Tytuł
książki: Osiedle RZNiW
Autor: Remigiusz
Mróz
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 400
Data
wydania: 15.07.2020
Pewnej nocy siedemnastoletni Deso otrzymuje z
nieznanego numeru wiadomość SMS o treści
„Boję się. Chyba ktoś za mną idzie.” Chłopak dzwoni pod ten numer, ale jedyne
co słyszy to trzaski. Następnego dnia rano okazuje się, że zaginęła jego
koleżanka z klasy. Nie ma on jednak pojęcia, dlaczego to z nim próbowała się skontaktować,
ani dlaczego miała go tak dziwnie zapisanego w telefonie. Niewiadomych jest tak wiele, że Deso
rozpoczyna własne śledztwo. Co w ten sposób odkryje?
Chyba nie ma w naszym kraju osoby, która nie
słyszałaby o Remigiuszu Mrozie. Urodził się w 1987 roku. Ukończył Akademię
Leona Koźmińskiego w Warszawie, uzyskawszy stopień naukowy doktora nauk
prawnych. Jest autorem powieści kryminalnych, a także cyklu publicystycznego „Kurs
pisania”. W 2016 roku otrzymał Nagrodę
Czytelników Wielkiego Kalibru za powieść „Kasacja”, a inne jego książki były
nominowane w Plebiscycie Książka Roku portalu Lubimy Czytać w kategorii
kryminał, sensacja, thriller. „Osiedle RZNiW” to samodzielna książka, nie
wchodząca w skład żadnej serii i jest ona thrillerem młodzieżowym.
Opisaną historię czytelnik poznaje naprzemiennie z
perspektywy Desa oraz Żaby. Akcja rozgrywa się na polskim blokowisku na
przełomie XX i XXI wieku. Były to czasy mojego dzieciństwa i cieszę się, że
dzięki tej książce mogłam odbyć podróż w czasie i powspominać, np. zabawy na
trzepaku. Uważam, że autor świetnie oddał klimat tamtych czasów, a playlista
Desa to utwory, których sama kiedyś słuchałam i są mi dobrze znane. To były
czasy J
Książkę czyta się błyskawicznie, a to za sprawą wartkiej akcji oraz częstych
zwrotów akcji.
Dariusz Sodkiewicz, czyli Deso to interesująca
postać. Chłopak wychowuje się bez rodziców i w ubóstwie. Jego sposobem na
codzienność jest hip hop – zarówno słuchanie jak i pisanie własnych tekstów
oraz palenie zioła. Mimo, iż babcia stara się jak może, aby wychować go jak
najlepiej to i tak widać, że przynosi to niestety odwrotny rezultat. Szkoda mi
było tego chłopaka, brakowało mu autorytetu, a wydał mi się inteligentny.
„Osiedle RZNiW” to książka, którą warto przeczytać
dla klimatu, jaki oddał tu autor. Jeśli wychowaliście się w tych czasach, co ja
to z pewnością będzie Wam miło powspominać tamte czasy w rytm muzyki, której
kiedyś słuchało się na odtwarzaczach MP3. Choć jest to powieść młodzieżowa to
udało się Mrozowi mnie kilka razy zaskoczyć, a całą książkę oceniam dobrze. Autor
poruszył tutaj również trudniejszy temat, jakim jest życie w ubóstwie, który
wciąż jest aktualny.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz