niedziela, 14 marca 2021

Gabriela Gargaś – Luna

 

Tytuł książki: Luna

Autor: Gabriela Gargaś

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 424

Data wydania: 24.02.2021

Gabriela Gargaś jest mamą, żoną, a także autorką bestsellerowych powieści obyczajowych. Zainicjowała antologię opowiadań „Każdego dnia”, z której sprzedaży zysk został przekazany Fundacji Marka Kamińskiego, wspierającej dzieci oraz młodzież dotknięte ciężkimi i nieuleczalnymi chorobami. Na swoim koncie ma już ponad dwadzieścia książek. Kocha tworzyć historie, które wzruszają i bawią.

Luna kocha swoją pracę. Kiedy lata, czuje się wolna. Nie potrafi jednak zapomnieć o bolesnej przeszłości. Aby trochę odpocząć wyrusza na urlop do Paryża. Tam poznaje Daniela. Mężczyzna jest żołnierzem Legii Cudzoziemskiej przez co jest w życiu samotny. Między nimi od razu iskrzy. Jednak kiedy wakacje kobiety dobiegają końca i wraca do domu, dzielą ich setki kilometrów. Czy uda im się być ze sobą na odległość? I jak na ich relację wpłynie pandemia?

Autorka zastosowała tu narrację trzecioosobową. Fabuła jest wielowątkowa i w moim odczuciu jest aż za bardzo zawiła i zawiera zbyt wiele zwrotów akcji. Wydawała mi się przez to trochę chaotyczna. Doceniam jednak fakt, że Gargaś przedstawiła tu prozę życia codziennego z problemami, które mogą dotknąć każdego. Zostały tu poruszone między innymi takie tematy jak pandemia koronawirusa, przemoc psychiczna, nieuleczalna choroba, czy trudne wybory. W mojej opinii poruszanie tematu covid-19 było trochę niepotrzebne. Rozumiem, że miało to na celu dodaniu wykreowanej historii realizmu, ale myślę, że wszyscy już chcielibyśmy normalności i nie chcemy, żeby z każdej możliwej strony otaczał nas ten wirus. Przynajmniej dla mnie książki to odskocznia od rzeczywistości i dzięki nim chciałabym choć na chwilę nie myśleć o pandemii.

Natomiast jeśli chodzi o bohaterów to autorka wykonała kawał świetnej roboty. Po pierwsze są z krwi i kości, a po drugie mają ciekawe, dość nieoczywiste i nie oklepane zawody. Ich prace są ich pasjami, które wymagają od nich odwagi, skupienia, umiejętności zachowania „zimnej krwi”. Oboje wiele przeszli i oboje pragnęli szczęścia. Kibicowałam im, ale nic więcej nie zdradzam ;)

„Luna” to nostalgiczna i melancholijna powieść. W moim odczuciu zawiera zbyt wiele wątków i przez to nie wywołała we mnie tak głębokich odczuć, na jakie liczyłam. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to piękna historia o miłości, poszukiwaniu szczęścia i trudnych decyzjach.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



 

2 komentarze:

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger