Tytuł książki: Wzgórze Świątecznych Życzeń
Autor: Sylwia
Trojanowska
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 400
Data wydania: 28.10.2020
Sylwia Trojanowska wraz z mężem i synem mieszka w
Szczecinie, w otulinie malowniczej Puszczy Bukowej. Uwielbia podróże, zarówno
te dalekie jak i bliskie. Jest autorką poczytnych powieści obyczajowych, w
których w lekki sposób pisze o trudnych sprawach. Książki tej autorki
pokochałam i każdej kolejnej wyczekuję z niecierpliwością. Kiedy więc ukazała
się najnowsza, natychmiast po nią sięgnęłam.
Do Świąt pozostały już tylko cztery tygodnie. Lila
marzy o wygranej w zawodach, w których nagrodą jest wymarzony obóz w Livigno.
Domicela próbuje wszystko zapiąć na ostatni guzik, a jest to wyjątkowo trudne
zważywszy na to, że jej mąż ma nogę w gipsie. Ksawery pragnie, aby Jola wróciła
do jego życia oraz ich córki. Patrycja chciałaby jedynie, aby jej były partner
nie odnalazł jej i ich córeczek. Fryderyk jest pustelnikiem i spędza Święta
samotnie. Jaka historia się za tym skrywa? Konstancja czuje się samotna, więc czy
dwie małe dziewczynki i ich mama wypełnią tę pustkę? Czy bohaterowie spędzą szczęśliwe Święta?
Książka ta została napisana w narracji
trzecioosobowej, a wydarzenia czytelnik poznaje naprzemiennie z perspektywy
różnych bohaterów. Dodatkowo każdy rozdział rozpoczyna się fragmentem
świątecznej piosenki. Mi osobiście bardzo się to spodobało, a dodatkowo
pozwoliło jeszcze lepiej poczuć świąteczny klimat, ponieważ w trakcie lektury,
słuchałam tych utworów. Z całej tej powieści bije magiczna aura, która otula
niczym ciepły koc. Biały puch, przepiękne dekoracje, a także unoszący się
zapach szarlotki z cynamonem, sprawiły, że ja Święta poczułam wcześniej.
Trojanowska po raz kolejny stworzyła bohaterów z
krwi i kości. Choć bardzo się od siebie różnią to zmagają się z rzeczywistymi
problemami i z pewnością każdy znajdzie tu postać, z którą uda mu się
utożsamić. Najbardziej polubiłam Lilę, Polę oraz Ksawerego. Lila to młoda, ale
i dojrzała dziewczyna, która wie, czego chce i ciężko pracuje, aby to osiągnąć.
Pola, choć jeszcze młodsza to również jest bardzo mądra oraz szlachetna. Z pewnością
odziedziczyła to po Ksawerym i bardzo kibicowałam, aby przestali być samotni.
Jeśli czytaliście „Wigilijną przystań” to z pewnością miłą niespodzianką będzie
dla Was ponowne spotkanie z niektórymi bohaterami tej powieści. Patrycja jest
tu jedną z głównych bohaterek, a i Malwina przyjeżdża z Niechorza i pojawia się
w krótkim fragmencie.
„Wzgórze Świątecznych Życzeń” to niezwykle ciepła,
piękna powieść, która przeniesie czytelnika do świątecznej, malowniczej
scenerii Świeradowa-Zdroju. Mnie ta historia urzekła i polecam ją każdemu, kto
szuka świątecznej lektury!
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Lubię święta, ale świąteczne powieści już mniej. Dlatego rzadko po nie sięgam (do tej pory przeczytałam "Ekspres polarny" i "Upiorne święta"), więc pomimo Twojej tak bardzo zachęcającej notki nie mam w planach po nią sięgać.
OdpowiedzUsuńRozumiem, gdybyś jednak zmieniła zdanie to na moim blogu znajdziesz parę polecajek książek o tej tematyce, które bardzo mi się podobały :)
Usuń