Tytuł
książki: Kraina zeszłorocznych choinek
Autor: Joanna
Szarańska
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 432
Data
wydania: 28.10.2020
Joanna Szarańska jest żoną, mamą i pisarką. Uwielbia
kawę, czekoladę i dobre książki. Jest autorką między innymi dwóch serii
komediowych: „Kalina w malinach” oraz „Kronika pechowych wypadków”, a także
bestsellerowej serii świątecznej „Cztery płatki śniegu”. Przez lata była
związana z Fundacją Miasto Słów, a także z Klubem z Kawą nad Książką. Twórczość
Szarańskiej lubię zarówno w wersji komediowej jak i obyczajowej, więc
sięgnięcie po jej najnowszą powieść było kwestią czasu.
Na niedługo przed Świętami Józef Pawłowski otwiera
sklep o nazwie Kraina Zeszłorocznych Choinek. Sprzedaje tam bombki, które
zbierał całe życie. Jego towar nie ma cen, uznał, że każdy będzie u niego
płacił tyle, na ile go stać. Antoś to chłopiec, którego Święta w tym roku nie
cieszą. Ten czas do niedawna kojarzył mu się rodzinnie, a teraz dziadek Boniek
nie żyje, a rodzice są po rozwodzie. Nina opiekuje się starszą panią i jedyne,
o czym marzy to na Święta wrócić do domu, a jej pracodawca nie chce o tym nawet
słyszeć. Pani Helenie doskwiera samotność, ponieważ syn odwiedza ją jedynie z
poczucia obowiązku. Beata i Danuta to siostry, które są swoimi sąsiadkami, ale
obecnie się skłócone. W jaki sposób losy bohaterów się przetną? I czy Święta
będą dla nich radosnym czasem?
Styl autorki jest lekki i zastosowała tu narrację
trzecioosobową. Książka ta jest idealnie wyważona - tempo akcji jest spójne.
Mnie te historia wciągnęła od pierwszej strony i nie da się przy niej nudzić, a
do tego wywoła trochę emocji, od śmiechu aż po chwilę zadumy. Co jednak
najistotniejsze, książka ta pełna jest świątecznej atmosfery! Między innymi za
sprawą sklepu pana Józefa ze świątecznymi ozdobami, śniegu za oknami, chęci
kiszenia buraków na barszcz, a także zwykłej tęsknoty za domem rodzinnym.
Przypadł mi do gustu wątek Krainy zeszłorocznych choinek, całą książkę czekałam
na wyjaśnienie tej opowieści ;)
Bohaterów jest tutaj sporo i to, co z całą pewnością
mogę stwierdzić to to, że Szarańska wykreowała ich na rzeczywistych,
zwyczajnych ludzi, których można by szukać wśród naszych znajomych, rodziny,
czy sąsiadów. Każda z tych postaci jest inna, zmaga się z innymi problemami,
tęsknotami, czy pragnieniami. Mnie najbardziej intrygowała postać Heleny. Byłam
ciekawa, co się kryje za tym murem, który wokół siebie budowała. Antoś to
również postać, która zasługuje na uznanie, ponieważ jak na dziecko, okazał się
nad wyraz dojrzały.
„Kraina zeszłorocznych choinek” to przepiękna
opowieść świąteczna o miłości, tęsknocie, konfliktach, dawnych urazach i nie
dokończonych sprawach, a także wybaczeniu. Lektura ta wzruszy, rozbawi i
pozwoli poczuć magiczną, świąteczną atmosferę.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz