Tytuł
książki: Pod kluczem
Oryginalny tytuł: The turn of the key
Autor: Ruth
Ware
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 416
Data
wydania: 02.07.2020
Rowan pracuje w żłobku, ale nie odpowiadają jej
niskie zarobki. Kobieta natrafia na ogłoszenie o pracę jako niania. Oferta wydaje
się być kusząca – wysokie wynagrodzenie, zakwaterowanie, a także inne profity. Dziewczyny
nie wzrusza fakt, że wokół domu krążą niepokojące plotki, a kiedy dociera na
miejsce, jest zachwycona wiekową wiktoriańską posiadłością, która jednocześnie
jest bardzo nowoczesna. Jednak czy na pewno jest tam bezpiecznie? Jeśli tak to
dlaczego w ciągu ostatnich czternastu miesięcy odeszły aż 4 opiekunki?
Ruth Ware jest brytyjską pisarką. Ukończyła studia
na uniwersytecie w Manchesterze, następnie przeprowadziła się do Paryża, po
czym na stałe zamieszkała w Londynie. Pracowała między innymi jako rzeczniczka
prasowa, nauczycielka języka angielskiego, kelnerka, a także księgarka.
Debiutowała w 2015 roku thrillerem „W ciemnym, mrocznym lesie”, który trafił na
listy bestsellerów „New York Timesa” i „Sunday Timesa”. Choć „Pod kluczem” to
już czwarta książka Ware, która została wydana w Polsce to ja do tej pory nie
znałam jej twórczości.
Do sięgnięcia po twórczość nieznanej mi dotąd
autorki, skłonił mnie intrygujący opis i bardzo cieszę się, że dałam jej
szansę. Na szczególne wyróżnienie zasługuje niesamowity, mroczny, duszny,
wiktoriański, tajemniczy oraz pełen grozy klimat. Ware w ciekawy sposób
przedstawia czytelnikowi wydarzenia. Zastosowała tu narrację pierwszoosobową i
nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że opowieść czytelnik poznaje z
listów. Rowan przedstawia to, co ją spotkało, będąc w więzieniu, a adresatem
jest prawnik, którego prosi o zajęcie się jej sprawą. Choć akcja rozgrywa się
dość powoli to mi to nie przeszkadzało, ponieważ lektura ta trzyma w napięciu
od samego początku do końca, a autorka świetnie wodzi czytelnika za nos,
udowadniając mu, że nic nie jest oczywiste i takie jak się wydawało.
Rowan to kobieta, która od zawsze odczuwała potrzebę
bycia kochaną. Kiedy więc poznaje rodzinę Elicourtów, pragnie stać się jej
częścią. Dodatkowo jest zafascynowana najnowszą technologią, z jaką spotyka się
w ich domu na każdym kroku. Dość szybko zaczynają dziać się wokół niej dziwne
rzeczy, a sprawy nie ułatwia, że dzieci, którymi się opiekuje, nie chcą się jej
słuchać. Bardzo szybko główna bohaterka wzbudziła we mnie współczucie. Dzięki pierwszoosobowej
narracji, razem z nią przeżywałam niepokojące ją wydarzenia.
„Pod kluczem” to rewelacyjny thriller z gęstą i
duszną atmosferą, który trzyma w napięciu do samego końca. Pozostawia jednak
pewien niedosyt, ponieważ nie na wszystkie odpowiedzi, czytelnik otrzymuje
odpowiedzi. Dla mnie była to na tyle dobra lektura, że z ciekawością sięgnę po
pozostałe książki Ware.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Mam w planach tą książkę i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać jeszcze w tym roku.
OdpowiedzUsuńPolecam :)
Usuń