Tytuł
książki: Ostatni dom na zapomnianej ulicy
Oryginalny tytuł: The last house on needles street
Autor: Catriona
Ward
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 400
Data
wydania: 30.06.2021
Catriona Ward to
amerykańska pisarka. Urodziła się w Waszyngtonie, a jej rodzina często się
przeprowadzała. Mieszkała między innymi w Stanach Zjednoczonych, Kenii,
Madagaskarze i Maroku. Debiutowała w 2015 roku powieścią Rawblood. Ward zdobyła
między innymi brytyjską nagrodę fantasy za swój debiut oraz za Little Evie. Ta
druga otrzymała także prestiżową nagrodę Shirley Jackson dla najlepszej
powieści. Nie słyszałam wcześniej o twórczości tej autorki, ale po przeczytaniu
opisu „Ostatniego domu na zapomnianej ulicy” poczułam się zaintrygowana.
Przed jedenastoma
laty zaginęła sześcioletnia wówczas dziewczynka, Lula Walters. Jej siostra
Delilah uważa, że policja nie zrobiła w
tym temacie wszystkiego, co w ich mocy. W trakcie sprawy kilkukrotnie
przewinęło się nazwisko Teda Bannermana. Choć niczego mu nie udowodniono, Dee
postanawia mu się bliżej przyjrzeć. Mieszka on w zwyczajnym domu na spokojnej
ulicy w pobliżu lasu. Ona zaś wprowadza się do domu obok, postanawiając
nawiązać z nim kontakt. Czy odkryje prawdę o wydarzeniach sprzed 11 lat?
Ted Bannerman żyje na
uboczu. Jego przyjaciółką jest urocza kotka Olivia. Mężczyzna ma córkę, Lauren,
jednak sprawia ona pewne problemy, które są dla Teda niepokojące. On sam dla
innych też jest niepokojący. Czy on i jego córka mają problemy psychiczne? Dee
Walters to kobieta, która niewiele ma do stracenia. Jest przekonana, że
Bannerman przed jedenastoma laty porwał jej siostrę, niszcząc jej w ten sposób
życie. Jej celem jest znalezienie swojej siostrzyczki, a także jej porywacza. Nie
godzi się na to, aby przestępca chodził bezkarnie po świecie.
Narracja występuje tu
zarówno pierwszo jak i trzecioosobowa. Czytelnik wydarzenia poznaje z
perspektywy Teda, Dee oraz Olivii i innych postaci, którym rzadziej jest
oddawana historia. Muszę przyznać, że na początku było to dla mnie dość
chaotyczne. Jednak trzeba do tej lektury podejść w pełnym skupieniu i na pewno
uda się nie pogubić. Najważniejszą jednak kwestią jest wspaniały styl Ward.
Fani mrocznych historii z pewnością będą zachwyceni. Autorka stworzyła gęstą,
duszną i przerażającą atmosferę, wodząc przy tym czytelnika za nos, ponieważ nic
tu nie jest takie jak się wydaje.
Sięgając po „Ostatni
dom na zapomnianej ulicy” nie miałam wielkich oczekiwań, ponieważ nie słyszałam
wcześniej nic o twórczości tej autorki. Cieszę się jednak, że dałam jej szansę,
bo to jedna z lepszych książek, które przeczytałam w tym roku. Świetnie
zbudowane napięcie, klimat powieści i nietypowa narracja sprawiły, że ja od tej
lektury nie mogłam się oderwać.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz