać po książki tego autora. Dzięki tej lekturze mogłam na chwilę oderwać się od przytłaczającej obecnie rzeczywistości.

Bohaterowie powieści są wyraziści, barwni, trochę przerysowani, ale dzięki temu rozbawią swoimi słowami i czynami czytelnika do łez. Tytułowe teściowe to postaci, o których długo się nie zapomni. Kazimiera jest fanką Radia Święta Jadwiga, uważa się za mocno religijną i potępia środowisko LGBT. Maja zaś jest jej zupełnym przeciwieństwem. Chętnie uczestniczy w Marszach Równości, a także żyje w konkubinacie. Spotkania tych dwóch kobiet nigdy nie są spokojne. Nie darzą się sympatią i wiecznie wzajemnie się obrażają. Te dwie bohaterki tworzą mieszankę wybuchową, która wywoła u czytelnika wielokrotnie uśmiech na twarzy.


„Teściowe muszą zniknąć” to kolejna rewelacyjna komedia kryminalna Alka Rogozińskiego. Podobało mi się, że tym razem na swoich bohaterów wybrał zwykłych, „szarych” ludzi, u których podobieństwa można szukać wśród znanych nam osób. Oprócz dużej dawki humoru, autor umieścił tu również zagadkę kryminalną, która wcale nie jest taka oczywista i którą z zainteresowaniem śledziłam do ostatniej strony. 

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu W.A.B.


sobota, 9 maja 2020

Chris Carter – Egzekutor

Chris Carter – Egzekutor


Tytuł książki: Egzekutor
Oryginalny tytuł: The executioner
Autor: Chris Carter
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 424
Data wydania: 02.06.2016

W Los Angeles dochodzi do brutalnego morderstwa. Policja w kościele odnajduje ciało pozbawione głowy i ociekające krwią. Sprawca dokładnie przemyślał swoją zbrodnię, ponieważ starannie ułożył nogi tak, aby były wyprostowane, ramiona zostawił złożone jak do modlitwy, w miejscu głowy, pozostawił głowę psa, a na klatce piersiowej napisał krwią cyfrę 3. Detektyw Hunter początkowo zakłada, że to zabójstwo rytualne, jednak zamordowanych równie brutalnie przybywa. Wtedy odkrywa, że każda z ofiar umarła w sposób, jaki najbardziej ją przerażał. Kim jest morderca i skąd tak dobrze znał te osoby?

Chris Carter urodził się w Brazylii. Po maturze wyjechał jednak do Stanów, gdzie studiował psychologię i zaburzenia kryminalne na Uniwersytecie Michigan. Badał i przesłuchiwał licznych zbrodniarzy jako psycholog kryminalny Biura Prokuratora Stanu Michigan. Na początku lat 90. Wyruszył do Los Angeles, gdzie pracował jako muzyk sesyjny. Zadebiutował thrillerem „Krucyfiks” w 2009 roku, który rozpoczyna serię z Robertem Hunterem. „Egzekutor” to drugi tom i polecam zapoznawanie się z tą serią we właściwej kolejności.

Autor zastosował w swoim thrillerze narrację trzecioosobową. Drugi tom jest napisany podobnie do pierwszego. Carter utrzymał mroczną atmosferę i mocne, brutalne opisy. Co wrażliwsze osoby mogą mieć trudności z przebrnięciem przez niektóre fragmenty. Myślę jednak, że fani gatunku, którym nie straszne są dosadne, mięsiste opisy będą zadowoleni z lektury. Książka wciąga od pierwszych stron i ciężko się od niej oderwać, ponieważ napięcie zostało tu dobrze zbudowane, a także ciągle okazuje się, że nic nie jest takie jak się wydawało.

Carter wykreował bohaterów, których nie sposób nie polubić i nie zaangażować się w śledztwo razem z nimi. Robert Hunter jest ciekawą postacią. Jest inteligentny, zawsze na wszystko ma odpowiedź, a także potrafi świetnie analizować. Już w pierwszym tomie obdarzyłam go sympatią i trzymałam kciuki za powodzenie jego śledztwa. Mam jednak pewne uwagi, co do Garcii. Wydał mi się trochę nieporadny przez swoje ciągłe pytania. Sprawiał wrażenie jakby nie zawsze potrafił wyciągać samodzielnie wnioski.


„Egzekutor” niczym nie odstaje od pierwszego tomu. Carter zadbał tu o dynamiczną akcję, napięcie trzymające od pierwszej do ostatniej strony, barwne postaci, a przede wszystkim świetnie wodzi czytelników za nos. Bardzo jestem ciekawa kolejnych części cyklu o Hunterze i z pewnością niedługo się za nie zabiorę.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.


środa, 6 maja 2020

Alex Marwood – Zatruty ogród

Alex Marwood – Zatruty ogród

Tytuł książki: Zatruty ogród
Oryginalny tytuł: The poison garden
Autor: Alex Marwood
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 384
Data wydania: 15.04.2020

Na odosobnionej farmie w Walii dochodzi do tragedii. Zostają tam odnalezione ciała stu pięćdziesięciu członków sekty, którzy umarli w wyniku zatrucia. Policja dość szybko kwalifikuje to wydarzenie jako zbiorowe samobójstwo, które przecież nie zdarzyło się pierwszy raz. Jest jednak kilku ocalałych z tego wydarzenia. Wśród nich jest dwudziestodwuletnia Romy, która pragnie chronić siebie oraz swoje jeszcze nienarodzone dziecko. Ale komu w społeczności poza sektą można ufać? Czy uda jej się uciec od przeszłości i zacząć nowe życie?

Alex Marwood to pseudonim literacki cenionej brytyjskiej dziennikarki. Swoją pierwszą powieść „Dziewczyny, które zabiły Chloe” wydała w 2013 roku. Została ona nominowana w Wielkiej Brytanii do nagrody przyznawanej przez International Thriller Writers, zaś w Stanach Zjednoczonych zdobyła Edgar Allan Poe Award w kategorii Najlepsza Powieść 2014 roku. Jej kolejna książka „Zabójca z sąsiedztwa” również została nagrodzona, tym razem była to nagroda Macavity for Best Mystery 2015. Prawa do jej sfilmowania kupiła firma producencka Rabbit Bandini Productions. Polubiłam thrillery Marwood i z ciekawością sięgnęłam po jej najnowszą powieść.

Powieść ta rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Pierwsza z nich przedstawia czas, kiedy Romy razem z matką i rodzeństwem przebywała na farmie. Druga zaś opowiada o czasie po zbiorowym samobójstwie, kiedy to kobieta próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Bardziej intrygowały mnie te fragmenty dotyczące życia na farmie. Marwood musiała wykonać porządny research by tak szczegółowo oddać specyfikę funkcjonowania sekty. Mają oni swoje zwyczaje, kogoś kto dominuje i im przewodzi, a także sposoby wykorzystujące słabości oraz manipulację, aby zwerbować nowych członków. Historię tę poznajemy z perspektywy kilku bohaterów, a klimat jest dość mroczny, jednak to bardziej powieść obyczajowa niż thriller psychologiczny.

Romy to młoda kobieta, która sporo w życiu przeszła. Jednak jest zdeterminowana, by ochronić dziecko, którego się spodziewa. Zaś jej rodzeństwo trafia do ciotki, której nigdy nie widzieli. Jest to dla nich szansa na normalne życie. Ale czy uda im się ją wykorzystać? Na przykładzie tych bohaterów Marwood ukazuje jak trudny jest powrót do „normalności” po tym jak należało się do sekty. Sarah była dla mnie intrygującą postacią. To kobieta, która pracuje w szkole, ale jej życie jest dość smutne i samotne. Jej dom rodzinny, w którym mieszka ciągle przypominał jej o zmarłych rodzicach, co było przytłaczające. Szkoda, że autorka nie poświęciła więcej uwagi tej postaci.


„Zatruty ogród” to powieść psychologiczna z niespiesznym tempem akcji. Fabuła jest nieskomplikowana, dla niektórych z pewnością przewidywalna. Książka ta zaczyna się mocno, ponieważ autorka na początku opisuje makabryczne samobójstwo członków sekty, jednak później już tego nie ma i skupiła się ona na warstwie psychologicznej. Nie jest to najlepsza powieść Marwood, ale warto ją docenić za to jak szczegółowo rozwinęła temat sekty.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger